9. kadencja, 76. posiedzenie, 2. dzień (25-05-2023)
13. punkt porządku dziennego:
Pytania w sprawach bieżących.
Poseł Maciej Lasek:
Dziękuję.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! 13 maja podczas podejścia do lądowania na lotnisku Chopina pilot samolotu rejsowego zgłasza minięcie się w odległości 30 m z dużym dronem, według załogi był to dron wielkości szybowca. 15 maja załoga samolotu Wizz Air zgłasza lecącego w odległości 50 m od samolotu drona podczas podejścia do lądowania na lotnisku Katowice. Jaką odległość przelatuje w ciągu 1 s podchodzący do lądowania samolot pasażerski? 70-80 m, czyli odległość, w której znajdowały się drony, samolot przelatuje w około 0,5 s. Tylko dzięki spostrzegawczości pilotów nie doszło do tragedii. Na szczęście pogoda była sprzyjająca, ale co by było, gdyby zamiast słonecznego dnia była noc lub duże zachmurzenie? Czy polskie niebo jest właściwie monitorowane, a pasażerowie rejsowych samolotów mogą czuć się bezpiecznie? To pytania, które od kilku dni pozostają bez odpowiedzi.
Podczas posiedzenia podkomisji stałej do spraw transportu lotniczego wyszło na jaw, że w Polsce nie istnieje system wykrywania dronów, które bez zezwolenia poruszają się w przestrzeni kontrolowanej, czyli w obszarach zarezerwowanych dla ruchu samolotów pasażerskich. Przedstawicielka resortu transportu przekonywała nas, że za bezpieczeństwo w obszarze lotniska odpowiadają zarządzający portami lotniczymi. Wiceprezes PAŻP wskazał, że nie każdy port lotniczy może sobie na to pozwolić, a prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego powiedział, że w zasadzie przepisy nie wymagają, żeby były takie systemy. Nie dowiedzieliśmy się nawet, jaka jest skala tych zagrożeń, bo przewodniczący Państwowej Komisji Badań Wypadków Lotniczych nie wiedział, do ilu takich incydentów doszło.
Obydwa wymienione zdarzenia zaistniały w przestrzeni zarządzanej i kontrolowanej przez Polską Agencję Żeglugi Powietrznej. W zakres jej obowiązków wchodzi m.in. separowanie ruchu w tej przestrzeni. Dlaczego więc PAŻP zrezygnowała z zakupu radarowych systemów detekcji dronów, mimo że taki zakup był rozważany? Jeżeli problemem są pieniądze, to trzeba je znaleźć. Jeżeli problemem są przepisy, trzeba je zmienić. (Dzwonek)
Panie Ministrze! Na polskie niebo wlatują obce rakiety, balony, drony i jeden Bóg wie, co jeszcze. Powiało grozą, bo dzisiaj pytanie stanowi nie to, czy dojdzie do zderzenia samolotu z dronem, tylko to, kiedy do tego dojdzie. Apeluję o podjęcie w tym zakresie naprawdę pilnych działań, żeby tę sytuację zmienić.
Przebieg posiedzenia