9. kadencja, 72. posiedzenie, 2. dzień (08-02-2023)

Oświadczenia.

Poseł Krzysztof Janusz Kozik (tekst niewygłoszony):

    Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W Pałacu Namiestnikowskim w Warszawie 6 lutego 1989 r. rozpoczęły się rozmowy reprezentantów strony rządowo-koalicyjnej oraz solidarnościowo-opozycyjnej, które do historii przeszły jako obrady Okrągłego Stołu.

    Wydarzeniami, które doprowadziły do dialogu komunistów z opozycją, były dramatyczna sytuacja gospodarcza Polski w drugiej połowie lat 80., rosnące napięcia społeczne potęgowane przez strajki i polityka pieriestrojki prowadzona w ZSRR przez Michaiła Gorbaczowa, oznaczająca rozluźnienie wpływów Moskwy. Pod koniec sierpnia 1988 r. świadome ryzyka całkowitej utraty władzy kierownictwo Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej zaproponowało wspieranej przez Kościół katolicki opozycji rozpoczęcie rozmów, przy specjalnie skonstruowanym, ogromnym okrągłym stole. Przez 2 miesiące dyskusje prowadzono w obszarach gospodarki i polityki społecznej, pluralizmu związkowego oraz reform politycznych. W toku obrad wyraźnie zarysowało się rozbicie pomiędzy działaczami ˝Solidarności˝. Skuteczne manipulacje szefa MSZ i Służby Bezpieczeństwa Czesława Kiszczaka doprowadziły do podziału opozycji na część, wśród której, jak dobitnie pokazała historia, było wielu tajnych współpracowników Służby Bezpieczeństwa, i która gotowa była na ustępstwa wobec komunistów, i tę, która nie chciała się zgodzić na żadne układy z komunistami.

    5 kwietnia 1989 r. podpisano porozumienie kończące obrady, ale w ocenie historyków pozostawiające ogromny niesmak. Władze wyraziły co prawda zgodę na legalizację ˝Solidarności˝, utworzono Senat jako nową izbę parlamentu i postanowiono o przeprowadzeniu częściowo wolnych, tzw. kontraktowych wyborów, które tak naprawdę dalej pozostawiały władzę w rękach członków Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. W wyborach kandydaci niezależni mogli ubiegać się o 100% miejsc w Senacie. W Sejmie tylko 35% miejsc miało być przedmiotem prawdziwie demokratycznych wyborów, pozostałe 65%, a więc parlamentarną większość, zastrzeżono dla kandydatów obozu władzy. Miejsce zlikwidowanej Rady Państwa zajął prezydent wybierany przez Zgromadzenie Narodowe. W takim układzie sił został nim Wojciech Jaruzelski. Powstanie tzw. Sejmu kontraktowego spotkało się z aprobatą wielu środowisk, choć większą determinacją można było wtedy uzyskać o wiele więcej, zwłaszcza że zbyt słaba władza komunistyczna nie mogła już zdecydować się na kolejne rozwiązanie siłowe. Nie było też zagrożenia interwencją armii radzieckiej.

    Obrady Okrągłego Stołu były krokiem w dobrym kierunku, ale zbyt mało zdecydowanym. Niestety Czesław Kiszczak dzięki swym zagrywkom uzyskał bezkarność dla komunistów. W efekcie nikt ze strzelających do robotników w Poznaniu w 1956 r. czy na Wybrzeżu w 1970 r. nie został pociągnięty do odpowiedzialności za te zbrodnie. Parasol ochronny uzyskali także wszyscy ci, którzy byli odpowiedzialni za zniszczenie polskiej gospodarki oraz za doprowadzenie kraju do granicy bankructwa. Komuniści zachowali też na długie lata swój stan posiadania. Wielu z nich przeszło transformację z partyjnych kacyków na świetnie robiących interesy na majątku narodowym biznesmenów.

    Sytuacji nie zmieniły też pierwsze w powojennej historii Polski prawdziwie wolne wybory parlamentarne z 27 października 1991 r., w których walka o wszystkie mandaty poselskie - 460 i senatorskie - 100 miała charakter otwarty i demokratyczny. Mniejszościowy rząd Jana Olszewskiego upadł 4 czerwca 1992 r. Bezpośrednią przyczyną jego odwołania była sprawa lustracji i ujawnienie tajnych współpracowników Służby Bezpieczeństwa w obozie solidarnościowym, na czele z ówczesnym prezydentem Lechem Wałęsą. Skutkami rządów wyłonionego przy Okrągłym Stole układu komunistów i części opozycji dla Polski był m.in. wieloletni proces tzw. dzikiej prywatyzacji i grabieży majątku narodowego, skutkującego wyhamowaniem naturalnego procesu szybkiego wzrostu gospodarczego Polski w oparciu o uczciwe rządy.


Przebieg posiedzenia