9. kadencja, 73. posiedzenie, 1. dzień (07-03-2023)
6. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Gospodarki i Rozwoju o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2990 i 3048).
Poseł Tadeusz Aziewicz:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Koalicji Obywatelskiej mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec sprawozdania Komisji Gospodarki i Rozwoju w sprawie projektu ustawy o zmianie ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów oraz niektórych innych ustaw, druki sejmowe nr 2990 i 3048.
Wysoki Sejmie! Przypominam, że omawiany projekt dotyczy transpozycji dyrektywy Parlamentu Europejskiego, nazywanej potocznie ECN+, mającej na celu nadanie organom ochrony konkurencji państw członkowskich nowych uprawnień w celu skuteczniejszego egzekwowania prawa i zapewnienia należytego funkcjonowania rynku wewnętrznego. Państwa członkowskie zostały zobowiązane do przyjęcia regulacji wynikających z tej dyrektywy do 4 lutego 2021 r. W pierwszym czytaniu mówiłem o tym, jak ślimaczyły się rządowe prace, w efekcie mamy do czynienia z 2-letnim opóźnieniem.
Materia jest trudna, dotyczy specjalistycznej wiedzy, zatem oczywiste wydawało się, że w momencie kiedy projekt został przekazany Komisji Gospodarki i Rozwoju, zostanie powołana podkomisja nadzwyczajna, która podda dyskusji i szczegółowej analizie jego zapisy, tak aby wypracować optymalny tekst kluczowej dla ochrony konkurencji i konsumentów regulacji. Taka praktyka była stosowana w poprzednich kadencjach. Tak się jednak nie stało, rządząca większość odrzuciła stosowny wniosek, tłumacząc się krótkim terminem narzuconym przez Prezydium Sejmu. Myślę, że wspomniana wcześniej rządowa ślamazarność jest prawdziwą przyczyną narzucenia parlamentowi tempa, które skutkuje obniżeniem jakości i powagi jego pracy.
Dyskusja na forum komisji wykazała, że pomimo wielomiesięcznych uzgodnień rozpatrywany projekt budzi bardzo poważne kontrowersje wśród organizacji przedsiębiorców oraz prawników zajmujących się ochroną konkurencji, jednak wszystkie poprawki zgłoszone przez te organizacje i przyjęte przez posłów zostały odrzucone.
Natomiast najbardziej kuriozalne - wywołało to też emocjonalne reakcje - było przegłosowanie przez komisję poprawek zgłoszonych przez posła PiS Jana Warzechę, mających się do przedłożenia jak piernik do wiatraka. Dotyczyły one m.in. działalności Polskiej Organizacji Turystycznej, świadczeń pielęgnacyjnych czy orzekania o niepełnosprawności. W efekcie rządząca większość zaśmieciła ustawę, której istotą jest ochrona konkurencji i konsumentów... (Oklaski)
Dziękuję.
...zaśmieciła regulacjami dotyczącymi zagadnień kompletnie niezwiązanych z jej przedmiotem. Stało się to pomimo protestów Biura Legislacyjnego Sejmu Rzeczypospolitej, jednoznacznie wskazującego, że wykraczają one poza zakres przedłożenia, co oznacza złamanie zasady trzech czytań, czyli złamanie konstytucji.
Co ciekawe, obecny na sali pan Tomasz Chróstny, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, którego zapamiętałem jako zwolennika niezależności organu antymonopolowego, uznał wspomniane poprawki za zasadne. Podkreślam to, bo jednym z ważniejszych zapisów omawianego projektu jest zwiększenie niezależności prezesa UOKiK, czyli doprowadzenie do tego, aby prezes był bardziej odporny na polityczne naciski, również dotyczące psucia dobrych regulacji. (Oklaski)
Ustawa wprowadza 5-letnią kadencję prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wraz z określeniem zamkniętego katalogu przesłanek, na podstawie których będzie mógł być on odwołany. Zgodnie z projektem kadencyjny prezes ma być powoływany w drodze otwartego i konkurencyjnego naboru. W pierwszym czytaniu zwracałem uwagę, że w czasie kiedy spółki Skarbu Państwa zostały opanowane przez następców Misiewicza, ponoć wybranych w konkursach, a pan minister Czarnek rozdaje podmiotom związanym z PiS różne nieruchomości, pewnie też w otwartym i konkurencyjnym trybie, do takich rozwiązań trzeba podchodzić z dużą ostrożnością.
Nie wiem, czy podobne refleksje przyświecały też autorowi projektu, panu prezesowi Chróstnemu, albowiem projekt ten zawiera też zapis, że z dniem wejścia w życie omawianej ustawy rozpoczyna się pierwsza 5-letnia kadencja urzędującego w tym dniu prezesa, czyli pana prezesa Chróstnego, bez konkurencyjnego naboru, oczywiście o ile nie zostanie do tego czasu odwołany.
Mając świadomość głębokiej niezręczności sytuacji, przedstawiamy Wysokiej Izbie poprawkę, zgodnie z którą rozwiązania dotyczące kadencyjności prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wejdą w życie po upływie 9 miesięcy (Dzwonek) od dnia wejścia w życie ustawy...
Już kończę, panie marszałku.
...a do tego czasu obowiązki te będzie pełnił prezes urzędujący we wspomnianym dniu.
Wysoka Izbo! Zarówno dla mnie, jak i dla pozostałych członków naszego klubu głosowanie przeciwko implementacji do naszego prawa ważnej i potrzebnej dyrektywy było niezmiernie przykre. Odpowiadają za to ci, którzy dopuścili się złamania zasad poprawnej regulacji, zaśmiecenia ustawy, na której opiera się system ochrony konkurencji i konsumentów w Polsce. Składamy poprawki, które są efektem naszych przemyśleń i odbytej na posiedzeniu dyskusji, licząc na opamiętanie, bez nadmiernych złudzeń. Dziękuję za uwagę. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia