9. kadencja, 75. posiedzenie, 1. dzień (09-05-2023)

2. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o Funduszu Ochrony Rolnictwa (druk nr 3177).

Poseł Joanna Senyszyn:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Koło Parlamentarne Lewicy Demokratycznej jest zaniepokojone pogarszającą się sytuacją polskich rolników. Dlatego z uwagą podchodzimy do wszystkich inicjatyw, które mają na celu poprawę sytuacji na polskiej wsi. Czy rzeczywiście ją poprawi rządowy projekt ustawy o Funduszu Ochrony Rolnictwa, druk nr 3177?

    Projekt zakłada powołanie funduszu, który będzie pokrywał zobowiązania przedsiębiorców zajmujących się skupem produktów rolnych w przypadku ich niewypłacalności. Fundusz będzie prowadzony przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, a wpłaty na fundusz w wysokości 0,125% wartości nabywanych produktów rolnych bez podatku VAT będą wnosić podmioty skupujące produkty rolne w celu ich przechowywania, obróbki lub przetworzenia.

    W przypadku producentów mleka sytuacja wcale nie jest jednoznaczna. Według Związku Polskich Przetwórców Mleka Fundusz Ochrony Rolnictwa to ubezpieczenie rolników w sytuacji, gdy nie otrzymają zapłaty za dostarczone produkty z powodu bankructwa podmiotu skupującego. Przy czym ma być finansowany przez samych rolników, bo przecież spółdzielnie mleczarskie są tworzone przez rolników, właśnie poprzez potrącenie z faktur. W odniesieniu do producentów mleka ich ochrona przed niezawinioną utratą dochodów ma być więc realizowana poprzez nakładanie dodatkowych, obowiązkowych obciążeń na rolników, które mają de facto charakter podatku, co zaszkodzi rolnictwu i zwiększy inflację. Prezes branży mleczarskiej twierdzi wręcz, że cytuję: Pomysł przymusowego odbierania środków zarobionych przez rolników, i to za pośrednictwem podmiotów skupujących, i przekazywania ich na fundusz, z którego wpłacający rolnicy być może nigdy nie będą korzystać, jest zły w swoich założeniach, a w obecnej sytuacji gospodarczej jest zły podwójnie. Takie rozwiązanie de facto oznacza obciążenie rolników kosztami cudzych, nieudolnych albo nierzadko celowych i patologicznych działań, co jest rozwiązaniem nieuczciwym w stosunku do producentów. Taki właśnie list od producentów mleka dostały wszystkie kluby i wszystkie koła i czuję się w obowiązku przytoczenia fragmentów tego listu, ponieważ wydaje się to bardzo ważne.

    Klub parlamentarny Lewicy Demokratycznej oczekuje, że autorzy rządowego projektu odniosą się do tych właśnie zarzutów mleczarzy, już tutaj, na dzisiejszym posiedzeniu Sejmu. Dziękuję za uwagę. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia