9. kadencja, 75. posiedzenie, 1. dzień (09-05-2023)
7. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o rządowym projekcie ustawy o Funduszu Ochrony Rolnictwa (druki nr 3177 i 3190).
Poseł Arkadiusz Iwaniak:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Dzisiejsze nadzwyczajne posiedzenie Sejmu wynika z faktu, że sondaże na wsi Prawa i Sprawiedliwości zaczęły lecieć na łeb, na szyję (Oklaski), bo się okazało, że Prawo i Sprawiedliwość tak naprawdę oszukało polskiego rolnika. A zamiast zająć się tworzeniem prawa, które będzie zapobiegać temu, żeby polski rolnik nie był oszukiwany, my dzisiaj tworzymy prawo na okoliczność, że polski rolnik będzie oszukany. Przecież Fundusz Ochrony Rolnictwa to jest nic innego jak fundusz na sytuacje, kiedy polski rolnik jest oszukany i kontrahent mu nie zapłacił. Dlatego poprawki, które składam w imieniu klubu parlamentarnego Lewicy, idą trochę dalej. I to będzie test dla Prawa i Sprawiedliwości, czy naprawdę chce pomóc polskiemu rolnikowi, żeby zabezpieczyć jego przychody, zabezpieczyć jego płynność finansową i to, żeby za swoje wyprodukowane produkty dostał pieniądze, czy też nie.
Jedna z tych poprawek zakłada, po pierwsze, zmianę terminu składania deklaracji i zakresu tej deklaracji. To nie kwartał, a miesiąc. W ramach tej deklaracji każdy kontrahent ma zadeklarować termin płatności, do jakiej się zobowiązał, kupując od polskiego rolnika produkty, i co miesiąc, w następnym miesiącu, ma złożyć informację, czy dokonał tej płatności. A dyrektor KOWR-u ma tego dopilnować i jeśli kontrahent polskiemu rolnikowi nie zapłacił, to dyrektor KOWR-u ma obowiązek poinformować urząd skarbowy, który ma zająć konto kontrahenta, tak jak to robi w przypadku niezapłacenia podatku VAT. I to będzie prawdziwy sprawdzian, czy jako Prawo i Sprawiedliwość chcecie pomóc polskiemu rolnikowi. (Oklaski)
Podczas pierwszego czytania pan minister Bartosik mówił wprost: przecież ta ustawa będzie dotyczyła dosłownie kilku bądź kilkunastu przypadków. Więc po co ją robimy? To od razu możemy powiedzieć, że ta ustawa tak naprawdę nikomu nie będzie pomagała. Ale jedna z poprawek, które składamy, jest taka, by zmienić tytuł. To jest najważniejsze, bo dzisiaj polski rolnik musi wiedzieć, kto go oszukał. A więc to ma być projekt ustawy o Funduszu Ochrony Rolnictwa przed Prawem i Sprawiedliwością. (Oklaski)
Przecież trzeba jasno powiedzieć, że nie kto inny jak wicepremier polskiego rządu, minister rolnictwa pan Kowalczyk mówił: Nie sprzedajcie zboża, zarobicie, będzie dobrze. Co się stało z polskim zbożem, to widzimy.
Przecież nie kto inny jak polski rząd jako pierwszy zabiegał o to, żeby znieść cła, kontyngenty. Dlaczego? Jeśli będzie ujawniona lista firm, które kupiły ukraińskie zboże, to być może wszystko się wyjaśni, bo dziwnym trafem część tych kontrahentów będzie na wspólnym zdjęciu z panem premierem na imprezach.
Przecież nie kto inny jak polski rząd miał zadbać o to, żeby korytarze transportowe, tranzytowe przez Polskę zabezpieczyć. Możemy zwalać winę na Unię Europejską, ale to polski rząd powinien zadbać o to, bo jak się zapaliło i polscy rolnicy wyszli na ulice, to nagle się okazało, że można zrobić plomby, można zrobić kontrole, można wysłać samochody i są pracownicy, którzy mogą tego pilnować.
I wreszcie chyba to, co najważniejsze: polski rząd był głuchy - choć ja stawiam tezę, że celowo nie reagował - na sygnały polskich rolników, że Polskę zalewa ukraińskie zboże. Przecież już w sierpniu i we wrześniu ub.r. było wiadomo, że dzieją się rzeczy krytyczne, a polski rząd zareagował tak naprawdę dopiero w grudniu, alarmując i składając stosowne wnioski w Unii Europejskiej i w Komisji. Przecież można było to zrobić wcześniej i ta reakcja byłaby wcześniejsza. Powiem więcej: na wczorajszym posiedzeniu komisji rolnictwa pan komisarz Wojciechowski wprost powiedział, że to, co zrobił pan Jarosław Kaczyński, wydając polecenie blokady granicy, a później pan premier, zwołując pięciu premierów graniczących państw, to nie obudziło Unii Europejskiej - to tylko pomogło panu komisarzowi Wojciechowskiemu (Dzwonek) w tym, żeby pewne procedury przeprowadzić. Ale to nie jest tak, że Unia tego nie widziała, tylko polski rząd na to nie reagował.
Panie marszałku, składam poprawki w imieniu klubu Lewica. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia