9. kadencja, 76. posiedzenie, 1. dzień (24-05-2023)
3. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o wsparciu rozwoju kompetencji cyfrowych uczniów i nauczycieli (druk nr 3244).
Poseł Mirosława Stachowiak-Różecka:
Szanowni Państwo! Przy KPO tak zajęci byliście jego blokowaniem...
(Głos z sali: My? Ale po co kłamać.)
Tak, prawda, te rezolucje - ile ich tam było, 30?
...że nie zauważyliście, że akurat ten program związany z laptopami był wpisany - wtedy trwały prace, podpytywałam jeszcze pana ministra - 3 lata temu.
(Głos z sali: Proszę Ziobrę zapytać.)
I wtedy, zamiast zajmować się blokowaniem tych środków, trzeba było wspierać nas w odblokowywaniu. Sprawę laptopów mielibyśmy już za sobą.
(Głos z sali: Ale to Ziobro blokuje.)
(Głos z sali: Niech pani z ministrem Ziobrą porozmawia.)
Nie byłoby dzisiaj pytania, dlaczego tylko czwartoklasiści. Bo już byśmy byli kolejny rok w projekcie i byśmy te laptopy już mieli w całej szkole podstawowej.
(Poseł Piotr Borys: Lista zażaleń do Ziobry.)
Państwo martwicie się o to, jak dzieci w szkołach będą korzystać z Internetu. Bo przecież Internetu w szkołach nie ma.
(Poseł Piotr Borys: W domu.)
Panie pośle, rozumiem, że pan jest nadpobudliwy, już dawno to zauważyłam, ale proszę wytrzymać i mi nie przeszkadzać. Skończę i wtedy pan będzie mógł zabrać głos. Okej?
(Poseł Barbara Nowacka: Co to jest za uwaga?)
(Poseł Krystyna Szumilas: Grzeczniej, pani...)
Nie zauważyliście więc państwo tego, bo zostawiliście szkołę z bardzo marnym stanem, jeśli chodzi o Internet i dostępność w szkołach w Polsce. Informuję więc was, że już ponad 90% szkół jest podłączonych do szybkiego Internetu. To są dokładnie 20 563 szkoły. W waszych czasach to było 3 tys. szkół.
(Poseł Krystyna Szumilas: Ale nie ma rozprowadzonego...)
Jednak nie możecie państwo wytrzymać, żeby nie przeszkadzać. Państwo jesteście tak zacietrzewieni...
(Poseł Piotr Borys: Proszę nie obrażać.)
...i tak po prostu negatywnie nastawieni do wszystkiego, co robi Prawo i Sprawiedliwość, że nawet nie zauważacie np., jak wiele udało się jednak zrobić, jeśli idzie o kwestie internetowe i technologiczne. Padały tu pytania dotyczące tego, że będą dźwigać książki i laptop równocześnie w tornistrze, że to będzie ciężkie, że nie ma platform, że nie ma podręczników, że to będzie po prostu tylko taki sprzęt kompletnie bezużyteczny. Wiem, że jeśli chodzi o wszystko, co robi PiS, to was palce bolą, żeby dotknąć i sprawdzić. Ale ja jednak zachęcam. Wystarczy wejść na stronę OSE. Tam zobaczycie, jakie są możliwości i jak właśnie m.in. dzięki tym laptopom z tych możliwości, z tego portalu, z tej platformy i z tych programów, które ona oferuje, uczniowie będą mogli korzystać.
Zajrzyjcie państwo. To jest bardzo proste. Proszę bardzo, jedno kliknięcie. 56 kursów dla szkoły podstawowej, 181 - dla ponadpodstawowej, 218 kursów dla nauczycieli. Naprawdę dużo się dzieje. Porzućcie więc tę niechęć, bo nie warto. Po prostu sprawdźcie, co się dzieje. Poinformujcie rodziców i nauczycieli, żeby też zajrzeli. Bo jest już z czego korzystać, jest baza i naprawdę wystarczy tylko po to sięgnąć.
Przypomnę wam, że wszystkie zatwierdzone podręczniki, z których korzystają nasi uczniowie, mają obowiązkowo swoje odpowiedniki w formie PDF-ów.
Ale oczywiście są też takie wydawnictwa, które rozumieją, że świat się zmienia, że narzędzia i sposoby uczenia dzieci muszą być inne, nadążać za ich potrzebami i korzystać z tego, co nowe technologie oferują. Są w ofercie - naprawdę, zachęcam do przejrzenia - przeróżne aplikacje, które będą wspierać i już wspierają nauczyciela w uczeniu dzieci.
(Głos z sali: A ćwiczenia są w PDF-ie?)
Nauczyciele potrafią z tego korzystać, robią to chętnie. Prawdą jest, że też pandemia w tym doświadczeniu niestety pomogła, można powiedzieć, że to w pewnym sensie pozytywne oblicze pandemii - wszyscy musieli od razu, na bieżąco te zaległości nadrabiać. Oni będą chętnie z tego korzystać i już potrafią to robić. Państwo po raz kolejny w tej dyskusji pokazaliście, że nie wierzycie w nauczyciela polskiego. To znaczy, utknęliście w takim miejscu, że sobie wyobrażacie, że jak jemu się nie da wszystkiego pod nos, to on sobie sam nie znajdzie, nie poradzi, nie rozumie, nie potrafi, nie umie.
(Głos z sali: Ale kto tak mówił? Trzeba było słuchać.)
Otóż umie, potrafi, chce sięgać i korzystać z nowoczesnych metod i z platform.
(Poseł Piotr Borys: Słuchanie ze zrozumieniem.)
I dzięki temu, że jego uczniowie na lekcji będą mieli laptopy i on będzie miał odpowiedni sprzęt, ten krok w stronę nowoczesności będzie naprawdę...
(Poseł Krystyna Szumilas: Tak, jak dopłaci z tej marnej pensji.)
Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:
Pani poseł Szumilas, czy ja mogę panią prosić o zaprzestanie...
Poseł Mirosława Stachowiak-Różecka:
Spróbuję jeszcze... Starałam się notować, na co jeszcze państwo zwracaliście uwagę.
Pytaliście, czy są zagwarantowane środki albo co będzie, jeśli dalej będzie problem ze środkami KPO - za co trzymacie kciuki, tak bardzo trzymacie kciuki.
(Poseł Elżbieta Gapińska: Nieprawda. Właśnie nie.)
A więc poradzimy sobie. Są środki zabezpieczone, więcej o tym pan minister powie. Damy radę. Pytaliście, ile to kosztuje. Przypomnę: 2 mld zł.
Pytaliście też o bezpieczeństwo korzystania z Internetu. Zwracam uwagę, że dzięki temu, że te laptopy będą, będzie też możliwość łączenia się, kontaktu z NASK. To jest instytucja, która m.in. o to bezpieczeństwo w Internecie będzie dbać.
(Poseł Krystyna Szumilas: I inwigilowanie.)
Było pytanie, czy to będzie dokładnie we wrześniu. Tak, wszyscy uczniowie otrzymają laptopy we wrześniu, szanowni państwo.
(Poseł Elżbieta Gapińska: Tego roku.)
Jeszcze ważna uwaga. Dlaczego to jest tak istotne? Państwo z jednej strony mówicie: to kiełbasa wyborcza. Jak mówię, już 3 lata temu to zostało wpisane do prac nad KPO, a więc to nie jest żadna kiełbasa wyborcza. Po drugie, chyba rozumiecie, wierzę, że przynajmniej niektórzy z państwa rozumieją i wiedzą, jaki mamy problem. Otóż 43% naszego społeczeństwa - były takie badania - posiada kompetencje cyfrowe na poziomie podstawowym, co nas sytuuje na 24. miejscu w Unii Europejskiej, a więc chyba dla wszystkich jest jasne i zrozumiałe, że musimy w to inwestować i musimy robić wszystko, żeby to zmieniać. Dlatego też zaczynamy od naszych dzieci. Na to przeznaczamy, na tę walkę z wykluczeniem internetowym, 2 mld euro. To ma być walka z białymi plamami, jeśli chodzi o dostęp do Internetu, i to są też środki z KPO i funduszy europejskich.
Pytaliście, dlaczego nie klasy I-III, tylko dopiero klasy IV. Znam państwa już trochę, wszystkich, którzy pracujecie w komisji edukacji, i wiem, że waszym dorobkiem w większości jest praca pedagogiczna, byliście nauczycielami, dobrze znacie to środowisko, macie podstawy i wykształcenie, żeby pewne rzeczy rozumieć, i trochę jestem zdziwiona, że muszę państwu tłumaczyć akurat to, dlaczego że nie klasy I, II czy III, ale dopiero klasy IV. Oczywiście jest to kwestia uwarunkowań psychologicznych, przygotowywania dzieci. Nie można ich wdrażać do pewnych rzeczy za wcześnie. Inaczej zajmujemy się dziećmi w klasach I-III. Zresztą jeśli chodzi o uczenie higieny pracy z komputerem i z Internetem, to również NASK wspiera programy, które są przeznaczone dla dzieci w nauczaniu początkowym. Dlaczego klasy IV? Dlatego że się zaczyna nowy etap edukacji, też to państwo wszyscy bardzo dobrze wiecie. Zaczynamy wraz z nowym etapem, dajemy czwartoklasistom, obserwujemy, jak szkoła, nauczyciele, całe środowisko, otoczenie, także rodzice w tym systemie się odnajdują, korygujemy, jeśli trzeba, pewne rzeczy w trakcie, a w kolejnych latach znowu kolejni czwartoklasiści będą otrzymywać te laptopy.
600 mln, to też ? propos wykluczenia cyfrowego, m.in. będzie przeznaczone na program rozwoju kompetencji cyfrowych, tak żeby w każdej gminie było takie miejsce, gdzie to będziemy robić, 1 mld - na kluby rozwoju cyfrowego w każdej gminie.
A więc, szanowni państwo, mamy świadomość, jaki jest problem, wiemy, co mamy robić, robimy to i liczymy, że zamiast takich politycznych insynuacji o kiełbasie wyborczej jednak dołączycie do tego i będziecie nas w odniesieniu do tego projektu wspierać. Liczę, że on zyska państwa poparcie.
Pytaliście państwo, czy będzie z tego tytułu opłacany podatek. Nie będzie z tego tytułu opłacanego podatku. Przetargi organizuje Centrum Obsługi Administracji Rządowej w oparciu o rozporządzenie ministra edukacji - też pytaliście o to, jaka jest rola ministra edukacji w tym procesie.
Rodzice będą właścicielami laptopów, nie dzieci.
Chciałabym niczego nie pominąć i na każde państwa pytanie odpowiedzieć.
(Poseł Elżbieta Gapińska: A skąd kwota 2,5 tys.?)
To jest przeciętna kwota, która spełnia te warunki, które są opisane w przetargu. Przeciętna. Jak się dokładnie ten przetarg rozstrzygnie, więcej szczegółów poda pan minister. O przetargu też pan minister powie. Ja powiem tylko tyle, że przetarg jeszcze nie jest rozstrzygnięty. On składa się z trzech etapów i rzeczywiście dzisiaj rozstrzyga się jeden z etapów. Też poproszę, żeby o szczegółach nam pan minister powiedział.
Szanowni Państwo! Liczyłam, szczerze mówiąc, na to... Na koniec zupełnie poważnie i z wielkim dla państwa szacunkiem i sympatią, bo wiem, że wszyscy, którzy pracujecie w komisji edukacji, jesteście wrażliwi na kwestie związane z edukacją, z rozwojem naszej młodzieży, z rozwojem naszych dzieci i macie swoje zawodowe doświadczenia, które sprawiają, że ta rozmowa naprawdę ma szansę być merytoryczna.
Liczę na to i bardzo was o to proszę. Ta sprawa wydaje się naprawdę bardzo prosta. Jeśli nie KPO... Powtarzam: znajdziemy środki, bo rozumiemy, że w tę sferę życia naszych dzieci musimy inwestować.
Tak jak mówiłam przy okazji prezentowania państwu projektu, szczególnie chcę zwrócić państwa uwagę na to, że jesteśmy teraz w takim czasie, kiedy wszyscy zauważamy problem w tym, że nasze dzieci korzystają z Internetu, z przeróżnych aplikacji, z przeróżnych urządzeń zupełnie swobodnie. Nie mamy na razie żadnej możliwości, żeby je uczyć, jak to robić, żeby to było dla nich bezpieczne, żeby korzystały z tej wiedzy w taki sposób, żeby to je wzmacniało, wspierało i rozwijało, a nie było dla nich zagrożeniem. To jest właśnie jeden z tych projektów, które dokładnie temu mają zapobiec, które mają je tego nauczyć. Jak wszyscy, całe środowisko szkolne i otoczenie, się w to zaangażują, to powinno to przynosić pozytywne skutki. Dziś, kiedy dzieci są małe, chodzi oczywiście o umiejętności, ale przede wszystkim o ich ochronę przed niebezpieczeństwami i takim swobodnym korzystaniem z tych dóbr technologicznych bez żadnej kontroli, a w przyszłości - o to, żeby je lepiej przygotować do rynku pracy, wyposażać w takie kompetencje, które są przyszłością, będą ich życiem i będą związane z zawodami, które będą mogły wykonywać w przyszłości.
Moim zdaniem to jest naprawdę projekt zupełnie ponad podziałami, absolutnie niepolityczny. Liczę na to, że państwo to zrozumiecie i że dalsza praca będzie bardzo merytoryczna. Z wielką pokorą, w imieniu wnioskodawców... Wspólnie przygotowywaliśmy ten projekt. Oczywiście przy pomocy ministerstwa, ale nie wiem, dlaczego państwo umniejszacie przy okazji wygłaszania różnych uwag naszą pracę i zaangażowanie w ten projekt, zupełnie niepotrzebnie. Zachęcam do tego, żeby jak spotkamy się w komisji, była to dyskusja merytoryczna. Czasami bywa różnie, ale najczęściej tak jest. Liczę na państwa zaangażowanie i wsparcie tego projektu. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia