9. kadencja, 74. posiedzenie, 1. dzień (12-04-2023)
9. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Infrastruktury o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o publicznym transporcie zbiorowym (druki nr 2920 i 3043).
Poseł Grzegorz Braun:
Szczęść Boże wszystkim motorniczym, tramwajarzom, kolejarzom. Radzi byśmy i my im nieba przychylić, żeby się czuli bezpiecznie w swojej pracy, ale zauważmy, szanowni państwo, że ta ustawa jest łataniną dziury, która nieustannie się powiększa, i jest to, nazwijmy to, dziura aksjologiczna i generalnie upadek prawa w Rzeczypospolitej. To znaczy kiedy przestają działać prawa i kiedy łobuzy, bandyci, a nawet zbrodniarze czują się bezkarni, zatem nikt ze wszystkich ludzi normalnych nie czuje się bezpiecznie, wtedy trzeba łatać, wtedy trzeba jakieś specjalistyczne łaty naklejać na to dziurawe prawo. Może nawet samo prawo nie jest dziurawe, tylko najwyraźniej brakuje woli politycznej przy całej tromtadracji ludzi ogłaszających się szeryfami w Rzeczypospolitej Polskiej, najwyraźniej bezkarność tak się szerzy, że trzeba ratować tych biednych motorniczych przed chuliganami.
No ale jeśli motorniczych, to co z kontrolerami?
Jeżeli mówimy o motorniczych, to co, dajmy na to, z paniami kapciowymi w muzeum państwowym, narodowym, które też ktoś może potrącić na służbie? Itd., itd., to nie będzie miało końca, szanowni państwo.
I teraz oczywiście wyjdziemy na najczarniejsze charaktery tego tygodnia, ludzi, którzy nie mają litości i nie mają względu na poczucie bezpieczeństwa ludzi tak istotnych jak motorniczy parowozów, niekoniecznie parowozu dziejów. Ale musimy zwracać uwagę na to, że to jest łatanina. To nie jest porządne prawo, to nie jest państwo prawa, rzecz jasna. Coście zrobili? Ucięliście, nie powiem: głowę, ale powiem: zwieńczenie konstrukcji prawnej, kiedyście się wszyscy zgodzili na to, żeby karę główną wykreślić z Kodeksu karnego. (Oklaski) Przykład idzie z góry. Bezkarność rodzi podaż, rodzi bezczelność, rodzi po prostu działanie w poczuciu, że nic tak naprawdę złego mi się nie stanie, jak się targnę na tego tutaj, Bogu ducha winnego kierowcę autobusu. Bo też najczęściej nic się złego nie dzieje.
No i teraz pytanie: Czy leczymy objawowo, taką łataniną, czy też zmierzamy do tego, żeby państwo polskie, najjaśniejsza Rzeczpospolita odzyskała powagę? A nie będzie tej powagi bez surowości, przykładnego karania wszystkich łobuzów, bandziorów, chuliganów. Zdaje mi się, że możemy nie protestować przeciwko tej ustawie, którą tutaj wnieśliście, ale będziemy protestować przeciwko takiej dewaluacji prawa. (Dzwonek) Konkretne pytanie zadam, kiedy przyjdzie na to pora. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia