9. kadencja, 74. posiedzenie, 1. dzień (12-04-2023)
15. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Infrastruktury o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (druki nr 3049 i 3121).
Poseł Aleksandra Gajewska:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Stoję tu dzisiaj, żeby mówić w imieniu swoim, Koalicji Obywatelskiej, ale także wszystkich odważnych kobiet, które wygrywają z poczuciem wstydu, lęku, które potrafiły przekuć swoje dramaty, traumy w walkę o sprawiedliwość i poczucie bezpieczeństwa kolejnych pasażerek. Dziękuję wam za zaufanie.
Jestem przekonana, że ta debata to efekt tego trudnego roku, który jest za nami. Wspomnę Noemi Sopolińską, która jako pierwsza powiedziała publicznie o tym, co ją spotkało, i dała nam wszystkim wielką siłę do działania. Po wystąpieniu sprawozdawcy komisji i przedstawiciela PiS można odnieść wrażenie, że właściwie to wszystko jest w najlepszym porządku. Władza na bieżąco rozwiązuje problemy, które sama diagnozuje. I choć jestem szczerze wdzięczna za to, że pracujemy nad tymi zmianami, to jednak zburzę państwu ten piękny obrazek, który chcieliście nam tu przedstawić, i powiem, jak naprawdę wyglądał rok prac i ostatnie dni.
Początkowe reakcje różnych stron, od przedstawicieli ministerstw, przez służby, aż po wielkie korporacje, brzmiały mniej więcej tak: problem właściwie nie istnieje, to marginalne przypadki, niewiele da się, pani Aleksandro, z tym zrobić. Byłam zbywana, odbijałam się od drzwi do drzwi. Interweniowałam w każdym przypadku. Składałam dziesiątki pism - tutaj je mam - zapytań, wnioskowałam o kontrole, informacje. Wnioskowałam o akcje edukacyjne. I to jest ten segregator, pełen tych pism.
Najtrudniejsze emocjonalnie były dla mnie kontakty z ofiarami, wiadomości od skrzywdzonych kobiet, nasze długie rozmowy, również te telefoniczne, ale to właśnie one motywowały mnie do nieustępliwości. Krok po kroku zbierałam te dane. Ich nie było na żadnej waszej stronie. Nie można było ich sobie ściągnąć, żeby je przedstawić, i pokazać, z jaką skalą przestępstw mamy do czynienia. Wnioskowałam o nie do ministerstw, prokuratury, Policji. I z odpowiedzi na moje pisma szybko wyłoniły się przerażające fakty. Okazało się, że w 2022 r. liczba przestępstw seksualnych w przewozach osobowych wzrosła rok do roku nawet siedmiokrotnie, proszę państwa, że te przestępstwa to aż 40% wszystkich zgwałceń w Warszawie. Do tej smutnej mapy dołączały kolejne duże miasta. Średnio trzy razy w miesiącu jakaś dziewczyna zgłaszała w Polsce przypadek przemocy seksualnej w taksówce. A przecież według badań 90% kobiet w ogóle nie zgłasza przypadków przemocy seksualnej. Kontrole kierowców, o które wnioskowałam i które były finansowane głównie przez samorządy, pokazywały, że w ponad 50% przypadków doszło do rażących naruszeń prawa.
I w świetle tych wszystkich danych rządowy projekt widzimy po ponad roku. Ponad rok akceptowaliście wszystko to, co się działo. Był to rok walki z obojętnością, pobłażaniem, rok dopraszania się o jakąkolwiek reakcję. Wiecie państwo, ile przez ten rok przybyło nowych ofiar? 35. To te ofiary, które się zgłosiły, o których wiemy. Dlatego jedna z naszych poprawek dotyczy skrócenia czasu na weryfikację tożsamości kierowców. I powiem wprost: opóźniając wejście tych przepisów w życie, bierzecie odpowiedzialność za każdą kolejną skrzywdzoną dziewczynę.
Chcemy także zapisu dotyczącego zwiększenia częstotliwości stosowania mechanizmu weryfikacji kierowców w czasie rzeczywistym i skutecznej weryfikacji oznakowań samochodu. To naprawdę potrzebne zmiany i liczę na to, że zostaną przegłosowane ponad wszelkimi podziałami.
Jest też czymś wyjątkowo skandalicznym, że nawet tak ważną i wyczekiwaną ustawę wykorzystujecie do tego, żeby umieścić w niej swoje słynne wrzutki. Jestem absolutnie zniesmaczona, że w takiej sprawie posunęliście się do zastosowania tego trybu pracy i wrzuciliście do ustawy przepisy w ogóle niezwiązane z poprawą bezpieczeństwa pasażerek.
Ale chcę powiedzieć dziewczynom, które boją się dzisiaj zamawiać przejazdy: walczę o to, byśmy mogły czuć się bezpiecznie, żeby nikt nie wmawiał nam, że jesteśmy winne, bo napiłyśmy się w barze wina i wracamy zbyt późno do domu. Nasze państwo ma chronić nas, a nie naszych potencjalnych oprawców. Ten rok walki był po to, by nikt nas nie skrzywdził i nikt nas nie oceniał. A każda kolejna ofiara to jest państwa odpowiedzialność. Dziękuję bardzo. I przekazuję panu poprawki. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia