9. kadencja, 76. posiedzenie, 1. dzień (24-05-2023)
11. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii o rządowym projekcie ustawy o przygotowaniu i realizacji inwestycji w zakresie Krajowego Centrum Przetwarzania Danych (druki nr 3144 i 3246).
Poseł Grzegorz Napieralski:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Ustawa o przygotowaniu i realizacji inwestycji w zakresie Krajowego Centrum Przetwarzania Danych, druk sejmowy nr 3144.
Krajowe Centrum Przetwarzania Danych ma być bardzo ważną inwestycją, ważnymi zasobami, kilkoma połączonymi światłowodami dużymi centrami danych, serwerowniami, przeznaczonymi głównie dla administracji centralnej. Inwestycja, co bardzo ważne, ma być finansowana w ramach Krajowego Planu Odbudowy, KPO. To mnie trochę zastanawia, panie ministrze, bo ta ustawa dotyczy przede wszystkim procesu inwestycyjnego i w zasadzie oprócz naszej komisji, czyli Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii, powinna debatować nad tym również Komisja Infrastruktury, szczególnie że mamy tam pozwolenia na budowę czy wywłaszczenia działek itp. Brakuje mi więc wspólnego działania tych dwóch komisji.
Ale co martwi? Co jest zastanawiające i nie do przyjęcia? Otóż ustawa jest prowadzona przez ministra Cieszyńskiego, ministra cyfryzacji, i jest typowa dla jego działań, które znamy, dla jego działalności politycznej w tym rządzie. Ta ustawa tak naprawdę wyłącza tryb zamówień publicznych, wyłącza kontrolę prezesa Urzędu Zamówień Publicznych. Ta ustawa daje temu ministrowi możliwość dowolnego wyboru wykonawców, czyli tak naprawdę procedura zakłada, że minister zupełnie arbitralnie zaprasza podmioty do negocjacji - może nawet tylko jeden - ustala z nimi cenę i zakres prac. Jak sobie przypominamy, identyczna sytuacja była z respiratorami, tylko że w przypadku respiratorów chodziło o 200 mln zł, a sama inwestycja w centrum danych to ponad 800 mln zł (Oklaski), nie mówiąc o tych wszystkich wydatkach, które będą później, po wybudowaniu tego centrum. To wszystko będzie poza kontrolą. Nawet papier toaletowy i długopisy ktoś będzie mógł sobie kupować, zamawiać poza zamówieniami publicznymi, absolutnie bez żadnej kontroli.
Ta ustawa zabroni dostępu do informacji publicznej. Być może poseł, który pójdzie na kontrolę poselską, czegoś się dowie, ale organizacje pozarządowe, obywatele nic nie będą wiedzieli (Oklaski), bo będzie zasłanianie się tym, że to jest inwestycja o strategicznym znaczeniu dla bezpieczeństwa państwa. Oczywiście ona jest ważna dla bezpieczeństwa państwa, tak jak wiele innych inwestycji w Polsce, które tym trybem absolutnie nie były obejmowane. Nigdy ten tryb nie został aż tak szczegółowo opisany ani tak mocno podkreślony.
Ustawa przełamuje też bardzo ważne zapisy dotyczące planu zagospodarowania przestrzennego. Tam jest bardzo jasno wypisane, jakie różne inwestycje, np. kopalnie, centra handlowe, stacje paliw, zakłady przemysłowe, nie mogą być lokowane w pewnej odległości od tego obiektu. Nie mówiłbym o tym, tylko że dopytywaliśmy pana ministra w komisji, mówiąc o konkretnych przepisach, które nawet według legislatorów nie były potrzebne... Pan minister nas przekonywał, że te zapisy szczegółowe muszą być, bo przecież musimy zgodnie z nimi ustanowić lokalizacje tych centrów danych. Ale wcześniej ten sam minister przedstawiał informację o tym, że już te lokalizacje są wybrane, że tak naprawdę z gminami wszystko jest uzgodnione. A więc po co robić aż tak szczegółowe zapisy? Nie wiem. Pytanie, czy faktycznie to było ustalane, czy potem nie okaże się, że gminy po prostu będą w bardzo trudnej sytuacji, bo nie będą mogły czegokolwiek wybudować w pobliżu tych centrów.
Ustawa jest tak naprawdę napisana, żeby, tak jak powiedziałem, późniejsze zakupy, szczególnie już po samej inwestycji, po prostu również były wyłączone z naszej kontroli. Znów będzie można zamawiać bez żadnego przetargu różne rzeczy.
Słyszeliśmy w wystąpieniach panów posłów, że to jest inwestycja bardzo ekologiczna. Byliśmy na posiedzeniu komisji przekonywani przez pana ministra, że będą zastosowane takie technologie, które będą tworzyły z tych centrów naprawdę nowoczesne obiekty. Ale otóż mamy taką obawę, że są takie zapisy, które np. mówią o wycinaniu lasów. Tam nie ma tak naprawdę żadnego ograniczenia czy żadnej kontroli nad tym, jak te lasy mogą być wycinane np. pod te inwestycje czy pod położenie światłowodu. Tutaj boimy się tak naprawdę kolejnej kwestii dotyczącej ochrony środowiska.
Ustawa wprowadza jeszcze jedną bardzo ważną rzecz: nowatorskie rozwiązania w dziedzinie sądownictwa, zakazując sądom uznawania decyzji... (Dzwonek)
Już, pani marszałek, kończę.
...o lokalizacji inwestycji za nieważną i usuwania jej z obrotu prawnego. Nie kojarzę, żeby taki właśnie specjalny przepis był, występował gdziekolwiek indziej.
Na koniec chcę powiedzieć tak: Czy potrzebujemy takich centrów danych? Absolutnie tak. Czy potrzebujemy ich w takim specjalnym trybie? Mam tu duże wątpliwości.
Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:
Dziękuję, panie pośle.
Nie przesadzajmy już z czasem.
Poseł Grzegorz Napieralski:
Rząd powołuje się na kwestię pilności związanej z napaścią Rosji na Ukrainę. Tylko że ta trwa już 15 miesięcy, a dopiero dziś rząd przynosi ten projekt.
Są poprawki. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia