9. kadencja, 76. posiedzenie, 1. dzień (24-05-2023)
9. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej o rządowym projekcie ustawy o wspieraniu zrównoważonego rozwoju sektora rybackiego z udziałem Europejskiego Funduszu Morskiego, Rybackiego i Akwakultury na lata 2021-2027 (druki nr 3143 i 3249).
Poseł Artur Łącki:
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Projekt ustawy o wspieraniu zrównoważonego rozwoju sektora rybackiego z udziałem Europejskiego Funduszu Morskiego, Rybackiego i Akwakultury, w skrócie EFMRA, druk nr 3143, ma na celu realizację w Polsce programu ˝Fundusze europejskie dla rybactwa˝ na lata 2021-2027, który stanowi instrument wdrażania środków finansowych pochodzących z Unii Europejskiej.
Nie będę powtarzał tego, o czym mówił mój szanowny poprzednik, o podziale ustawy na osiem części, o pięciu priorytetach, bo to znajdziecie państwo w uzasadnieniu do ustawy. Warto wspomnieć tutaj jednak, że projektowana ustawa mimo swoich wielu wad będzie miała pozytywny wpływ na mikro-, małych i średnich przedsiębiorców.
Z tego miejsca chcę powiedzieć państwu o wadach ustawy: ordynarnej próbie marginalizacji samorządów, psuciu prawa, swoistej komitetomanii i kolejnym skoku na kasę. W poprzednich dwóch okresach programowania instytucjami pośredniczącymi były samorządy wojewódzkie. Urzędy marszałkowskie z lokalnymi grupami rybackimi wypracowały formułę wsparcia. Na bardzo wysokim poziomie była komunikacja, co jest istotne dla szybkiego wdrażania przyznawanych środków. Wyspecjalizowane wydziały urzędów marszałkowskich dokonywały oceny wniosków pod względem formalnoprawnym i kierowały już je przygotowane do ARiMR.
Szanowni Państwo! Wszystkie kontrole NIK w ARiMR stwierdzają, że ta instytucja nie daje sobie rady z terminowym realizowaniem powierzonych im zadań, a teraz ARiMR będzie jeszcze musiał wdrażać nowy, już mający duże opóźnienie program. Czy może nie dać rady? Nikogo to nie obchodzi. Niestety źle to wróży rolnikom, rybakom, hodowcom ryb i wszystkim Polakom. Oczywiście pan minister zaraz wyjdzie i powie, że dba o interes publiczny, że w poprzednich rozdaniach urzędy marszałkowskie wzięły za tę pracę 14 mln zł, a ARiMR teraz weźmie tylko 3 mln zł.
Panie Ministrze! Gdyby wasz komisarz wynegocjował na ten cel kwotę taką jak w poprzednich rozdaniach, to miałby pan pieniądze na opłaty i jeszcze dużo więcej. Ale niestety wynegocjował kwotę o 30% mniejszą.
Uwielbiacie powoływać nowe fundusze, komisje i komitety. To wasz sposób na przydawanie ważności kolejnym biernym, miernym, ale wiernym. Chodzi tu jednak nie tylko o to, ważne jest tu także tworzenie kolejnych korytek i odbieranie samorządom ich kompetencji. Do was nie dociera, że to lokalsi są lepiej zorientowani w potrzebach działających na ich terenie przedsiębiorstw i lokalnych grup rybackich. Wy wolicie najpierw podzielić starających się na koszernych i niekoszernych. Stąd powołanie w ustawie nowego ciała, tzw. komitetu właściwego do spraw wyboru rybackich lokalnych strategii rozwoju. Tak więc nie jest ważne, czego chcą i co napiszą LGR-y, ważne jest to, co wybierze komitet - kasa dla swoich. Pominięci oczywiście się odwołają, ale zanim przebrną przez wszystkie instancje, to kasa będzie już wydana, a oni uzyskają co najwyżej satysfakcję moralną, bo zgodnie z zapisem w ustawie w sprawie wyboru LSR, w sprawie wniesionego sprzeciwu RLGD będzie przysługiwało prawo wniesienia skargi do sądu administracyjnego, art. 36, przy czym wniesienie skargi nie wstrzymuje możliwości wyboru innych LSR w ramach ogłoszonego konkursu. Jeżeli zaś zostaną wyczerpane środki przeznaczone na wybór LSR, sąd, uwzględniając skargę, nie uchyli rozstrzygnięcia komitetu. Komitetu. Kuriozum - to mało powiedziane.
Oczywiście pan minister zaraz powie, że zrobiono to dlatego, że postępowania sądowe mogą trwać 4 lata, a oni nie mogą sobie pozwolić na zamrożenie środków. Nietrafione, panie ministrze. Oczywiście miło mi, że pan minister uważa, że reforma pana ministra Ziobry jest tak samo dobra, jak wszystkie wasze reformy, czyli zła, ale akurat w tym przypadku postępowanie w I instancji w sądzie administracyjnym trwa średnio tylko 6 miesięcy. Tak że nie ma żadnego niebezpieczeństwa, nie ma obawy, że środki przepadną.
Oczywiście bylibyście chorzy, gdyby jakiś wprowadzony przez was projekt ustawy nie nosił firmowego stempla waszej formacji, tzn. zmiany na chybcika innych aktów prawnych. W tym przypadku na tapetę poszły ustawa o organizacji rynku rolnego z 5 grudnia 2008 r. i ustawa o rybołówstwie morskim z 19 grudnia 2014 r. Po co siadać z przedstawicielami branży i konkretnie, solidnie, uczciwie rozmawiać o potrzebach branży, jeśli można po cichu wszystko zmienić? Zaczynam podejrzewać, że wasz wielki legislator ma taką pieczątkę o treści: sprawdzono pod kątem psucia państwa i prawa.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Klub Parlamentarny Koalicja Obywatelska chciał skorzystać ze swoich konstytucyjnych praw i zgłosić poprawki do projektu ustawy z nadzieją, że koalicja rządząca dostrzeże ich merytoryczną wartość i fakt, że są składane z troski o polskich przedsiębiorców i polską gospodarkę. Doszliśmy jednak do wniosku, że realizacja ustawy przypadnie już na czas naszych rządów, więc wtedy będziemy reagowali. Koalicja Obywatelska poprze ten projekt ustawy, który mimo swoich ułomności daje jednak możliwość sięgnięcia po środki unijne naszym przedsiębiorcom i samorządowcom. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia