9. kadencja, 76. posiedzenie, 2. dzień (25-05-2023)

15. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej o poselskim projekcie ustawy o zmianie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej (druki nr 2263 i 3180).

Poseł Jacek Tomczak:

    Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Rzeczywiście w kontekście, w którym się pojawia, ten projekt wydaje się na pierwszy rzut oka niegroźny, ale niestety taki nie jest. Część zapisów związanych z konfiskatą mienia w razie napaści zbrojnej nie budzi dużych kontrowersji. Są to pewnie dosyć oczywiste zapisy o konfiskacie majątku osób fizycznych niebędących obywatelami polskimi, osób prawnych, podmiotów, które znajdują się na terenie Rzeczypospolitej Polskiej, w razie agresji, jeżeli ten majątek może być wykorzystywany w jakikolwiek sposób do finansowania, wspierania tejże napaści. Natomiast, jak wiemy dobrze, w polskim systemie prawnym mamy już konfiskatę, i to wprowadzoną zwykłymi ustawami, więc nie widzę potrzeby, żeby zmieniać polską konstytucję lub dodawać nowe artykuły do polskiej konstytucji - naprawdę wystarczy zrobić to w trybie zwykłej ustawy. Moglibyśmy ten problem rozwiązać w ten sposób.

    Główny problem to nie jest ten, który wynika z dodania art. 234a, ale jednak modyfikacja art. 216 ust. 5 w celu wyłączenia z konstytucyjnie określonego limitu zadłużenia publicznych pożyczek, gwarancji i poręczeń finansowych służących finansowaniu potrzeb państwa. To jest niewątpliwie zmiana niezwykle niebezpieczna. Niebezpieczna. Dlaczego? Dlatego że obserwujemy, po pierwsze, jak PiS traktuje polską konstytucję, jak ją dewastuje i dewastuje wszystkie instytucje, które mają strzec polskiej konstytucji, od Trybunału Konstytucyjnego począwszy. To, co tam się dzieje, widzimy na co dzień. Jak się widzi taką zmianę, od razu zapala się lampka ostrzegawcza, o co tak naprawdę tutaj chodzi. A chodzi o to, że PiS, nie ukrywamy, doprowadził do strasznego zadłużenia państwa, doprowadził do dewastacji finansów publicznych. Zadłużenie Polski w trakcie rządów Prawa i Sprawiedliwości wzrosło o ok. 850 mld zł, tj. tyle co przez 25 lat wcześniejszych. Dzisiaj znajdujemy się w sytuacji dewastacji tych finansów, także wyprowadzenia wydatków publicznych, bo pamiętajmy, że my nie widzimy wszystkiego, całego zadłużenia państwa, ponieważ znaczna część wydatków publicznych jest wyprowadzona poza budżet, 40% wydatków. Nie wiemy do końca, jaka jest skala tych wydatków, jaki one mają wpływ na zadłużenie państwa. Czy w tej sytuacji można znieść limit? Czy naprawdę jesteśmy w stanie odpowiedzialnie podjąć taką decyzję w tej sytuacji i dać to narzędzie ugrupowaniu, które doprowadziło do dewastacji finansów publicznych?

    Papierek lakmusowy, który pokazuje, w jakim stanie są finanse publiczne, mieliśmy ostatnio: rząd musiał pożyczać pieniądze z Funduszu Rezerwy Demograficznej, bo nie starczy już na bieżące wydatki. Czyli PiS rozdął wydatki w Polsce tak, do takiego skraju, że dzisiaj chce znieść jakiekolwiek limity zadłużenia, by zasypywać obecną dziurę wywołaną przez ten rząd. I to jest prawdziwa intencja tej ustawy. Nie dajmy się oszukać. Bezpieczeństwo państwa jest tu w absolutnym tle, nie jest niestety istotne z tej perspektywy. Prosiliśmy o to, żeby doprecyzować zapisy tejże ustawy, bo tak naprawdę pod pojęciem potrzeb obronnych państwa można rozumieć wszystko, właściwie każdą inwestycję infrastrukturalną: drogi, CPK, a pewnie w rozumieniu Prawa i Sprawiedliwości nawet dofinansowanie telewizji publicznej. Szkoda tych miliardów, które poszły na telewizję. Mogły pójść na obronność państwa. Ale państwo podjęliście niestety inną decyzję i teraz ponosicie konsekwencje tego rozdawnictwa.

    Jeżeli mamy poważnie rozmawiać na temat tego, czy ten limit zwiększać, czy nie, to po pierwsze, najpierw porządny audyt finansów państwa z ujawnieniem wszystkich wydatków wyprowadzonych z budżetu, żebyśmy wiedzieli, w jakim stanie tak naprawdę jest dzisiaj Polska. Niestety mamy prawo przypuszczać - po tym, co się stało z Funduszem Rezerwy Demograficznej - że po prostu nie macie płynności, nie macie pieniędzy i dzisiaj chcecie zadłużyć nas i następne pokolenia jeszcze bardziej. Jeżeli będzie plan uporządkowania finansów państwa i będzie porządny audyt tych finansów, możemy rozmawiać na ten temat - w momencie doprecyzowania tych zapisów, tego, co to znaczy: finansowanie potrzeb obronności państwa - ale na pewno nie w tym kształcie, w jakim ten projekt został przedstawiony.

    Dlatego klub Koalicji Polskiej nie może poprzeć tego projektu ustawy. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia