9. kadencja, 76. posiedzenie, 2. dzień (25-05-2023)
15. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej o poselskim projekcie ustawy o zmianie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej (druki nr 2263 i 3180).
Poseł Anna Maria Żukowska:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Prace komisji nadzwyczajnej były faktycznie merytoryczne, ale to tylko i wyłącznie dzięki opozycji, dzięki nam, bo zgłosiliśmy tam ekspertów, którzy rzeczywiście są ekspertami od prawa konstytucyjnego, a nie od wszystkiego, jak niektórzy zgłoszeni przez Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość czy też wnioskodawców.
Te prace pokazały jedno: ta zmiana ustawy nie jest w żaden sposób potrzebna. Prawo i Sprawiedliwość oraz posłowie z tego ugrupowania, posłowie wnioskodawcy zakładają, że muszą stworzyć coś wielkiego po to, żeby się zapisać w pamięci, żeby było tak jak przy ustawie o obronie Ojczyzny, w sprawie której zresztą zagłosowaliśmy za, dlatego że jesteśmy polskimi patriotkami i polskimi patriotami.
Zawsze będziemy stawać po stronie Polski, po stronie naszej ojczyzny i po stronie jej bezpieczeństwa. Będziemy natomiast stać także na straży przestrzegania porządku konstytucyjnego w naszym kraju. Zmiana konstytucji, naraża nas potencjalnie na kolejne zderzenie czołowe z instytucjami Unii Europejskiej, z TSUE, na naruszanie progów ostrożnościowych, na późniejszą procedurę późniejszą, na badania w związku z przekroczeniem tych progów ostrożnościowych, tej dyscypliny budżetowej, której zgodnie również z traktatami powinniśmy przestrzegać. Gdyby nie my, gdyby nie wnioski opozycji i uwagi przez nas zgłaszane, to Prawo i Sprawiedliwość uchwaliłoby taką ustawę, przeszłyby takie przepisy, z których by wynikało, że właściwie każdemu można zabrać majątek, bo tutaj nie było żadnych ograniczeń. Nie było ograniczeń wynikających z bardziej precyzyjnego sformułowania tych przepisów. Nadal jednak pozostawiają one wątpliwości, bo przepis dotyczący konfiskaty brzmi tak, że dotyczy on majątku, który może być wykorzystany w jakiejkolwiek części do finansowania lub wspierania w innej formie napaści zbrojnej na nasz kraj.
Jest to w związku z tym nieprecyzyjne określenie, nie zgadzamy się z nim, bo może być ono nadużywane, żeby np. kogoś zastraszyć. Podobnie nieprecyzyjne jest sformułowanie dotyczące tego, że konfiskata majątku może nastąpić bez wyroku sądu, o czym mówił pan poseł Kropiwnicki. Naszym zdaniem to sąd powinien być instytucją, która podejmuje te decyzje. Nie może być tak, że to się dzieje z mocy prawa i można się co najwyżej od tego odwołać.
Prawo i Sprawiedliwość odrzuciło również wniosek o wysłuchanie publiczne, dzięki któremu Polki i Polacy mogliby się dowiedzieć o planowanych zmianach, żeby można było wysłuchać ich opinii. Zupełnie tego nie rozumiem. Projekty takie jak ten, dotyczące zmiany konstytucji, ustawy najważniejszej, można powiedzieć: matki wszystkich ustaw w Polsce, powinny być przeprowadzane jak najbardziej transparentnie i nie powinny być ukrywane przed opinią publiczną. Niestety pan przewodniczący Ast nie dopuścił do takiego wysłuchania, cudem udało się sporządzić ekspertyzy.
Cieszę się, i to jest jedyne pozytywne słowo, które powiem pod adresem pana przewodniczącego Asta oraz wnioskodawców, że uwagi ekspertów zostały przynajmniej w części uwzględnione. Staraliśmy się ulepszyć brzmienie tego projektu, natomiast nadal nie ma np. precyzyjnych definicji potrzeb obronnych kraju. Nie wiadomo, co to jest, czy to jest tylko i wyłącznie związane ze zbrojeniami, czy też z zupełnie innymi rzeczami, czy to będzie np. kwestia informatyzacji i innych rzeczy, które akurat sobie rząd czy dany minister w danym momencie wymyśli.
Naszym zdaniem nie ma potrzeby zmieniania konstytucji, a przede wszystkim nie ma potrzeby zmieniania jej razem z PiS-em, bo jest to hańba dla wszystkich nas, że w ogóle musimy uczestniczyć w pracach nad projektem sporządzonym przez posłów partii, którzy tę konstytucję złamali niejednokrotnie, którzy tak naprawdę nie chcieliby, żeby ta konstytucja funkcjonowała, bo ona im tylko przeszkadza. Robią wszystko, żeby ją omijać, robią wszystko, żeby nie musieć podporządkowywać się jej przepisom. A instytucja, która powinna stać na straży tego najważniejszego w Polsce dokumentu, jest w tej chwili dysfunkcjonalna, jest tam spór. Tak to się kończy, kiedy wysyła się tam politycznych kibiców, a nie prawników, którzy umieją orzekać w sprawach konstytucyjnych. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia