9. kadencja, 74. posiedzenie, 1. dzień (12-04-2023)
2. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o pomocy państwa w oszczędzaniu na cele mieszkaniowe (druki nr 3096 i 3096-A).
Poseł Jakub Kulesza:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Kryzys mieszkaniowy wywołała klasa polityczna, która od 20 lat - od lewa do prawa - konsekwentnie uważa, że mieszkanie jest prawem, a nie towarem. A mieszkanie jest towarem. Musimy sprawić, by był to towar łatwo dostępny.
Popatrzmy: ogromny wzrost cen mieszkań, co wpływa na ich niedostępność dla obywateli, od 2014 r. do 2021 r. był na poziomie 38%, czyli 5,5% rocznie. W 2021 r. i 2022 r. było jeszcze gorzej. Za to wszystko odpowiadają wprowadzane przez państwa przez ostatnie 20 lat programy mieszkaniowe. Mieliśmy ˝Rodzinę na swoim˝ nazywaną deweloperem na swoim, ˝Mieszkanie dla młodych˝, ˝Mieszkanie+˝, które całe szczęście nie wyszło, 2 lata temu była ustawa o gwarantowanym kredycie, a teraz mamy ustawę o pomocy w oszczędzaniu na cele mieszkaniowe.
Wzrost cen mieszkań był spowodowany inflacją. Tak, wzrosły ceny materiałów budowlanych, ale inflacja była spowodowana przede wszystkim polityką monetarną: dodrukiem pustego pieniądza, szeregiem wprowadzonych podatków, takich jak opłata mocowa, opłata emisyjna czy np. opłata na fundusz deweloperski, który także wpłynął na ceny mieszkań. Wpłynęło na to także utrzymywanie stóp procentowych przez bardzo długi okres na bardzo niskim poziomie, co przy niekorzystnym klimacie inwestycyjnym - wbrew temu, co zapowiadał premier Mateusz Morawiecki, inwestycje w Polsce po prostu spadają - sztucznie napędziło bum gospodarczy w bardziej bezpiecznym segmencie, jakim jest kapitałochłonny rynek mieszkaniowy.
Państwa recepta to ˝Mieszkanie+˝, które polegało na tym, że korzystając z ogromnych przewag w zakresie prawa własności, wybudują państwo mieszkania, okazało się niewypałem. Inwestycja w Katowicach, która miała dać tanie mieszkania - okazało się, że czynsz w tych tanich mieszkaniach wynosił 2400 zł plus media, a to przy średnim czynszu było wówczas o 200 zł więcej niż u prywatnych deweloperów. Obiecywaliście 100 tys. mieszkań, całe szczęście wyszło tylko 3,5 tys. tych drogich mieszkań.
Projekty gwarantowanego kredytu mieszkaniowego były na wzór rozwiązań węgierskich, które to Węgry wprowadziły w 2013 r. i 2015 r., co doprowadziło do tego, że na Węgrzech wzrost cen mieszkań był najwyższy w Europie. Tak - nie 50% czy 35%, ale 91% od 2013 r., tzn. 13% rocznie. Do tego doprowadzą państwa rozwiązania.
Co proponujemy? Racjonalna polityka monetarna, zmiana podatku od nieruchomości na wzór estoński, czyli opodatkowanie jedynie gruntów, wprowadzenie zasady, że można nałożyć podatek tylko tam, gdzie jest miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, żeby wreszcie to uregulować (Dzwonek), mieszkaniowy pakiet deregulacyjny.
Pół minuty, pani marszałek...
Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:
Bardzo proszę szybciej, panie pośle.
Poseł Jakub Kulesza:
...czyli przeprowadzenie dogłębnej rewizji przepisów, największa w historii obniżka podatków, zwiększenie oszczędności obywateli. No i przede wszystkim, jeżeli chcecie tańszych i lepszych mieszkań, to należy zaorać wszystkie państwowe programy budownictwa mieszkaniowego, pogonić inflacjonistów, keynesistów z NBP i Rady Polityki Pieniężnej, obniżyć podatki, uprościć Prawo budowlane i najważniejsze - zmienić prawo ochrony lokatorów, żeby właścicielom opłacało się wynajmować mieszkanie, żeby się nie bali, że skutecznie im to mieszkanie po prostu zniszczą. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia