9. kadencja, 74. posiedzenie, 3. dzień (14-04-2023)

26. i 27. punkt porządku dziennego:


   26. Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o rencie socjalnej (druk nr 3099).
   27. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o świadczeniu wspierającym (druk nr 3130).

Poseł Katarzyna Kotula:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pani Minister! Panie Ministrze! Czytając projekt ustawy, odnoszę wrażenie, że rząd Prawa i Sprawiedliwości próbuje jedną ustawą, pospiesznie, na szybko przed wyborami załatwić wszystko to, czego jednak nie zrealizował przez ostatnie 8 lat rządów Zjednoczonej Prawicy. Dopiero te dwa głośne protesty opiekunów osób z niepełnosprawnościami spowodowały, że rząd zabrał się do pracy. Proszę nie mruczeć pod nosem, dlatego że podkomisja do spraw osób z niepełnosprawnościami działa od 3 lat. Pan przewodniczący, który jest obecny, o ile się nie mylę, na tej sali, pobierał dodatek do świadczenia, a podkomisja nie pracowała. A my na opozycji byliśmy gotowi do pracy, przygotowaliśmy merytoryczne propozycje. Ubolewam też, że ta ustawa powstawała w atmosferze, która miała na celu skłócić środowisko osób z niepełnosprawnościami, środowisko, którego potrzeby, jak wiemy, są przecież po prostu różne.

    Chciałabym na początku zapytać, dlaczego wyłączyliście ten projekt z konsultacji społecznych wbrew zapisom konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami. Wiemy: zbliżają się wybory, trzeba szybko zrealizować to, co nie zostało zrealizowane, czyli wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2014 r. Ale nie ratyfikowaliście konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami, nie uregulowaliście kwestii reformy i ujednolicenia systemu orzecznictwa, a za każdym razem, kiedy o coś pytaliśmy, to mówiliście, że to jest niezbędne.

    Gdzie jest np. projekt dotyczący deinstytucjonalizacji? Niezależne życie. Niezależne życie dla osoby z niepełnosprawnościami w Polsce to fikcja, nie zrealizowaliście ustawowej gwarancji asystencji osobistej. Ta lista grzechów i zaniechań jest długa. Pytam was też dzisiaj, ile są warte wasze obietnice, huczne obietnice dotyczące ustawy ˝Za życiem˝, programu, który miał zapewnić wsparcie rodzin osób z niepełnosprawnościami po wyroku Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej, a który, jak wiemy, po prostu nie działa.

    Procedowany projekt o świadczeniu wspierającym dla jednych stanowi krok w dobrą stronę i realizację konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami, ale dla innych oznacza słuszną obawę o to, że ich dzieci i rodziny stracą wsparcie dla rodzin, w których już dzisiaj są osoby z niepełnosprawnościami. Należało zrobić wszystko, i to było po waszej stronie, żeby te obawy wyjaśnić i nie konfliktować środowiska. Podnieście rentę socjalną i te obawy zostaną uspokojone.

    (Poseł Teresa Wargocka: Wymyślacie trochę.)

    Przejdę do szczegółów. Ocena funkcjonalna, którą proponujecie, jest jakąś protezą zmian systemu orzecznictwa, ale zmiany te są wprowadzane bez pilotażowego programu testującego. Na ile okażą się one korzystne, a na ile pozbawią odpowiedniego wsparcia znaczne grupy, które go potrzebują, tego dzisiaj po prostu nie wiemy. Nie wiem, z czego wynika ten pośpiech. Przecież co nagle to po diable. Potrzebujemy takiej skali obejmującej różne obszary życia, w tym funkcjonowanie w społeczeństwie osób z niepełnosprawnością intelektualną, osób ze spektrum autyzmu, osób z zaburzeniami psychicznymi. I już dzisiaj mamy sygnały, że ta skala jest niewystarczająca, bo kopiowanie w pośpiechu, na szybko, bez konsultacji hiszpańskiej skali BVD to nie jest poważne podejście do problemów osób z niepełnosprawnościami. Nie da się, po prostu nie da się jedną ustawą, na szybko, bez konsultacji załatać dziur w systemie, który nie działa od 8 lat.

    Chciałabym dzisiaj zapytać, bo to chyba też zasadnicze pytanie, dlaczego nie ma wciąż ustawy o asystencji osobistej, która wymusza na samorządach realizację tych usług. Wiemy, że w kancelarii prezydenta trwają prace, ale wiemy też, że nie biorą w nich udziału osoby z niepełnosprawnościami. Dzisiaj z asystencji korzystają głównie seniorzy, bo władze rządowe zupełnie nie biorą pod uwagę faktu, że osoby z niepełnosprawnościami to są też dzieci, które mają inne potrzeby niż przysłowiowe wylądowanie w przeładowanym DPS.

    Błędne i kłamliwe interpretowanie definicji edukacji włączającej przez panią kurator Nowak pogłębia brak realizacji praw dzieci z niepełnosprawnościami w Polsce i buduje mur. Tymczasem prawdziwa edukacja włączająca oznacza dostęp do edukacji każdego dziecka, a nie siedzenie w jednej ławce utalentowanego dziecka posła PiS z dzieckiem wymagającym szczególnego wsparcia. Bez systemowego rozwiązania to wsparcie może okazać się po prostu kolejnym krokiem w kierunku prywatyzacji usług publicznych, które będzie trzeba kupić na wolnym rynku. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia