9. kadencja, 74. posiedzenie, 1. dzień (12-04-2023)
13. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych oraz Komisji Gospodarki i Rozwoju o rządowym projekcie ustawy o konsumenckiej pożyczce lombardowej (druki nr 3071 i 3093).
Poseł Jan Szopiński:
Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Z danych opublikowanych przez Związek Przedsiębiorców i Pracodawców wynika, że z usług lombardów korzysta 14% populacji naszego kraju. Świadczy to o postępującym zubożeniu społeczeństwa oraz o narastającym poziomie desperacji popychającym coraz liczniejsze grono do korzystania z mało opłacalnych form pozyskania gotówki - gotówki często niezbędnej do zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, takich jak jedzenie czy lekarstwa. Część z grona 4,5 mln konsumentów sięgających po pożyczki lombardowe robi to w sposób cykliczny, co wpędza ich w coraz większe problemy finansowe.
Ze względu na skalę problemu oraz na tendencje wskazujące na coraz większe zapotrzebowanie na tego rodzaju usługi konieczne jest zatem wprowadzenie regulacji, których celem jest zapewnienie ochrony pożyczkobiorców przed ewentualnością działania na ich niekorzyść. Trzeba to jednak zrobić na tyle mądrze, aby nie odciąć tym osobom ostatniego źródła ratunku. Po koniecznym wprowadzeniu ograniczeń w stosunku do agencji pożyczkowych na rynku widoczny jest odpływ kapitału pożyczkowego. Mamy zatem przepisy oraz propozycje chroniące obywateli przed lichwą, ale z drugiej strony jest próżnia, gdyż ludzie ci nie mają możliwości pożyczenia pieniędzy już nigdzie.
Powstaje zatem pytanie: Czy po wprowadzeniu tych koniecznych przepisów rynek lombardów nie skurczy się w sposób utrudniający życie ludzi, którzy nie mogą związać końca z końcem? Czy rząd ma zatem jakieś propozycje dla tej grupy ponad 4 mln ludzi, którzy mogą stanąć w tej chwili pod ścianą? Jeżeli nie posiadają oni zdolności kredytowej, nie znajdują pieniędzy w agencjach pożyczkowych i nie będą mogli skorzystać z pożyczki lombardowej, jakie inne wyjście i ratunek może tym ludziom zaproponować obecna władza? Jeszcze raz powtarzam, że regulacje w tym obszarze są konieczne i propozycje zawarte w tym projekcie spełniają faktyczne oczekiwania społeczne związane z kredytami lombardowymi. Ale powtórzę moje pytanie: Czy rząd zastanawiał się i czy ma przygotowany jakikolwiek program ratunkowy dla ponad 4 mln osób zmuszonych przez postępujące ubóstwo do ratowania swoich budżetów w taki sposób, w przypadku gdy doszłoby do zachwiania rynku pożyczek lombardowych? Czy projektodawca zastanawiał się nad tym, co robić z przypadkami, gdy towar stanowiący zastaw nie znajduje nabywcy na publicznej aukcji lub - co bardziej skomplikuje sytuację - gdy zostanie on sprzedany, a nabywca nie sfinalizuje transakcji, nie wpłacając pieniędzy za nabyty towar? Przecież nie możemy oczekiwać, że znane serwisy aukcyjne wezmą na siebie odpowiedzialność za takie transakcje. Nie możemy też oczekiwać, że wprowadzą one ograniczenia w korzystaniu z aukcji tylko dla obywateli polskich korzystających z zarejestrowanych telefonów komórkowych. Wystarczy zatem jedna osoba, która przez chińską bramkę telekomunikacyjną będzie systematycznie licytować towary i nie dokonywać za nie zapłaty.
Przechodzę dalej. Nie widzę tutaj uregulowania kosztów obsługi aukcji. Nikt nie może zabronić firmie organizującej publiczne aukcje naliczania opłat w wysokości 20% transakcji i nikt nie może zabronić zorganizowania takiej firmy przez sieć lombardów działających w naszym kraju. Nie chcielibyśmy zatem, by ta ustawa tworzyła jedynie pozory ochrony obywateli i zamiast pomóc w zwalczaniu patologii, eliminowała z rynku najbardziej uczciwe firmy, otwierając rynek na te działania w szarej strefie.
Chcemy nadal pracować nad dobrymi rozwiązaniami w ramach ustawy o konsumenckiej pożyczce lombardowej. Akceptujemy zaproponowane do tej pory zmiany, natomiast oczekujemy też odpowiedzi na pytania, które tutaj zadawałem. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia