9. kadencja, 74. posiedzenie, 1. dzień (12-04-2023)

Oświadczenia.

Poseł Grzegorz Lorek (tekst niewygłoszony):

    Hubal

    Kiedyś już wspominałem o Henryku Dobrzańskim-Hubalu. Był on mocno związany z ziemią piotrkowską, mimo że urodził się zupełnie gdzie indziej. To jednak w okolicy Piotrkowa i Opoczna walczył i tu też oddał życie. Dla dzisiejszych historyków postać Hubala jawi się niejednoznacznie. Niestety, wielu z nich, wbrew prawdzie, stara się forsować tezy podnoszące, iż mjr Dobrzański swoją działalnością narażał ludność cywilną na represje okupanta. Mówi się o niechęci do nowo utworzonych władz Służby Zwycięstwu Polsce, a później Związku Walki Zbrojnej. Jego pryncypialność, którą należy traktować jako wierność zasadom patriotycznym, służbie wojskowej i przysiędze, uważa się za złe. Nazywa się go też często pogardliwie ˝watażką˝. Czy naprawdę tak można go traktować? Absolutnie nie. Mjr Henryk Dobrzański był bezkompromisowym, oddanym swojej ojczyźnie patriotą. Był wojskowym i przez to, a właściwie należałoby powiedzieć: dzięki temu myślał nieco innymi kategoriami. Istotne dla niego było pojęcie honoru, które dziś dla wielu nie znaczy zbyt wiele. Hubal, rozpoczynając swoją walkę i tworząc Oddział Wydzielony Wojska Polskiego, nie spodziewał się, że ta nowa już II wojna światowa będzie wyglądać zupełnie inaczej od poprzedniej. Wojna, którą wywołały Niemcy i Związek Radziecki, była pierwszą wojną idei, gdzie chodziło o to, aby fizycznie wyniszczyć całe narody, ponieważ one nie przystawały do owych nowych idei - hitleryzmu i komunizmu. Kilkumiesięczna działalność Hubala i jego oddziału niosła ludziom nadzieję na zmiany. Była widocznym elementem ciągłości państwa polskiego. Nie gdzieś daleko, w Paryżu czy Londynie, a tu na miejscu, w Opocznie, Piotrkowie czy w Studziannie-Poświętnem. Hubal zginął otoczony przez Niemców 30 kwietnia 1940 r. Jego ciała nie znaleziono do dziś.


Przebieg posiedzenia