9. kadencja, 74. posiedzenie, 2. dzień (13-04-2023)
Oświadczenia.
Poseł Marek Krząkała (tekst niewygłoszony):
Szanowna Pani Marszałek! Dzisiaj odbyła się debata poświęcona polityce zagranicznej. Niestety była to debata średnia, klubom zabrakło czasu, by wszyscy zainteresowani mogli zabrać głos, dlatego pozwolę sobie skorzystać z formy oświadczenia poselskiego i zabrać głos w dyskusji.
Pan minister Rau sugerował dzisiaj, że problemy w Europie biorą się z powodu dominacji Niemiec i ich zapędów imperialnych. Problem w tym, że pan minister pomylił Rosję z Niemcami i rok 2023 z rokiem 1939. Zresztą nie jest pan minister jedyny.
Bardziej dobitnie wypowiada się prezes Kaczyński, który twierdzi, że Niemcy chcą doić Polskę, zabrać jej niepodległość, traktują Polaków w rasistowski sposób i dążą do budowy IV Rzeszy.
Również premier Morawiecki woli prowokować, prawić kazania i udzielać reprymendy Niemcom, zamiast szukać dialogu i wykorzystać zmianę polityki Niemiec wobec Rosji, którą pan zdaje się dostrzegać.
Nie wspomnę o ministrze Ziobrze, który w fobiach niemieckich przebija prezesa, a robi to tylko po to, by przykryć fakt, że z jego powodu za łamanie praworządności płacimy 1 mln euro kary dziennie.
Zatem, po pierwsze, stosujecie na co dzień antyniemiecką retorykę i celowo kreujecie Niemcy na wroga Polski, chociaż dziś mówi pan o największym sojuszniku i politycznym partnerze.
Po drugie, ogarnia was dziwna amnezja w przypadku naszych relacji. Zakwestionowaliście mozolny, budowany latami dorobek pojednania, mówicie o Niemcach tak, jakby dopiero co, wczoraj zakończyła się II wojna światowa i nie przebyli oni żmudnej drogi demokracji, jakby nie było roku 1965 i listu biskupów z przesłaniem ˝przebaczamy i prosimy o wybaczenie˝, jakby nie było roku 1990 i traktatów o uznaniu granic i o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy. Liczą się tylko ostatnie trzy dekady? Swoją drogą proszę powiedzieć, jak godzicie antyniemiecką propagandę agresywniejszą nawet niż za Gomułki, rozdrapywanie dawno zabliźnionych ran i rujnowanie owoców procesu pojednania, który przez lata był wzorem dla innych ˝trudnych sąsiedztw˝, z listem biskupów napisanym pod przewodnictwem kard. Wyszyńskiego, abp. Kominka i abp. Karola Wojtyły?
Po trzecie, zlekceważyliście całkowicie konsultacje międzyrządowe, obrady okrągłego stołu, rocznicę traktatu dobrosąsiedzkiego. Mieliście szansę na dialog, wybraliście drogę konfrontacji i szczucia.
Po czwarte, zapominacie, że od kilkunastu lat jesteśmy wspólnie, i to na równych zasadach, w NATO i w Unii Europejskiej, jak równi z równymi, że łączy nas wspólnota wartości i interesów, że powinniśmy działać jako partnerzy i sąsiedzi. Skąd u was te kompleksy i poczucie niższości?
Dlaczego zlekceważyliście początkowo ofertę rozmieszczenia baterii Patriot w Polsce? Czy tylko dlatego, że ta oferta była od niemieckiego rządu? To już nie jesteśmy razem w strukturach NATO?
I oczywiście możecie mieć pretensje do kanclerza Scholza za powolne podejmowanie decyzji i ociąganie się z dostarczaniem broni Ukrainie. Tylko kto was słucha? Jaką przyjęliście formułę współpracy? I czy jesteście sami w porządku? Ile węgla i gazu sprowadziliście z Rosji po jej inwazji na Ukrainę? Kto sprzedał Lotos? Kto łamie praworządność?
Po piąte, pytanie o skuteczność waszej polityki. Panie ministrze, niech pan powie, jakie są postępy budowy pomnika pamięci ofiar niemieckiej okupacji w Berlinie. Dlaczego ten pomysł upada? A może udało wam się rozwiązać kwestię nauczania języka polskiego?
Dlatego apeluję do pana ministra, niech przynajmniej pan postara się być bardziej samodzielny w myśleniu i działaniu i wykorzysta potencjał, jakim jest nasze wspólne, partnerskie członkostwo w UE i NATO, w myśl zasady, o której pan dziś wspomniał, jak wolni z wolnymi i równi z równymi, bo nikt tej wolności i równości w Unii i w NATO wam nie zabiera.
Przebieg posiedzenia