9. kadencja, 74. posiedzenie, 2. dzień (13-04-2023)

16. punkt porządku dziennego:

Informacja Ministra Spraw Zagranicznych o zadaniach polskiej polityki zagranicznej w 2023 roku.

Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz:

    Wielce Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! ˝Bezpieczeństwo˝ to słowo odmieniane przez wszystkie przypadki. Od roku to jest wartość, którą chyba doceniamy jeszcze bardziej niż kiedykolwiek za naszego życia, za życia współczesnych pokoleń. Bezpieczeństwo, okazuje się, nigdy nie jest dane raz na zawsze i ta bolesna prawda powtarza się, szczególnie po wybuchu wojny na Ukrainie. Rozpatrujemy bezpieczeństwo w trzech szczególnych obszarach: bezpieczeństwa narodowego, z uwzględnieniem bezpieczeństwa militarnego, bezpieczeństwa żywności i bezpieczeństwa energetycznego. I na tym w swoim wystąpieniu się skupię.

    Zacznę od bezpieczeństwa żywności, bo sprawy nabrzmiały. Protestują gospodarze, rolnicy, protestują mieszkańcy Polski przeciwko temu, że zagrożone jest bezpieczeństwo żywności. Doszło do sytuacji, w której rząd chwalący się, że nie przepuści nawet muchy przez granicę, że jest zwarty, silny, gotowy w każdym czasie, doprowadził do tego, że umknęły mu tysiące tirów. Wprowadziliście pojęcie zboża technicznego, które tak naprawdę nie istnieje. Jest niekontrolowany napływ zboża, kurczaków, owoców i innych produktów rolnych do Polski. Za chwilę okaże się, że nie tylko zboże jest techniczne, kurczak będzie techniczny, drób techniczny, maliny techniczne - wszystko będzie techniczne i będzie w niekontrolowany sposób dojeżdżać do Polski. Nie słuchaliście naszych głosów i nie przyjęliście ustawy o ochronie polskiej żywności. Nie wytransferowano z Polski milionów ton zboża do Afryki Północnej, gdzie jest bardzo potrzebne. Nie wprowadziliście kaucji, o które w naszej ustawie złożonej w lipcu ub.r. apelujemy. To jest miara nieudolności i zagrożenia bezpieczeństwa żywnościowego Polski. To bezpieczeństwo jest po prostu dzisiaj zagrożone - bezpieczeństwo produkcji żywności w Polsce, bezpieczeństwo konsumentów.

    Jesteśmy za pomocą dla Ukrainy, udowodniliśmy to nie jako partie polityczne, nie jako klasa polityczna i nie jako rządzący czy opozycja. Udowodnili to przede wszystkim Polacy. Wsparcie dla Ukrainy - tak; niszczenie polskiego rolnictwa, polskiego przemysłu rolno-spożywczego, polskiej gospodarki - nie. (Oklaski) Wsparcie dla Ukrainy - tak, ale nie budowanie fortun oligarchów. Wsparcie dla Ukrainy - tak, ale nie kosztem polskich konsumentów.

    Polacy pokazali, że chcą pomagać. Racją stanu Polski jest wolna i niepodległa Ukraina i zwycięstwo Ukrainy. Trzeba wspierać Ukrainę w tych działaniach, ale też trzeba patrzeć na swój interes i swoje działania. Oczekujemy od rządu postawienia jasnych warunków współpracy już dzisiaj. Nie dzień po zakończeniu miejmy nadzieję zwycięskiej dla Ukrainy wojny, ale już dzisiaj, teraz. Że to nie firmy francuskie, niemieckie będą pierwsze do odbudowy Ukrainy, tylko ci, którzy byli pierwsi do pomocy, ci, którzy przyjęli Ukraińców pod swój dach, czyli Polacy.

    Trzeba postawić jasne warunki dziś i teraz, choćby w wymianie handlowej. Dlaczego polskie mięso, polska wieprzowina wciąż nie może być sprzedawana na Ukrainę, a w niekontrolowany sposób w drugą stronę wjeżdżają produkty rolne? I w sprawie historii, bo o polityce historycznej pan przewodniczący też mówił, trzeba jasno i wyraźnie powiedzieć w 80. rocznicę rzezi wołyńskiej: nie dla niszczenia szans na przyszłość, tylko żeby ta przyszłość była zbudowana na silnym fundamencie, że prawda historyczna i szacunek dla minionych pokoleń muszą znaleźć swoje miejsce. (Oklaski) Ekshumacja, upamiętnienie i niepompowanie nastrojów, które mogą to zniszczyć. To jest nasza racja stanu i tego oczekujemy.

    Jeśli chodzi o bezpieczeństwo narodowe, jesteśmy za dalszym wzmacnianiem obecności Polski we wszystkich sojuszach, szczególnie w Sojuszu Północnoatlantyckim i w Unii Europejskiej. Jeśli chodzi o sprawy NATO, wygląda to lepiej niż sprawy Unii Europejskiej.

    USA - kluczowa rola i nasze wsparcie dla tego, jaką Amerykanie odgrywają rolę, jeżeli chodzi o ich obecność w Polsce, w Europie, rolę w Sojuszu Północnoatlantyckim.

    Chcę zadeklarować, że my w przeciwieństwie do was nie zerwiemy kontraktów na modernizację polskiej armii. Wy kontrakty z naszymi sojusznikami z Francji zerwaliście, przez to osłabiliście bezpieczeństwo narodowe i militarne Polski. My podtrzymamy kontrakty ze Stanami Zjednoczonymi i ze wszystkimi innymi partnerami, ale będziemy się domagać tego, żeby ich obecność w postaci inwestycji gospodarczych w Polsce była większa, tak żeby spełnić zasadę, o którą wnioskujemy, którą odrzuciliście - 50/50. 50% produkcji w Polsce, na terenie Polski, w polskich zakładach i tych, które w Polsce zainwestują, i 50% zakupów spoza granic Polski. (Oklaski) To jest zasada gwarantująca Polsce bezpieczeństwo. Ale kontrakty na te ważne sprawy, modernizację polskiej armii utrzymamy, jeżeli Polacy nam powierzą rządy po kolejnych wyborach.

    Jeśli chodzi o pozycję Polski w Unii Europejskiej, to w ogóle jest już cała dyskusja o problemach polskiej dyplomacji, o tym, jakie są największe. Wiarygodność, skuteczność i jakość. Wiarygodność - polska dyplomacja jest wykorzystywana nie na użytek powszechnie uznany za oczywisty, tj. osiągania swoich celów na arenie międzynarodowej. Polska dyplomacja wielokrotnie częściej jest używana do polityki, a może nawet do politykierstwa, tu, w naszej ojczyźnie, a nie osiągania celów na zewnątrz naszych granic. To nie są założenia wiarygodnej polityki zagranicznej.

    Jeśli chodzi o relację z naszymi partnerami w Unii Europejskiej, to trzeba zacząć od sąsiadów. Od 8 lat mówicie o reparacjach. Po 7 latach waszych rządów przedstawiliście raport. Wysłaliście notę dyplomatyczną, otrzymaliście na nią odpowiedź, nic nie osiągnęliście, a w Sejmie nie zgodziliście się na powołanie komisji, która wzmacniałaby dyplomację parlamentarną. Po wygranych wyborach będziemy kontynuować te działania, tylko dużo skuteczniej, bo musimy zmienić pozycję Polski w Unii Europejskiej. Ona jest dzisiaj na marginesie, ona jest po prostu słaba, nie osiągamy tam celów. I to nie jest sprawa tylko i wyłącznie pieniędzy z KPO, choć to najbardziej wzniosła sprawa,

    Chwaliliście się nowym planem Marshalla, budowaliście i stawialiście bilbordy z tej okazji, fety i objazdy po Polsce, a tych pieniędzy wciąż nie ma, są straty, są kary, które musimy płacić. Te pieniądze mogłyby dzisiaj zmienić politykę energetyczną, bezpieczeństwo energetyczne, politykę żywnościową, bezpieczeństwo zdrowotne i w każdym innym wymiarze. Ich po prostu nie ma, bo jesteście w tym względzie skrajnie nieskuteczni. Od 2 lat, kiedy zagłosowaliśmy jako PSL - Koalicja Polska za KPO, nie jesteście w stanie przywieźć pieniędzy, które leżą na stole, a marzycie o pieniądzach, których nawet nie widzicie. My marzenia też możemy mieć, ale dyplomację ocenia się za skuteczność, za realną jakość jej działania.

    Ta skuteczność w Unii Europejskiej, słaba pozycja Polski to nie tylko KPO, to przegrana dyrektywa o pracownikach delegowanych. Dopóki my rządziliśmy, ona była dużo bardziej korzystna dla Polski, wy ją po prostu przegraliście. To przegrana dyrektywa dotycząca samochodów spalinowych. Może dlatego że w 2021 r. w Glasgow pani minister od energii zgodziła się na to, że od 2035 r. nie będzie można sprzedawać samochodów spalinowych, a później szukaliście koalicji, której nie byliście w stanie zbudować. Niestety, bo to jest zła dyrektywa i Unia wymaga zmian. Tak samo jak dyrektywa metanowa uderza w Polskę.

    Unię trzeba zmieniać, bo to zmierza w złym kierunku (Oklaski), ciągłego narzucania jakichś zasad, które są wbrew społeczeństwom, wbrew narodom tworzącym Unię Europejską. Ale Unię Europejską można zmieniać wtedy, kiedy się jest w niej silnym, a nie słabym. Mogliśmy zająć miejsce Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej, będąc przy głównym stole, ale wy nie byliście do tego zdolni. W ramach Unii Europejskiej, w ramach NATO trzeba wzmacniać nie tylko nasze strategiczne partnerstwo z naszymi sąsiadami będącymi w tych strukturach, ale również sojusz militarny i gospodarczy z państwami północnymi z basenu Morza Bałtyckiego, zarówno ze Szwecją i Finlandią, jak i z Norwegią. To jest kierunek, na którym nam bardzo zależy.

    Miałkość i skuteczność waszej polityki pokazana jest również w wysprzedawaniu majątku narodowego. Sprzedaliście srebra rodowe, sprzedaliście Lotos za bezcen, a mieliście te srebra wzmacniać i odkupywać, skłamaliście i oszukaliście tutaj wyborców. (Oklaski) Sprzedajecie polską ziemię. Opublikowaliśmy dzisiaj dane...

    (Poseł Barbara Bartuś: O czym pan mówi? Ale kłamstwo.)

    Przedstawiliśmy dane z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Rok 2015, kiedy my rządziliśmy, to wtedy mówiliście, że wysprzedawana jest polska ziemia. To było 412 ha ziemi rolnej i leśnej w ciągu roku. Rok 2022 - 5119 ha, ponad 12 razy więcej sprzedanej ziemi polskiej.

    (Głos z sali: Skandal!)

    (Poseł Jakub Rutnicki: Sprzedawcy polskiej ziemi. Skandal!)

    Sprzedajecie srebra rodowe, sprzedajecie polską ziemię, sprzedajecie polską gospodarkę. (Oklaski)

    (Głos z sali: Tak jest.)

    (Głos z sali: I zboże techniczne.)

    Na koniec tej części - jakość dyplomacji.

    (Głos z sali: A pan prezydent zadowolony.)

    To, o czym mówił pan poseł Kowal. (Gwar na sali, dzwonek)

    (Poseł Jakub Rutnicki: Polska ziemia...)

    Utraciliśmy najlepszych dyplomatów, zniszczyliście wydziały handlu zagranicznego, nie ma dyplomacji gospodarczej. Deficyt w handlu zagranicznym w ubiegłym roku to prawie 20 mld euro. To jest fatalny wynik, to jest miara porażki. Dyplomację gospodarczą, i w obrębie Ministerstwa Spraw Zagranicznych, i w obrębie ministerstwa gospodarki, zastąpiliście zagranicznymi biurami handlowymi, które w większości nie działają. A w Indiach, które mają 1200 mln mieszkańców, jest jedna osoba odpowiedzialna za promocję polskiej gospodarki. To jak my mamy zdobywać nowe rynki? Skoro rynek wschodni jest zamknięty - i słusznie - to jak mają polscy przedsiębiorcy sprzedawać swoje produkty w innych kierunkach, jeżeli nie ma dyplomacji gospodarczej? Takich przykładów słabej jakości pełnionych funkcji jest wiele.

    Dużo lepiej niż politykę rządu - tutaj pokazałem jej wady - oceniamy politykę prowadzoną przez pana prezydenta. Dobrze, że on w tym trudnym czasie wojny na Ukrainie wziął na siebie dużo większy ciężar prowadzenia rozmów z głowami państw i prowadził tę politykę w zakresie Ukrainy, w zakresie bezpieczeństwa Polski, bo wy robicie to naprawdę bardzo słabo. Wiarygodność, skuteczność i jakość polskiej dyplomacji są mizerne.

    Dlatego wnioskujemy o odrzucenie raportu, sprawozdania, prezentacji pana ministra o polityce zagranicznej Rzeczypospolitej. Ona musi ulec radykalnej poprawie - jesteśmy do tego przygotowani. Zwycięstwo partii demokratycznych w kolejnych wyborach to pewność uzyskania pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy...

    (Poseł Barbara Bartuś: Szef klubu nie wie, nad czym debatujemy.)

    ...to poprawa pozycji Polski w Unii Europejskiej i relacji z sąsiadami będącymi w strukturach NATO i Unii Europejskiej, to poprawa jakości, wiarygodności i skuteczności polskiej dyplomacji. (Oklaski)

    (Głos z sali: Brawo!)


Przebieg posiedzenia