9. kadencja, 73. posiedzenie, 1. dzień (07-03-2023)
7. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o obowiązkach przedsiębiorców w zakresie gospodarowania niektórymi odpadami oraz o opłacie produktowej oraz niektórych innych ustaw (druki nr 3009 i 3053).
Poseł Dobromir Sośnierz:
Oczywiście problem ze śmieciami, które ludzkość wytwarza, jest realny. Jedne rozwiązania są lepsze, inne - gorsze. Jedne argumenty, które padają w tych sporach, są mądrzejsze, inne - mniej. Np. słyszeliśmy tutaj narzekanie na to, że butelka plastikowa rozkłada się 500 lat, ale z drugiej strony gdzie nam się właściwie spieszy z tym rozkładaniem? Albo że fajnie byłoby, gdyby były wielorazowe talerze w McDonaldzie. Ale myślę, że to dopiero wtedy jak pani Sowińska przyjdzie pozmywać.
Natomiast na posiedzeniu komisji wywiązała się średnio mądra dyskusja. Okazało się, że politycy lewicowej opozycji doznali wzmożenia. Tam się na wyścigi licytowali, kto z własnym kubkiem chodzi po kawę, kto z własną torbą na jajka chodzi na targ. Niektórzy to nawet sobie sami podobno wystąpienia do Sejmu piszą. Takie cwaniaki. No, ale okazało się, że im wcale nie chodzi o to, żeby im było wolno tak robić, tylko oni chcą, żeby sprzedawca miał obowiązek dostosować się do ich upodobań. Słuchajcie, jak gdzieś tam nie chcą wam nalać kawy do waszego kubka, to po prostu idźcie gdzieś indziej, nie? Tam, gdzie wam pozwalają. Nie trzeba wszystkich do wszystkiego zmuszać. Nie trzeba całego życia pisać w ustawach.
Sami narzekacie na nadproduktywność w tym względzie strony rządowej, ale sami we własnych poprawkach wychodziliście poza zakres przedłożenia. Oczywiście usiłowania usiłowaniami, ale mistrzostwo jednak należy się prawej stronie sali. Słyszałem takie plotki, że my szykujemy się do jakiegoś mistrzostwa, że to są treningi, że jest jakiś turniej organizowany i nasi zawodnicy właśnie teraz trenują - to są ostatnie przygotowania - i mają poważne szanse na złoto, jeśli chodzi o wrzutki kompletnie nie na temat do różnych ustaw. W tej mamy wrzutkę - przypomnijmy, że to jest ustawa o odpadach opakowaniowych - o akcyzie, o węglu, o energii atomowej. Czego my tam nie mamy. Po prostu fantazja ponosi.
Z drugiej strony, wbrew tym plotkom, że to chodzi o mistrzostwo świata, zawodnicy, którzy przyszli z tym, mieli minę nietęgą. Pani Paluch, jak referowała, to sama mówiła, że jeśli chodzi o konstytucję, to może nie za bardzo, ale konstytucja to, wiadomo, nie noga, można sobie złamać. Ale jak prezentowała tę ustawę, to tak jakby jadła coś niedobrego. Pan minister Ozdoba też zadowolony nie był. Ewidentnie sami państwo czujecie, że to jest kabaret, co robicie z tych ustaw. Ewidentnie sami czujecie, że to jest paranoja. Macie większość, a nie możecie sobie napisać po prostu normalnie, legalnie ustawy, takiej od początku do końca? Przeprowadzić ją przez Sejm, jak należy? Serio musicie tak to robić? Serio musicie robić takie dziadostwo i państwo z kartonu mokrego? Nawet na takim odcinku, na którym naprawdę moglibyście sobie pozwolić, żeby zrobić to dobrze. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia