9. kadencja, 75. posiedzenie, 1. dzień (09-05-2023)

Oświadczenia.

Poseł Katarzyna Maria Piekarska (tekst niewygłoszony):

    Oświadczenie w sprawie przeciwdziałania kradzieży tożsamości

    Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W moim biurze poselskim prowadzę bezpłatną pomoc prawną. Regularnie zgłaszają się do mnie osoby pokrzywdzone przestępstwem kradzieży tożsamości, na których dane osobowe przestępcy zaciągnęli pożyczki na bardzo wysokie kwoty. Osoby takie czują się pozbawione ochrony ze strony państwa polskiego. Traktowane jak dłużnicy, często dowiadują się o swych fikcyjnych zobowiązaniach dopiero od komornika, muszą przed sądami cywilnymi dowodzić własnej niewinności pomimo ogromnych trudności związanych z dowodzeniem tzw. faktów negatywnych.

    Jest to niepokojące, że przez 30 lat III RP nie udało się w żaden sposób rozwiązać tego problemu, a przestępcy wciąż czują się bezkarni. Liczba kradzieży tożsamości wzrasta obecnie z roku na rok. W erze postępującej cyfryzacji życia społecznego kradzieże danych wrażliwych stają się łatwiejsze niż kiedykolwiek. Nawet bazy danych największych firm i instytucji cierpiały w ostatnich latach na problemy z bezpieczeństwem. Numer PESEL jest jawny, każdy może w Internecie sprawdzić dane osobowe tysięcy przedsiębiorców, a okazanie dowodu wymagane jest w wielu instytucjach, od bibliotek, hoteli czy biur podróży po różnego rodzaju wypożyczalnie i punkty usługowe; przesyłanie skanów dokumentów tożsamości wymagane jest nawet przez serwisy społecznościowe. Nawet najbardziej zapobiegliwy obywatel może w tych warunkach z łatwością paść ofiarą przestępstwa. Biorąc to pod uwagę, uważam za duże zaniedbanie polskiego ustawodawstwa trzy dekady braku skutecznych mechanizmów ochrony przed tym zagrożeniem.

    W rządzie trwają prace nad projektem ustawy umożliwiającym zastrzeżenie tożsamości zdalnie lub w urzędzie gminy, tak by niemożliwe było zaciągnięcie zobowiązania finansowego w oparciu o dane osobowe. Przyjmuję ten fakt z dużym zadowoleniem, natomiast jestem poważnie zaniepokojona przewlekłością prac trwających już kilkanaście miesięcy. Przez ten czas tysiące polskich obywateli padły ofiarą prób wyłudzenia tożsamości i jest wysoce rozczarowujące, że projekt po raz kolejny nie znalazł się w harmonogramie posiedzenia Sejmu. To jedno z ostatnich posiedzeń tej kadencji. Apeluję do rządu, by nie pozwolił, by problem ten nie doczekał się realizacji w bieżącej kadencji, i przedstawił gotowy projekt na kolejnym majowym posiedzeniu. Nie pozwólmy obywatelom dłużej czekać na bezpieczeństwo.

    Ale projektowane rozwiązania nie naprawią istoty sprawy - bezkarności przestępców. Osoby niekorzystające ze smartfonów z aplikacją mObywatel, w szczególności osoby starsze, szczególnie narażone na oszustwa, będą posiadały utrudniony dostęp do nowego rozwiązania. Możliwość zastrzeżenia tożsamości poprzez pisemny wniosek złożony w urzędzie gminy jest cenna, ale jeżeli zastrzeżenie to ma blokować dużą gamę czynności, m.in. dokonywanie wypłat gotówkowych w bankach, może okazać się, że wiele osób nie skorzysta z nowej możliwości, obawiając się poważnych utrudnień związanych z koniecznością regularnego odwiedzania urzędu gminy celem zdejmowania i ponownego uruchamiania blokady. Budzi także mój, jako prawniczki, niepokój przerzucanie na obywateli odpowiedzialności za ochronę przed przestępczością. Może to zostać wykorzystane przeciwko ofiarom w procesie cywilnym. Biorąc pod uwagę, że ofiara kradzieży tożsamości w obecnym reżimie prawnym jest zobowiązana samodzielnie uprawdopodobnić niechęć do wzięcia pożyczki zaciągniętej w jej imieniu, firmy windykacyjne mogą próbować wykorzystać fakt powstrzymania się przed skorzystaniem z dobrowolnego zastrzeżenia przeciwko ofiarom.

    Jedynym sposobem na to, by trwale zapewnić obywatelom bezpieczeństwo, jest odpowiednie wyposażenie, przeszkolenie i zasoby kadrowe policji. Należy także zapewnić mechanizmy umożliwiające każdej obywatelce i obywatelowi szybkie i bezpłatne dowiedzenie się o zaciągniętych w jej lub jego imieniu zobowiązaniach. Nie może być tak, że powzięcie tych informacji wymaga każdorazowo płacenia co najmniej kilkudziesięciu złotych za generowanie raportów BIK. Choć projektowane przez rząd rozwiązanie stanowi zmianę na plus, nie może stanowić dla państwa wymówki od uderzenia w sedno problemu i od aktywnej walki z przestępczością.


Przebieg posiedzenia