9. kadencja, 76. posiedzenie, 2. dzień (25-05-2023)
14. punkt porządku dziennego:
Informacja bieżąca.
Poseł Barbara Nowacka:
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Wniosek o informację i odpowiedź na nasze pytania skierowałyśmy do premiera po tym, kiedy 15 maja, zgodnie zresztą ze swoim kłamliwym zwyczajem, tym razem mówił nieprawdę o kobietach. Premier nie pojawił się na sali, chociaż tak chętnie opowiadał na konferencji prasowej, jaki to wspaniały czas nastąpił dla kobiet. Ale kiedy trzeba się zmierzyć z dyskusją parlamentarną, premiera nie ma. To przypomina poniekąd modus operandi prezesa partii rządzącej, który na widok protestów kobiet wezwał policję, żeby wieloma kordonami chroniła jego dom. A premier Rzeczypospolitej nie ma odwagi przyznać, jak przez ostatnie 7,5 roku Polkom w Rzeczypospolitej uczyniono piekło, smutek i wykluczenia. Właściwie to piekło zaczyna się od początku. Kiedy Polki myślą o tym, żeby mieć dzieci, coraz częściej się boją, bo rządy PiS-u doprowadziły do ograniczenia dostępu do lekarzy ginekologów. Sytuacja jest coraz bardziej dramatyczna. Coraz mniej poradni, coraz mniej lekarzy. Lekarze boją się udzielać porad, boją się zapisywać antykoncepcję, boją się wykonywać często podstawowe świadczenia. Polki boją się rodzić dzieci, szczególnie od czasu haniebnego wyroku pseudotrybunału, który prawo do bezpiecznego przerywania ciąży kompletnie w Polsce zlikwidował. Kobiety przechodzą dramaty. Izabela z Pszczyny to tylko jeden, najbardziej spektakularny taki dramat.
(Głos z sali: Kłamstwo.)
(Poseł Joanna Borowiak: Wierutne kłamstwo, pani poseł, i bardzo dobrze pani o tym wie.)
To na waszych sumieniach spoczywa odpowiedzialność za sytuację również dzieci pani Izabeli, które zostały same, bo wprowadziłyście zwyczaj zastraszania lekarzy. A jak kobieta chce mieć dziecko, to co? Łatwiej jej? (Gwar na sali, dzwonek)
Wicemarszałek Ryszard Terlecki:
Proszę, pani poseł...
Poseł Barbara Nowacka:
Nie. To wy zabraliście refundację in vitro.
(Głos z sali: Kłamczucha.)
Te, które są z biedniejszych miejscowości, nie mają dzisiaj szansy na refundację in vitro. Były rządowe programy, rodziły się dzieci. Dzieci się nie rodzą.
Wicemarszałek Ryszard Terlecki:
Co pani opowiada za bajki?
Poseł Barbara Nowacka:
Kolejna rzecz, którą objęliście na sztandarach: będzie lepiej, będą żłobki.
(Głos z sali: Bo jest lepiej.)
No i gdzie są te żłobki? Nie ma żłobków.
(Głos z sali: Są, są.)
Panie posłanki są bardzo nerwowe, ale odważniejsze od premiera. Bo premiera nie ma, a panie są.
(Głos z sali: Kłamczucha.)
Możecie wyzywać.
(Poseł Barbara Bartuś: My wyzywamy?)
Ale wiecie? To ludzie wiedzą, jak jest. To kobiety wiedzą, jak jest.
Kolejna rzecz, o której warto powiedzieć, to to, co się dzieje w szkole. Wasz minister Czarnek po pandemii powiedział, że dziewczynki powinny zająć się odchudzaniem. Minister Czarnek - zapamiętajcie to sobie dobrze.
(Głos z sali: Nieprawda! Chłopcy też.)
Edukacja seksualna w szkołach właściwie nie istnieje. Wprowadziliście zideologizowane przedmioty. Dzieci nie mogą się dowiedzieć, jak się chronić przed złym dotykiem, jak się chronić przed pedofilią. Jedyne, czego się mogą dowiedzieć, to to, jak chronicie pedofilów w sutannach.
(Poseł Joanna Borowiak: No właśnie, pedofilia, pani poseł. A wy chronicie pedofilów w swoich szeregach.)
To jest pomoc PiS-u dla pedofilów, a nie dla kobiet.
Obiecywaliście, że będzie bezpieczniej. I co? I rząd PiS-u zastanawiał się nad wypowiedzeniem konwencji antyprzemocowej.
(Głos z sali: Najbezpieczniej w Europie.)
Mówiliście o alimentacji. I co? I nadal jest społeczne przyzwolenie na to, żeby złodzieje okradali swoje dzieci.
(Głos z sali: Fundusz alimentacyjny.)
Nie podnosicie świadczeń. Co więcej, nie widziałam żadnej kampanii społecznej, w ramach której byście o to zawalczyli, a w swoich szeregach macie i mieliście przemocowców, również radnego skazanego za brutalną przemoc. To członek PiS-u. Może się temu przyjrzyjcie.
A może z wynagrodzeniami jest lepiej? Nie jest, bo Polki pracują w zawodach niskopłatnych, zarabiają znacznie mniej. A jak mieliście walczyć z luką płacową...
(Głos z sali: Najmniejsza w Europie luka płacowa.)
...to nawet nie odmroziliście projektu ustawy napisanego przez Kongres Kobiet i złożonego przez Koalicję Obywatelską. Skazaliście kobiety, kobiety starsze na biedę.
(Głos z sali: A wy na co? Na nędzę.)
Panie posłanki znowu się strasznie denerwują...
(Poseł Joanna Borowiak: No bo kłamiecie. No kłamstwa, kłamstwa.)
...ponieważ doskonale wiedzą, że PiS przegrywa wśród elektoratu kobiecego, że kobiety nie chcą głosować na zakłamanych ludzi. (Oklaski) To jest niestety smutny problem PiS-u.
(Głos z sali: Dlatego pani się obawia o wybory.)
Z tego miejsca chciałabym do wszystkich Polek powiedzieć jedno: wygramy wybory jesienią i nigdy nie zostaniecie same, wykluczone, poniżone. Będzie lepiej. O tym, jak będzie, opowiedzą moje koleżanki z klubu. (Oklaski)
(Poseł Joanna Borowiak: Nie daj Boże, Polki nie chciałyby tego.)
Przebieg posiedzenia