9. kadencja, 74. posiedzenie, 2. dzień (13-04-2023)

16. punkt porządku dziennego:

Informacja Ministra Spraw Zagranicznych o zadaniach polskiej polityki zagranicznej w 2023 roku.

Poseł Jarosław Gowin:

    Pani Marszałek! Panie i Panowie Posłowie! Panie Ministrze! Dobrze, że zdecydował się pan poddać swoją politykę, politykę rządu ocenie parlamentu, ta debata jest bardzo potrzebna. Muszę powiedzieć, że z zainteresowaniem wysłuchałem wystąpienia pana ministra. Co więcej, mogę powiedzieć, że z satysfakcją stwierdzam, że pod wieloma tezami, które pan minister wypowiedział, gotów jestem się podpisać. Mówię o satysfakcji, ponieważ bardzo potrzebujemy tego, żeby w tak głęboko, szkodliwie podzielonym kraju budować, przynajmniej próbować budować, konsensus w sprawach najbardziej fundamentalnych. Mam wrażenie, że to, co pan minister mówił, w większym stopniu oddaje poglądy pana ministra niż praktykę obecnego rządu, ale doceniam to, że starał się pan pokazać ciągłość polskiej polityki zagranicznej w ciągu ostatnich 30 lat. Ciągłość, która nie zmienia oczywiście tego, że w różnych sprawach możemy inaczej rozkładać akcenty czy wręcz fundamentalnie się spierać. O jednym i o drugim będzie mowa w moim wystąpieniu.

    Żeby nie tracić czasu na jakieś retoryczne zawikłania, zawijańce, powiem, że jeżeli chodzi o ten podstawowy wymiar, przez którego pryzmat ocenia się dzisiaj, zwłaszcza w kraju o takim położeniu geopolitycznym, politykę zagraniczną rządu, czyli stosunek do rosyjskiej agresji, napaści na Ukrainę, generalnie rzecz biorąc, to, co powiedział pan minister, zasługuje na uznanie. Rząd dobrze zdaje egzamin w tej sprawie, tak jak znakomicie ten egzamin zdało całe polskie społeczeństwo i jak, co warto byłoby może, panie ministrze, docenić, zdaje go także opozycja, popierając politykę rządu w sprawie Ukrainy. To generalne polskie poparcie militarne, poparcie dyplomatyczne, poparcie humanitarne, to przede wszystkim ta wielka, wspaniała akcja pomocy ukraińskim uchodźcom ze strony milionów polskich rodzin. To wszystko dowodzi tego, że właściwie oceniamy polską rację stanu.

    Dwa podstawowe wnioski płyną z rosyjskiej agresji. Po pierwsze, trzeba się zbroić, a po drugie, trzeba wzmacniać sojusze. Jeżeli chodzi o zbrojenie, mówił o tym pan minister Kosiniak-Kamysz, opozycja na pewno będzie podtrzymywać te programy, te zobowiązania, które zostały podjęte przez obecny rząd, natomiast chcemy większego udziału polskiego przemysłu zbrojeniowego w tych przedsięwzięciach modernizacyjnych dla polskiej armii. Jeżeli chodzi o wzmacnianie sojuszy, sytuacja jest bardziej złożona. Dobrze, że udało się wyprostować relacje ze Stanami Zjednoczonymi, które z jednej strony były nadwyrężone takim niedojrzałym poparciem dla jednego z kandydatów w amerykańskich wyborach prezydenckich, a z drugiej strony przez sprawę lex TVN, czyli skandalicznej próby zdławienia jednego z niezależnych mediów, należącego do kapitału amerykańskiego.

    Natomiast zupełnie inaczej wygląda sytuacja, jeżeli chodzi o relacje z Unią Europejską. Tutaj mamy do czynienia z zapaścią, a pod pewnymi względami nawet z katastrofą. Panu ministrowi rzeczywiście nie przeszło przez usta sformułowanie Krajowy Plan Odbudowy, a przecież to jest wielka porażka tego rządu. Co więcej, pod znakiem zapytania staje wypłata środków strukturalnych. Oczekiwałem, że pan minister przedstawi jakieś propozycje, jak zapobiec temu zagrożeniu. Generalnie chcę powiedzieć, że naprawa relacji z Unią Europejską będzie jednym z najważniejszych, obok kontynuacji polityki wobec agresji na Ukrainę, rosyjskiej agresji na Ukrainę, podstawowych zadań następnego rządu. I chcę też powiedzieć, panie ministrze, że rozumiem te argumenty, które pan podawał, jeżeli chodzi o racje dotyczące sprzeciwu wobec rozmaitych elementów działań instytucji unijnych. Rozumiem potrzebę wspierania czy przeciwstawiania się nadmiernie ideologicznym i zbyt głębokim ingerencjom w politykę wewnętrzną państw członkowskich. Tylko sposób, w jaki rząd PiS-u to robi, jest nieskuteczny, jest przeciwskuteczny, dlatego że daje pretekst, a w niektórych przypadkach podstawę do tego, żeby instytucje unijne ingerowały coraz bardziej, na razie w nasze sprawy wewnętrzne, a to jest precedens. Niewątpliwie efektem rządu PiS-u będzie poszerzenie skali władzy i ingerencji biurokracji brukselskiej.

    Reasumując, chciałbym powiedzieć, że Porozumienie popiera politykę rządu w sprawie Ukrainy i jednoznacznie krytycznie ocenia politykę wobec Unii Europejskiej. (Dzwonek) Zarazem wyrażamy niedosyt, brakło już czasu, żeby o tym mówić, w przypadku innych wektorów polskiej polityki zagranicznej. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia