9. kadencja, 76. posiedzenie, 3. dzień (26-05-2023)
26. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym (druki nr 3187 i 3264).
Poseł Jacek Protasiewicz:
Dziękuję.
Panie Marszałku! Panie Posłanki! Panowie Posłowie! W imieniu Klubu Parlamentarnego Koalicja Polska - PSL, Unia Europejskich Demokratów, Konserwatyści proponujemy, więcej, domagamy się, byśmy dzisiaj, w tym momencie, w czasie tej debaty w Sejmie nie zamieniali tego najważniejszego organu demokracji w Rzeczypospolitej Polskiej w teatrzyk lalek, w teatrzyk pacynek, byśmy nie udawali, że chodzi o jakąś systemową zmianę, która usprawni działalność jednego z najważniejszych organów konstytucyjnych, jakim niegdyś był, przed grudniem 2015 r., choć niestety od tamtego czasu już nie jest, Trybunał Konstytucyjny.
Użyłem sformułowań: teatrzyk lalek, teatrzyk pacynek, ale można by powiedzieć precyzyjniej, że sprzeciwiamy się zamienianiu Wysokiej Izby, Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej w występ marionetek, czyli lalek poruszanych za pomocą pociągania sznurkami przez ukrytego reżysera, ukrytego przed widzami, przed oczami opinii publicznej. Gdyby bowiem w rzeczywistości nie chodziło o to, żeby wymóc na Trybunale Konstytucyjnym dwie decyzje, czyli uznanie prezesury Julii Przyłębskiej oraz orzeczenie w sprawie jednej z ustaw skierowanych tam przez prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, to ustawa czy zmiana, którą posłowie proponują, nie miałaby tak krótkiego vacatio legis. Nawet gdyby dzisiaj po uchwaleniu zostało ono wydłużone z jednego dnia do tygodnia, to rzeczywista reforma ustroju i funkcjonowania ważnego organu konstytucyjnego powinna dotyczyć przyszłych spraw, a nie tych, które są obecnie rozpatrywane przez Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej, a w zasadzie tych, których ten trybunał nie może rozpatrzyć ze względu na wewnętrzny konflikt.
W związku z powyższym, ażeby przywrócić kontrolę owego reżysera, który swój scenariusz dla kolejnych marionetek, tym razem w Trybunale Konstytucyjnym, ogłasza w wywiadach prasowych, który swoją centralę ma na ul. Nowogrodzkiej, w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości, zaproponowaliście, ażeby przywrócić sytuację sprzed momentu, w którym rozpoczęliście demolowanie Trybunału Konstytucyjnego w grudniu 2015 r.
Pamiętam, wówczas byłem również posłem, argumenty, które padały z ust posłów, którzy dzisiaj uzasadniają potrzebę powrotu do tamtego stanu rzeczy, do tamtego stanu prawnego. Pamiętam opinię np. Komisji Weneckiej Rady Europy, która była wówczas jednoznacznie negatywna i krytyczna wobec podwyższania liczby z dziewięciu do trzynastu, a potem do jedenastu tzw. pełnego składu orzekającego Trybunału Konstytucyjnego. Ale wówczas nie było to dla was istotne.
Co więcej, pamiętam, jak Trybunał Konstytucyjny, jeszcze ten obdarzony autorytetem i powagą, wydał w sprawie ówczesnych zmian orzeczenie, w marcu 2016 r., które zostało przez was, przez wasz rząd zablokowane w postaci nieopublikowania, czyli w waszej interpretacji w postaci niezobowiązywania. I teraz to orzeczenie i jego uzasadnienie również zostały przywołane przez posłów wnioskodawców, którzy mówią, cytując trybunał: ˝Rzetelność orzekania rozumianą jako bezstronność, niezależność i niezawisłość, gwarantują bowiem kompetencje merytoryczne osób tworzących skład orzekający, ich doświadczenie zawodowe i wysokie walory moralne, a nie liczebność składu orzekającego˝. Tak, to prawda, tylko że w tym trybunale nie ma już dzisiaj ani jednej osoby, która spełnia te kryteria, a doświadczenie zawodowe i wysokie walory moralne nikogo tam już dzisiaj nie obowiązują. Dlatego jeśli chcecie osiągnąć cel w postaci przyjęcia ustawy, która umożliwi przyjęcie środków (Dzwonek), to niech prezydent wycofa tę ustawę z Trybunału Konstytucyjnego, a my tej nowelizacji nie poprzemy. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia