9. kadencja, 76. posiedzenie, 1. dzień (24-05-2023)
1. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku rolnym oraz ustawy o związkach zawodowych rolników indywidualnych (druk nr 3188).
Poseł Dobromir Sośnierz:
Dobry Antek z cudzej torby - to jest określenie, które jest dobrą figurą pokazującą, w jaki sposób rząd działa za cudze pieniądze. Zwykle działa to tak, że rząd zabiera nam pieniądze w podatkach, potem daje niektórym i oczekuje za to wdzięczności. PiS wprowadził jeszcze jedną dodatkową sztuczkę do tego, wznosząc tę sztukę na wyższy poziom, bo on już nie tylko z pieniędzy podatnika daje podatnikom różne podarki, ale jeszcze robi to coraz częściej tak, że nie daje z tego strumienia pieniędzy, którym sam dysponuje. Czyli jeszcze z cudzych podatków jest dobrym Antkiem. Bo w tym przypadku pieniądze, które będą trafiały do samorządów, pójdą w tym momencie na przekupywanie związków zawodowych, żeby nie protestowały w tej trudnej sytuacji. Czyli podwójnie dobry Antek z cudzej torby.
Składek na związki ludzie jakoś sami nie chcą płacić. W uzasadnieniu jest wprost powiedziane, że próby oskładkowania tych jakże oczekiwanych przez rolników organizacji spełzły na niczym. Czyli rolnicy jakoś nie cenią sobie wystarczająco wysoko tych związków, żeby płacić na nie dobrowolne składki. No to przekierujemy pieniądze pobierane pod przymusem z innego strumienia. Konstytucja mówi o wolności zrzeszania się. Ale jakaż to będzie wolność zrzeszania się, skoro będą teraz związki koncesjonowane, które będą dostawały pieniądze, i niekoncesjonowane, które nie będą dostawały pieniędzy? To ta wolność będzie raczej ograniczona niż zwiększona. Ktoś, kto będzie chciał założyć nowy związek zawodowy, który nie działa jeszcze 5 lat - a tak mają nowe związki zawodowe, że one na początku nie działają 5 lat - będzie napotykał barierę w postaci bicia się ze związkiem, który już działa 5 lat. A ten związek będzie mógł łatwo przekupywać członków, fundując im rozmaite przywileje związane z tym, że on dostaje pieniądze podatnika, a tamten nie. Jest to oczywista forma jakiegoś kolejnego prania pieniędzy podatnika na cele, które wcale nie będą musiały być celami statutowymi. Jest to wyprowadzanie rządowych pieniędzy, kolejna metoda ich ewentualnej prywatyzacji. Sprzeciwiamy się czemuś takiemu. Sprzeciwiamy się temu, żeby rząd budował sobie koncesjonowane związki zawodowe w oparciu o wydumane kryteria. Tam jeszcze brakuje tylko, żeby wyznaczyć np. jakiś wiek przewodniczącego, tak żeby pasował do wybranych organizacji rolniczych, albo ile zębów on powinien mieć i jaki kolor włosów.
Sprzeciwiamy się temu. Uważamy, że jest to działalność generalnie szkodliwa. Związki zawodowe, jeśli ludzie ich potrzebują, powinny się utrzymywać z dobrowolnie wpłacanych pieniędzy, a podatki powinny być po prostu zmniejszane. Jeśli ktoś w ogóle miałby taki kaprys, to ewentualnie można rozważyć odpis podatkowy od składek odprowadzonych na różne organizacje wybrane przez podatnika (Dzwonek) bez ograniczeń. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia