9. kadencja, 76. posiedzenie, 2. dzień (25-05-2023)

18. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Obrony Narodowej oraz Komisji Polityki Społecznej i Rodziny o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o weteranach działań poza granicami państwa (druki nr 3234 i 3252).

Poseł Joanna Kluzik-Rostkowska:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! To nie przypadek, jak rozumiem, że zajmujemy się teraz tym tematem, ponieważ 29 maja jest dniem weterana misji. Przypomniałam sobie właśnie, że zaczęliśmy myśleć o tym, żeby uzupełnić te przepisy, które funkcjonowały, jakiś rok temu, więc cieszę się, że to się w końcu udało.

    To przepisy potrzebne w sensie obiektywnym, ponieważ wyjeżdżali na misje - wyjeżdżali czy wyjeżdżają - nie tylko żołnierze, ale również funkcjonariusze innych służb. I tym, co wydaje mi się cenne również z punktu widzenia byłej minister pracy, jest to, że nie uzależniamy tych świadczeń od konieczności posiadania statusu emeryta.

    Natomiast dosyć fortunnie się złożyło, że dzisiaj w trakcie European Defence Day odbył się panel poświęcony weteranom, na którym byli weterani polscy, a także przedstawiciele Estonii i Izraela. Tam się pojawiło kilka bloków tematycznych dotyczących spraw, o których powinniśmy myśleć - pewnie już nie w tej kadencji, ale w przyszłej, i mam nadzieję, że już my, a nie wy.

    (Wypowiedź poza mikrofonem)

    Dobrze, wspólnie, ale z pewną zmianą dominanty. W każdym razie chodzi o to, żeby potrafić wykorzystać tych weteranów nie tylko w sensie pomocowym. Np. przedstawiciel Estonii mówił, że u nich ten system działa tak, że nawet jeśli ktoś wróci, jest ranny i już nie ma pełnej sprawności wojennej, to jest tam dbałość o to, żeby on dalej mógł być w wojsku, jeśli chce. Niepełnosprawność, która jest konsekwencją udziału w konflikcie, nie powinna przeszkadzać mu w tym, żeby dalej był w wojsku, jeśli chce w nim być.

    Drugi bardzo ważny problem jest taki, że zarówno w Izraelu, jak i w Estonii myśli się o ludziach, którzy mają wyjść z wojska, jakieś 2 lata wcześniej. Chodzi też o to, że bardzo wiele osób, nie tylko weteranów poszkodowanych, ale w ogóle osób, które wychodzą z wojska, tracimy, chociaż oni w jakiś szczególny sposób myślą o realizacji obowiązku wobec ojczyzny. Tak naprawdę powinniśmy umieć ich po prostu lepiej zagospodarować. W Izraelu jest wiele instrumentów, które temu służą. W Estonii okazuje się to niepotrzebne, ponieważ już same firmy zaczynają się zgłaszać do tych dobrze wyszkolonych i patriotycznie nastawionych ludzi, dopóki oni jeszcze są w służbie.

    Zarówno z tego panelu, jak i z moich wcześniejszych rozmów z weteranami wynikają jeszcze dwie rzeczy. Jedna jest taka, że naszym polskim weteranom marzy się status podobny do tego, jaki mają weterani amerykańscy. I np. dzisiaj jeden z generałów polskich mówi, że tęskni do takiej sytuacji, w której ktoś by uhonorował to, że nosi mundur, że kiedy był w mundurze polskim w Stanach, to był honorowany. Tutaj nie wygląda to tak dobrze. Tu jest duża potrzeba edukacji, jakby takiego pokazywania specyfiki służby i docenienia tego, że w końcu my wszyscy tych ludzi wysyłamy gdzieś na wojnę.

    Rzecz druga to taka prośba z ich strony o docenienie ich specyficznych umiejętności, np. pracy w grupie, dowodzenia. Ten świat cywilny zapomina o nich w momencie, w którym przestają być w wojsku. Więc opowiedziałam tu wąsko o weteranach, ale mam takie przeświadczenie, że to jest taka działka, którą trzeba po prostu zdefiniować bardzo porządnie, biorąc pod uwagę, że czasy są trudne, a łatwiejsze nie będą.

    Tak że będziemy oczywiście za, mając pewne poczucie niedosytu, ale mam nadzieję, że w przyszłości się tym zajmiemy. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia