9. kadencja, 73. posiedzenie, 2. dzień (08-03-2023)
17. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Zdrowia o rządowym projekcie ustawy o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta (druki nr 2898 i 3074).
Poseł Radosław Lubczyk:
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Koalicja Polska mam zaszczyt przedstawić stanowisko klubu w sprawie rządowego projektu ustawy o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie państwa.
Reforma systemu ochrony zdrowia jest niezbędna. Co do tego żadna z obecnych na tej sali osób nie ma wątpliwości. System jest przeciążony, pełen wad związanych z funkcjonowaniem w sferze publicznej. Młodzi pracownicy medyczni wyjeżdżają za granicę w poszukiwaniu dobrze płatnej pracy, a społeczeństwo w Polsce pozbawione jest opieki zdrowotnej. Problemy można mnożyć w nieskończoność. Wydawać by się mogło, że rządzący mają pewne intencje, by zmienić taki stan rzeczy. Liczyliśmy na to, że podkomisja nadzwyczajna będzie polem do dialogu i dyskusji merytorycznej, podczas której głos opozycji będzie usłyszany przez stronę rządową. Niestety stało się inaczej. W ustawie znajdują się przepisy, wobec których zgłaszamy całkowity sprzeciw. Nie zgadzamy się na ich wprowadzenie.
Trzeba to dziś powiedzieć wprost. Zbigniew Ziobro chce karać lekarzy i tylnym wejściem wprowadza przepisy, które pozwalają na to, by wsadzać ich do więzienia, i do tego chce to robić nie ze względu na potencjalne błędy, ale ze względu na powikłania, które mogą wystąpić nawet po bezbłędnie przeprowadzonej operacji czy zabiegu medycznym. Panie ministrze Ziobro, widać, że z ochroną zdrowia niewiele ma pan wspólnego i jedyne, co pan potrafi, to karać ludzi za próbę ratowania ludzkiego życia. Na tym posiedzeniu podkomisji jakoś szczególną aktywnością wykazywały się dwie instytucje. To właśnie były Prokuratoria Generalna i Ministerstwo Sprawiedliwości. Panie ministrze, zastraszać i szantażować może pan koleżanki i kolegów z PiS w sprawie KPO i środków unijnych. Natomiast my na szantaże się nie zgadzamy.
Lekarze, pielęgniarki, farmaceuci, położne, ratownicy medyczni i wiele innych zawodów medycznych - wszyscy codziennie w pocie czoła pracują na rzecz zdrowia Polek i Polaków. Może pan tego nie rozumie, ale powikłania są naturalną rzeczą występującą w medycynie. Mówię to jako praktykujący lekarz. Nasze organizmy są różne i nie każdy jest w stanie zareagować tak samo, nawet w najmniejszym, najmniej inwazyjnym zabiegu.
Pan natomiast chce karać lekarzy za to, co występuje w naturze. Wiedzą państwo, do czego to doprowadzi? Doprowadzi to do masowego chorowania i masowych zgonów Polek i Polaków, ponieważ pracownicy medyczni w obawie przed pójściem do więzienia będą odmawiać przeprowadzania niebezpiecznych operacji, które mogą skończyć się powikłaniami, ale jednocześnie gwarantowałyby uratowanie ludzkiego życia. Czy chcecie, żeby Polacy umierali? Bo właśnie tak skończy się wprowadzenie tych przepisów w życie. Bólem, strachem, cierpieniem i żałobą.
Nie wierzę w to, że lekarze będący członkami klubu Prawa i Sprawiedliwości są w stanie poprzeć tę ustawę wbrew wszystkim zasadom, które tworzą nasz zawód. W naszą pracę wpisane jest pewne ryzyko zawodowe. Jednak żaden, powtórzę to mocno: żaden, lekarz nie skrzywdzi swojego pacjenta. Pamiętacie jeszcze, koledzy i koleżanki lekarze, posłowie PiS, treść przysięgi Hipokratesa? Primum non nocere, po pierwsze nie szkodzić. Mieliśmy od samego początku służyć zdrowiu i życiu ludzkiemu, według najlepszej wiedzy przeciwdziałać cierpieniu, zapobiegać chorobom. Przysięgaliśmy, że będziemy strzec godności stanu lekarskiego i niczym jej nie splamimy, a do kolegów lekarzy będziemy odnosić się z należną im życzliwością, nie podważając zaufania do nich. Jesteście lekarzami z wieloletnim doświadczeniem. Wiecie, jakie są problemy systemowe. Widzicie je na co dzień. Ta ustawa, zwłaszcza w obecnym kształcie, nie rozwiązuje tych problemów, ale je pogłębia. Nie wierzę w to, że jesteście w stanie te przepisy poprzeć. Są one przeciwieństwem przysięgi Hipokratesa, która dla każdego lekarza jest przysięgą, której przestrzega się do końca życia.
Nie zgadzamy się na to, by pieniądze z publicznego systemu ochrony zdrowia przeznaczyć nie na znany Fundusz Rozwoju Kultury Fizycznej. Ostatnia afera z programem willa+ ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka czy kolejna afera NCBR-u pana ministra Żalka sprawiają, że nie mamy zaufania do bezpośredniego wydawania środków publicznych przez ministrów rządu Prawa i Sprawiedliwości. W założeniu jest to słuszne, by angażować młodych pod kątem kultury fizycznej, ale u państwa wszystko pięknie wygląda na papierze, a potem i tak wszystko trafia w ręce ludzi powiązanych z wami. Tak dłużej być nie może. Jest to systematyczne niszczenie zaufania do państwa i na to nie ma naszej zgody.
Przyjęcie tej ustawy spowoduje zapaść systemu ochrony zdrowia w Polsce. Było wiele złych projektów ustaw za czasów waszych 8-letnich rządów, ale ten jest wyjątkowo szkodliwy, ponieważ w momencie jego uchwalenia życiem i zdrowiem zapłacą Polki i Polacy. Posłuchajcie głosu opozycji i Naczelnej Izby Lekarskiej, jak i innych ekspertów powiązanych z systemem ochrony zdrowia. Usiądźcie z nami do stołu i przeprowadźcie dialog, który skończy się prawdziwą (Dzwonek) reformą. W przeciwnym razie czeka was wstyd i hańba i weźmiecie pełną odpowiedzialność za całkowitą zapaść systemu ochrony zdrowia w Polsce. Klub Koalicji Polskiej jest za odrzuceniem tego projektu ustawy w całości. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia