9. kadencja, 74. posiedzenie, 2. dzień (13-04-2023)
16. punkt porządku dziennego:
Informacja Ministra Spraw Zagranicznych o zadaniach polskiej polityki zagranicznej w 2023 roku.
Poseł Robert Kwiatkowski:
Panie Marszałku! W wystąpieniu pana ministra spraw zagranicznych dostrzegam jeden wielki deficyt, o czym zresztą miał okazję mówić mój przedmówca. Otóż polska polityka zagraniczna stała się wykładnią polityki wewnętrznej, a nawet gorzej, polityki partyjnej.
Lata 90. Można je krytykować i oceniać na wiele różnych sposobów. Charakteryzowały się pewną zgodą i zrozumieniem przez główne siły polityczne tego, jaka jest polska racja stanu. Zarówno polityka obronna, jak i polityka zagraniczna były wyłączone spoza bezpośredniego międzypartyjnego sporu, a był to czas - niektórzy na tej sali dobrze to pamiętają - kiedy spory były nadzwyczaj gorące. Natomiast w pewnych sprawach był konsensus. Właśnie dzięki temu Polska dziś może cieszyć się uznaniem jako stabilny, przewidywalny członek Sojuszu Północnoatlantyckiego oraz nieco mniej stabilny i znacznie mniej przewidywalny członek Unii Europejskiej. My po prostu na przełomie stuleci wykorzystaliśmy naszą szansę, a przyczynił się do tego pewien konsensus w polskiej polityce zagranicznej, nie tylko polityce obronnej. To zostało przez rządy Prawa i Sprawiedliwości zburzone. Nie wiem, czy powinniśmy mieć o to pretensje do prof. Raua. Jest on posłusznym wykonawcą tej linii polityki partyjnej dotyczącej spraw zagranicznych. To wielka strata właściwie nie do odrobienia, ponieważ Polska - podobnie jak cały kontynent i cały świat - stoi przed coraz większymi wyzwaniami.
Z uznaniem odnotowujemy sposób, w jaki rząd Prawa i Sprawiedliwości reaguje na kryzys, który przeszedł ze Wschodu, i sobie z nim radzi. Dzieje się tak zresztą z pomocą i przy wsparciu opozycji, w tym opozycji demokratycznej. Tu też nie ma sporu. Przecież wyzwania, jakie stawia przed nami świat - o tych wyzwaniach minister Rau w swoim wystąpieniu milczy bądź traktuje je naskórkowo - są znacznie większe. Do nich zaliczałbym sprawy związane z oddziaływaniem technologii na społeczeństwa i gospodarki, sprawy klimatu, sprawy związane z demografią. Można oczywiście zapytać: co ma piernik do wiatraka. Co ma starzenie się polskiego społeczeństwa do polskiej polityki zagranicznej? Ma bardzo wiele, bo wszystkie kryzysy migracyjne zaczynają dotyczyć także Polski. Były np. wykorzystywane jako instrument agresji na Polskę ze strony Białorusi, bo przecież tysiące migrantów, uchodźców po białoruskiej stronie granicy nie znalazło się przypadkiem. Ci ludzie zostali wypędzeni ze swoich krajów na skutek różnego rodzaju katastrof. Zostali skuszeni perspektywą lepszego życia na terenie Unii Europejskiej, bo cała Unia Europejska, nie tylko Polska, się starzeje. Takiego międzysektorowego, przekrojowego spojrzenia ewidentnie w tym raporcie o stanie polskiej polityki zagranicznej brakuje. Pamiętam, kiedy wówczas jeszcze wicepremier Morawiecki, krytykował takie silosowe myślenie, jeśli chodzi o polski rząd i o administrację, zwłaszcza administrację gospodarczą. Tego typu krytykę, panie ministrze, można odnieść także do wystąpienia na temat polskiej polityki zagranicznej.
Oczywiście możemy chwalić się otwieraniem różnego rodzaju ambasad, udziałem w licznych konferencjach międzynarodowych itd., ale jeśli już mówimy o podporządkowywaniu polityki zagranicznej polityce wewnętrznej -nie partyjnej - to spróbujmy spojrzeć na to tak, jak postulowała jedna z moich przedmówczyń. Mamy do czynienia z katastrofą klimatyczną i nie da się tego problemu rozwiązać ani w jednym kraju, ani podczas jednej kadencji. Temu powinno towarzyszyć systemowe myślenie na pokolenia, a nie na jedno wystąpienie czy dwa. To moim zdaniem najsłabszy element zaprezentowanego wystąpienia ministra spraw zagranicznych. (Dzwonek) Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia