9. kadencja, 76. posiedzenie, 2. dzień (25-05-2023)
13. punkt porządku dziennego:
Pytania w sprawach bieżących.
Poseł Radosław Lubczyk:
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Dzisiaj widzimy, że protesty pielęgniarek cały czas trwają. Pielęgniarki nie zgadzają się z tym, co ich spotkało. Uchwaliliśmy ustawę o siatce płac, która mówi dość jednoznacznie, kto ile powinien zarabiać. Natomiast niestety organy zarządcze szpitala niekoniecznie dostosowują się do tej siatki płac.
My pytamy, czy ministerstwo zamierza coś zrobić z tym aspektem, czy zamierza wyrównywać różnice płac, jeśli chodzi o kwalifikacje zawodowe. Dzisiaj wiemy, że np. dyrektorzy przed uchwaleniem tej ustawy składali do Narodowego Funduszu Zdrowia sprawozdania, że dana pielęgniarka miała takie kwalifikacje, jakie posiadała, a po uchwaleniu tej ustawy nagle ta pielęgniarka ma wynagrodzenie odpowiadające innym kwalifikacjom, niższym. To jest ogromny problem. Niektóre szpitale rzeczywiście wypłacają pieniądze zgodnie z tą siatką płac i z tym, jakie wykształcenie mają pielęgniarki, ale jednak spora część dyrektorów takich pieniędzy nie wypłaca. Pytanie, kiedy oni oszukiwali. Czy oni oszukiwali wtedy, kiedy zgłaszali do NFZ-etu, że pielęgniarki mają określone kwalifikacje? A po uchwaleniu tej ustawy nagle te kwalifikacje już nie są potrzebne. To też wpływa na impuls do rozwoju pielęgniarek, bo one mówią jasno: po co mamy się dzisiaj szkolić, skoro dyrektor i tak nas nie zakwalifikuje do wyższej siatki płac.
Bardzo bym prosił o odpowiedź na pytanie, czy Ministerstwo Zdrowia ma jakiś pomysł, żeby to rozwiązać, żeby rzeczywiście wykształcenie i kwalifikacje były zgodne z siatką płac i płacami (Dzwonek), jakie dyrektorzy wypłacają personelowi medycznemu.
Przebieg posiedzenia