9. kadencja, 76. posiedzenie, 1. dzień (24-05-2023)

8. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o przygotowaniu i realizacji strategicznych inwestycji w zakresie sieci przesyłowych oraz niektórych innych ustaw (druki nr 3185 i 3195).

Poseł Konrad Berkowicz:

    Szanowni Państwo! Czy wy widzicie, co wy robicie? Przeznaczyliście ogromne pieniądze na OZE, zaburzając oczywiście rynek, naturalne prawa popytu i podaży. Sztucznie wprowadzaliście te urządzenia, bo jak tu nie skorzystać z tych wszystkich dopłat. Teraz okazuje się, że nie jesteście w stanie wprowadzić prądu do obiegu, bo polskie sieci nie są do tego przystosowane. To mi przypomina historię z pociągami Pendolino, którą doskonale pamiętam. Kiedy z wielkim hukiem wprowadziliśmy nowoczesne, szybkie pociągi Pendolino, zastanawiałem się - 2,5 godziny jechało się zwykłymi liniami z Krakowa do Warszawy - jak szybko to będzie dojeżdżać. Kiedy już z wielkim bólem to wprowadzono - trzeba było jeszcze technicznie coś zrobić, żeby to jeździło - to na początku wszystko jeździło dużo dłużej. Nagle okazało się, że Pendolino z Krakowa do Warszawy też dojeżdża w 2,5 godziny.

    (Poseł Grzegorz Braun: Brawo!)

    To jest właśnie postęp techniczny w waszym wydaniu. Oczywiście te pociągi potrafią jeździć bardzo szybko, ale nie po torach kolejowych, które mamy w Polsce. Co więcej, ta rewolucja technologiczna spowodowała, że kiedy jechałem z Krakowa do Warszawy i z powrotem, nie mogłem korzystać z Internetu, bo nie było nawet hot spotu. Po wielu latach wprowadzono hot spot, ale ten hot spot prawie w ogóle nie działa. Jeśli chcę popracować w pociągu albo korzystać z Internetu w dowolnych celach, to szukam już prawie nieistniejących zwykłych, tańszych linii kolejowych, bo tam zasięg jest dużo lepszy. Tak to wygląda.

    Tutaj sprawa jest dużo poważniejsza, bo teraz zamierzacie wydać 500 mld zł na dostosowanie polskich sieci przesyłowych. W imię czego? Robicie to za pieniądze podatników w imię chorej polityki klimatycznej Unii Europejskiej i w imię interesów zagranicznych koncernów - głównie z Niemiec - które sprzedają OZE do Polski. Jaki jest efekt? Efekt jest taki, że prąd jest drogi, a od przyszłego roku przez wasze działania ceny prądu wzrosną o 50%. Jeżeli jakieś źródła energii są lepsze, to w warunkach rynkowych naturalnie zostaną wprowadzone. Łapy precz od gospodarki i łapy precz od prywatnego życia obywateli. Dziękuję bardzo.

    (Głos z sali: A Pendolino kto kupował? Niech pan...)


Przebieg posiedzenia