9. kadencja, 74. posiedzenie, 3. dzień (14-04-2023)
Oświadczenia.
Poseł Urszula Zielińska:
Dziękuję bardzo, panie marszałku.
Wysoka Izbo! Dziś prawie cały polski parlament, z wyjątkiem piątki posłów, głównie z Zielonych, zagłosował za uchwałą wyrażającą sprzeciw wobec unijnej polityki klimatycznej zmierzającej do obniżenia emisji metanu. To spore rozczarowanie, zwłaszcza że większość ugrupowań na polskiej scenie politycznej często i chętnie zapewnia, iż walka z kryzysem klimatycznym jest ich absolutnym priorytetem.
Metan jest silnym gazem cieplarnianym odpowiedzialnym za około 1/3 obecnego ocieplenia Ziemi, a dzisiejsze poziomy metanu są wyjątkowo wysokie. Dziś większość sejmowa dała się wpuścić PiS-owi w metanową pułapkę nie tylko z punktu widzenia klimatycznego, ale też politycznego. Oto dlaczego: uchwała Sejmu przeciwko europejskiej dyrektywie metanowej nie zatrzyma tej dyrektywy, nie pomoże przedłużyć wydobycia węgla prowęglowcom, nie uratuje ani jednej kopalni przed dzikim zamknięciem przez PiS, nie pomoże ani jednej firmie przestawić się na nowe technologie ani zwiększyć konkurencyjności. Ta uchwała w praktyce nie znaczy nic.
To, co naprawdę należy zrobić, to usiąść do negocjacji z Komisją Europejską i Parlamentem i wynegocjować właściwe warunki wdrożenia dyrektywy metanowej w Polsce i w Europie. Warunki, które pomogą Polsce i Europie przestawić się na zielone, nowe technologie niskometanowe szybciej niż nasi globalni konkurenci i zająć nowe rynki i nowe technologie, zanim uprzedzą nas w tym szybkie Chiny czy innowacyjne Stany Zjednoczone, i oczywiście ratować nas wszystkich przed katastrofą klimatyczną.
Ale tych negocjacji z Unią Europejską nikt w Polsce nie prowadzi. Zamiast tego na potrzeby wewnętrznej politycznej szopki Sejm przegłosowuje uchwałę prometanową, która nic nie znaczy. Polski Sejm działa jak w ludowej piosence: 7 lat wojował, szabli nie wyjmował, szabla zardzewiała, wojny nie widziała. (Dzwonek)
Przebieg posiedzenia