9. kadencja, 76. posiedzenie, 2. dzień (25-05-2023)
Oświadczenia.
Poseł Tomasz Głogowski:
Szanowna Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Dzisiaj przekonaliśmy się, że minister obrony narodowej pan Jarosław Błaszczak nie tylko jest w konflikcie z wojskiem, z generałami, z premierem i z prezydentem, ale jest już pewnie całkowicie pozbawiony wsparcia swojego środowiska politycznego, bo nawet nie ma pojęcia, jak się zachować PR-owsko i dzisiaj dokonał, mówiąc językiem młodzieżowym, samozaorania. Przyszedł na posiedzenie Komisji Obrony Narodowej tylko po to, żeby powiedzieć, że nie będzie rozmawiał z posłami, bo posłowie opozycji chcą go odwołać.
Wczoraj, kiedy rozmawiałem z jednym z posłów partii rządzącej, członkiem Komisji Obrony Narodowej, mówił mi, że przecież nie ma problemu, ta rakieta była nieuzbrojona, gdyby była uzbrojona, to byłby problem. Rozmawialiśmy prywatnie, w cztery oczy, nie było dziennikarzy, więc można powiedzieć, że on naprawdę tak uważał. Naprawdę uważał, że to, że rakieta jest nieuzbrojona, to znaczy, że nie było problemu, a przecież gdyby nieuzbrojona rakieta uderzyła w budynek mieszkalny, w autobus, zabiłaby wiele osób.
Problem jest jeszcze większy. Minister Błaszczak mówi, próbując dezawuować, czyli krytykować dowódcę operacyjnego rodzaju Sił Zbrojnych, że 16 grudnia nie był poinformowany o tym, że rakieta wleciała do Polski. No być może, że rzeczywiście został poinformowany 17 grudnia o godz. 8 rano. Ale reakcja wojska była, kiedy rakieta wleciała, poderwały się samoloty NATO stacjonujące w Malborku. Tylko jest pytanie, dlaczego po 16 grudnia nikt tej rakiety nie szukał. Odpowiedź jest dość oczywista. Dlatego że kilkanaście dni wcześniej, tj. 28 listopada, usłyszeliśmy, że niepotrzebne są rakiety Patriot, dlatego że dają nam je Niemcy, a Niemcy są źli, więc nie będziemy brali rakiet Patriot.
Wydawało się, że po ministrze Macierewiczu już nie może być gorszego dla Polski ministra obrony narodowej. Okazuje się, że jest i byłoby dobrze dla wszystkich, gdyby jak najszybciej pożegnał się z tym stanowiskiem. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia