9. kadencja, 73. posiedzenie, 2. dzień (08-03-2023)

14. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz Komisji Spraw Zagranicznych o rządowym projekcie ustawy o wykonaniu Umowy o handlu i współpracy między Unią Europejską i Europejską Wspólnotą Energii Atomowej, z jednej strony, a Zjednoczonym Królestwem Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej, z drugiej strony, w zakresie współpracy w sprawach karnych (druki nr 3027 i 3057).

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Sebastian Kaleta:

    Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Rzeczywiście sprawa wydaje się legislacyjnie prosta, ale w trakcie tej debaty zrodziło się kilka pytań i wątpliwości dotyczących zarówno spraw praktycznych, jak i spraw wręcz ustrojowych. W tym wystąpieniu postaram się odpowiedzieć na postawione pytania zgodnie z moją wiedzą i faktami.

    W pierwszej kolejności chciałbym odnieść się do kwestii, można powiedzieć, kluczowej: Czy na Polskę zostały nałożone jakieś zobowiązania w tym zakresie? Unia Europejska zawarła umowę brexitową. Polski rząd zgodził się na zawarcie tej umowy przez Unię Europejską. Ta umowa reguluje stosunki Unii Europejskiej ze Zjednoczonym Królestwem Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej. W skład tej umowy wchodzą przepisy o współpracy w sprawach karnych.

    Jeden z panów posłów zasugerował tutaj, że umowa dotyczy handlu. To jest umowa o handlu i współpracy. Sprawy karne są elementem współpracy między Zjednoczonym Królestwem Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej a Unią Europejską, a nie handlu, aczkolwiek koniunkcja wskazywałaby, że logicznie można było to sformułować inaczej, ale nazwy aktów prawnych, które są sygnowane przez Unię Europejską, bywają o wiele bardziej enigmatyczne niż nazwa tej umowy.

    Przechodzę do kwestii związania Polski treścią tej umowy w tym obszarze. Ustawa wynika właśnie z faktu, że Polska chroni swoją konstytucję, swoją suwerenność w obszarze współpracy karnej, która to kompetencja jest wyraźnie zastrzeżona dla naszego wewnętrznego porządku właśnie przez art. 55 konstytucji. Wskazuje on na warunki przekazywania polskich obywateli w formie ekstradycji. Ta ustawa dotyczy właśnie art. 55 konstytucji, ponieważ bez tej ustawy Polska po prostu nie jest związana treścią umowy brexitowej. Polska nie może podjąć takiego zobowiązania tylko w drodze umowy zawartej przez Unię Europejską. Ten pogląd Polski jest szanowany na forum Unii Europejskiej, szanowany jest w tym rozumieniu, że uznaje się, że warunkiem, żeby te rozwiązania mogły być stosowane wobec Polski, jest przeprowadzenie procedury legislacyjnej.

    Pewien problem z naturą tej umowy brexitowej jest taki, że ta umowa jako taka nie była ratyfikowana w całości przez polski parlament. Natomiast w tym obszarze, jeżeli chodzi o wprowadzenie przepisów ustawowych, niejako o wykonaniu obowiązku konstytucyjnego przesądza sam fakt, że pracujemy nad ustawą, która reguluje relacje z Wielką Brytanią w przypadku sposobu przekazywania naszych obywateli.

    Teraz przejdę do kwestii funkcjonalnych, ponieważ cała istota tego mechanizmu polega na tym, że Zjednoczone Królestwo uzgodniło z Unią Europejską, że mechanizmy, które są stosowane pomiędzy państwami członkowskimi Unii Europejskiej w zakresie nakazów aresztowania, będą analogicznie stosowane również w relacjach ze Zjednoczonym Królestwem. Jest to niewątpliwie korzyść dla naszego państwa, że te relacje będą przebiegały w tym obszarze w procedurze znanej polskim organom, procedurze szybkiej oraz skutecznej. Co więcej, tego rodzaju analogiczne mechanizmy obowiązują chociażby w relacjach z Norwegią, więc nie jest to pod tym kątem novum.

    Teraz chciałbym się odnieść do takiej kwestii, którą podnieśli z różnych stron, można powiedzieć, pan poseł Zimoch i pan poseł Braun. Pan poseł Braun, którego nie ma, wygłosił swoje przemówienie o jakimś eurokołchozie, że wszystko, o czym dyskutujemy w przypadku Unii Europejskiej, to jest po prostu jakieś szaleństwo eurokołchozu. Na szczęście w polskim rządzie jest taka partia jak Solidarna Polska, która ma dużo sceptycyzmu wobec Unii Europejskiej, ale jesteśmy racjonalnym środowiskiem politycznym. Tam, gdzie są korzystne rozwiązania dla Polski, trzeba o tych rozwiązaniach rozmawiać, a tam, gdzie przekracza się swoje kompetencje i zawarte z Polską umowy, trzeba reagować asertywnie. I to jest na szczęście nasza racjonalność, całego naszego obozu. W tej sprawie jest to instrument korzystny dla Polski. Z kolei pan poseł Zimoch mówił, że w przypadku Brytyjczyków stała się wielka tragedia, że zdecydowali się na ten ruch. To jest ich decyzja, oni będą się z tego rozliczać, natomiast pragnę zwrócić uwagę na jeden aspekt. Zjednoczone Królestwo jest teraz w takiej sytuacji, że uzgodniło z Unią Europejską te mechanizmy, które w ich ocenie są korzystne w relacjach z Unią Europejską, a zrezygnowało z tych, które ich społeczeństwo uznało za niekorzystne. Można się z tym zgadzać bądź nie, natomiast jest to pewne racjonalne podejście, bo akurat Zjednoczonego Królestwa w Unii Europejskiej nie ma, ale nakaz aresztowania jest. Tak również można na ten problem spoglądać, niemniej nie podejmuję się oceny, ponieważ jest to ocena społeczeństwa Zjednoczonego Królestwa, a nie polskiego rządu. To jest wyłącznie ich ocena. Natomiast ten instrument jest korzystny zarówno dla Polski, jak i Zjednoczonego Królestwa.

    Była podniesiona kwestia umów zawartych w przeszłości ze Zjednoczonym Królestwem, jeżeli chodzi o to, po co stosować nową umowę, skoro już mieliśmy zawartą wcześniej. Zjednoczone Królestwo uznaje, że zawarte przed wieloma dziesięcioleciami umowy w tym obszarze wygasły w drodze zwyczaju, czyli zwyczajowo tych umów nie stosowano. Zjednoczone Królestwo było w Unii Europejskiej, tak jak wcześniej we Wspólnocie, w związku z czym te umowy zwyczajowo wygasły. Zatem stanowisko tego państwa jest takie, że powinniśmy to w sposób odrębny uregulować. I ta ustawa to reguluje.

    Na koniec powiem o takim, można powiedzieć, istotnym elemencie odnośnie do naszych relacji ze Zjednoczonym Królestwem. Zjednoczone Królestwo cały czas stosuje wobec Polski, w relacjach z Polską element, instytucję europejskiego nakazu aresztowania. Co więcej, Zjednoczone Królestwo i sądy Zjednoczonego Królestwa to stosują, pomimo fałszywych i nieprawidłowych zarzutów o braku praworządności w Polsce. Mianowicie kilka miesięcy temu sąd londyński rozstrzygnął, że nie da się przypisać Polsce stanu niepraworządności. W związku z tym kilkadziesiąt wniosków z zarzutami tego typu, które czekały na rozpatrzenie, zostało uwzględnionych. Zjednoczone Królestwo pomimo zgłaszanych przez pełnomocników zarzutów w obszarze praworządności, stosuje nakazy aresztowania wobec Polski. Tym bardziej chyba jest zasadne, żeby nasze państwo na zasadzie wzajemności przystąpiło do wdrażania mechanizmu, który był stosowany przed wyjściem Zjednoczonego Królestwa z Unii Europejskiej, który to mechanizm jest jak najbardziej korzystny. Dlatego też cieszę się z deklaracji poparcia tej ustawy przez poszczególne kluby i koła parlamentarne, mając nadzieję, że uzupełnienie polskiego porządku o te elementy jest dowodem na to, że Polska broni swoich racji, ale jednocześnie korzysta z instrumentów unijnych i współpracy z państwami trzecimi w sposób racjonalny i skuteczny. Dziękuję.

    (Poseł Tomasz Zimoch: A sprawy europejskie w konstytucji?)

    (Poseł Grzegorz Rusiecki: Panie ministrze...)

    A co do liczby, panie pośle - przepraszam panie marszałku, to mi umknęło - jeśli takie wnioski się zdarzają, to są to wnioski incydentalne. Jest tak z tego powodu, że Zjednoczone Królestwo ma świadomość tego, że aktualnie nie jest możliwe wykonywanie tych wniosków zgodnie z polskim porządkiem prawnym. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia