9. kadencja, 75. posiedzenie, 1. dzień (09-05-2023)

5. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu o poselskim projekcie uchwały w 75. rocznicę stracenia pułkownika Stanisława Kasznicy, ostatniego komendanta głównego Narodowych Sił Zbrojnych (druki nr 3181 i 3189).

Poseł Krzysztof Piątkowski:

    Szanowna Pani Marszałek! Panie i Panowie Posłowie! Ppłk Stanisław Kasznica, ostatni komendant główny Narodowych Sił Zbrojnych, to postać ze wszech miar godna upamiętnienia. Pochodził z rodziny zasłużonej dla Polski. Odleglejszy przodek był, jak powiedział pan poseł wcześniej, posłem na Sejm Czteroletni, ojciec był profesorem akademickim, rektorem Uniwersytetu Poznańskiego, senatorem II Rzeczypospolitej, a on sam skończył prawo na tym samym uniwersytecie, na którym wykładał jego ojciec. Po aplikacji pracował jako radca prawny w Gnieźnie.

    W wojnie obronnej we wrześniu 1939 r. był dowódcą plutonu. Brał udział w walkach nad Bzurą oraz w obronie Warszawy. Podczas okupacji przeszedł do konspiracji. Był członkiem Służby Cywilnej Narodu - tajnej polskiej organizacji i wreszcie też Prezydium Tymczasowej Narodowej Rady Politycznej, która była politycznym organem zwierzchnim Narodowych Sił Zbrojnych.

    Walczył w powstaniu warszawskim. Mimo że miał wątpliwości co do sensowności jego wybuchu, stanął obok innych żołnierzy i razem z nimi walczył w obronie Warszawy. W roku 1945 został pełniącym obowiązki komendanta głównego Narodowych Sił Zbrojnych. Przez cały okres konspiracyjnej działalności w tym okresie już po zakończeniu okupacji niemieckiej poszukiwało go UB oraz NKWD. Ostatecznie wpadł w ręce komunistów 15 lutego 1945 r. w Zakopanem. Został przewieziony do więzienia na ul. Rakowieckiej, gdzie był torturowany, bardzo torturowany, a następnie skazany przez wojskowy sąd rejonowy na karę śmierci razem ze swoim współpracownikiem Lechem Neymanem oraz czterema innymi żołnierzami wyklętymi. Rozstrzelano go 12 maja 1948 r., następnie pochowano w mundurze Wehrmachtu razem ze 117 innymi ofiarami represji komunistycznych.

    Klub Koalicji Obywatelskiej popiera projekt uchwały upamiętniający postać ppłk. Stanisława Kasznicy w 75. rocznicę jego stracenia. Swoją poprawką do treści ostatniego akapitu próbowaliśmy przekonać członków komisji kultury, żeby skupiła się na upamiętnieniu konkretnego bohatera, zgodnie zresztą z treścią tytułu uchwały.

    (Poseł Grzegorz Braun: Bo powiela pan komunistyczną dezinformację.)

    Ostatecznie przetrwał zapis o hołdzie składanym ppłk. Stanisławowi Kasznicy oraz żołnierzom i działaczom Narodowych Sił Zbrojnych, którzy oddali życie w walce z okupantami o niepodległą Polskę. I chcę teraz powiedzieć z pełną odpowiedzialnością, że historia Polski dobitnie pokazuje, niczym się w tym zakresie nie różni od historii innych państw świata, że oprócz bohaterów bywają też postacie, które na upamiętnienie po prostu nie zasługują. I choć oddanie życia w walce bywa chwalebne, to na ogół nie zmazuje winy i odpowiedzialności, np. za takie zbrodnie jak mord pod Borowem, w Horeszkowicach, w Przedborzu czy w Wierzchowinach. Ostatecznie komisja zdecydowała się na ten ogólny zapis. (Dzwonek) Bulwersujące, nawet żałosne komentarze jednej z wiceprzewodniczących komisji typu: precz z komuną i nawiązanie do retoryki o zaplutych karłach reakcji nie przeszkodzi oczywiście w poparciu uchwały, bo dotyczy osoby ze wszech miar godnej szacunku. (Oklaski)

    (Poseł Grzegorz Braun: Bo powiela pan komunistyczną dezinformację i propagandę.)


Przebieg posiedzenia