9. kadencja, 74. posiedzenie, 1. dzień (12-04-2023)
2. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o pomocy państwa w oszczędzaniu na cele mieszkaniowe (druki nr 3096 i 3096-A).
Poseł Paulina Hennig-Kloska:
Pani Marszałek! Panie i Panowie Posłowie! Panie Ministrze! Nie mam dobrych wieści. Ta ustawa nie rozwiąże problemu rynku mieszkaniowego w Polsce, nie rozwiąże problemu osób, które dzisiaj posiadają kredyt mieszkaniowy i nie dają rady spłacać odsetek z powodu wysokich stóp procentowych. Chodzi o 4 mln osób, które ta ustawa w ogóle w zasadzie pomija. Nie rozwiąże ona problemu braku mieszkań, bo w ogóle nie wykreuje podaży, a więc budowy mieszkań na rynku w większym zakresie. Zaraz o tym powiem więcej. Nie sprawi też, że rynek zostanie przełamany, a dostępność mieszkań dla młodych małżeństw jakoś drastycznie się zwiększy. To podstawy ekonomii.
Dopłacając do kredytów mieszkaniowych, zwiększamy popyt na mieszkania, czyli ilość osób, które stać na zakup mieszkania i byłyby chętne takie mieszkanie kupić. Niby fajnie, ale problem w Polsce stanowi nie popyt na mieszkania, tylko podaż, czyli ilość mieszkań, które są do kupienia. Według danych na koniec ubiegłego roku w Polsce brakuje jakieś 2 mln mieszkań. Jeśli więc chętnych będzie coraz więcej, a mieszkań nie będzie przybywać, to co się stanie? Po prostu cena tych mieszkań będzie coraz wyższa. Przykładem na to jest rynek mieszkaniowy w Wielkiej Brytanii, gdzie dokładnie ten proces sprawił, że dzisiaj 25% Brytyjczyków korzysta z dodatku mieszkaniowego, a ilość średnich rocznych pensji, którą trzeba przeznaczyć na zakup mieszkania, drastycznie się zwiększyła. W 2002 r. było to pięć średnich rocznych pensji, a teraz jest to już 14 takich pensji.
W naturalny sposób... Co wy w ogóle proponujecie? Tylko w państwie PiS można najpierw z pieniędzy publicznych budować mieszkania, które miały być tanimi mieszkaniami na wynajem, a potem również z publicznych pieniędzy dopłacać do czynszów za te mieszkania. To właśnie proponujecie w tej ustawie. Tylko w państwie PiS można dopłacać do lokat i pozwalać bankom na obniżanie aktualnych średnich oprocentowań lokat dla nowych środków, a jednocześnie pobierać podatek Belki. Przecież to jest po prostu przerzucanie pieniędzy w ramach administracji publicznej, które sprawia, że ta administracja się tylko rozrasta. Tylko w państwie PiS, tak jak powiedziałam, żeby rozwiązać problem podaży, a więc ilości mieszkań, stymuluje się popyt, a więc wzrost ilości osób chętnych do zakupu mieszkania.
Co trzeba zrobić? Proste rzeczy. Naprawdę musimy obniżyć inflację, a wy tu fundujecie wzrost inflacji. Musimy obniżyć koszty długu (Dzwonek), a wy tu fundujecie wzrost kosztów długu.
Już kończę, pani marszałek.
Trzeba obniżyć wskaźniki referencyjne, a wy tu proponujcie wzrost wskaźników referencyjnych. Trzeba zwiększyć ilość mieszkań budowanych w Polsce, a wy chcecie dopłacać do mieszkań.
Będziemy składać poprawki do tego projektu. Ta ustawa jednak, tak jak powiedziałam, nie rozwiąże żadnego do tej pory nierozwiązanego problemu na rynku mieszkań. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia