9. kadencja, 77. posiedzenie, 1. dzień (13-06-2023)
5. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie przedstawionego przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projektu ustawy o zmianie ustawy o Państwowej Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2007-2022 oraz niektórych innych ustaw (druk nr 3318).
Poseł Robert Kwiatkowski:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Z tą ustawą i jej zmianą proponowaną przez pana prezydenta, jak się wydaje, jest taki kłopot, że lekarstwo chyba jest gorsze od choroby. Nikt nie kwestionuje tego, że przynajmniej potencjalnie Federacja Rosyjska usiłuje wywierać wpływ na procesy polityczne czy gospodarcze zachodzące w Polsce, natomiast remedium, jakie rządzący nam tutaj proponują, tzn. wprowadzenie w zupełnie niekonstytucyjny i pozaprawny sposób komisji, która ma tak szeroki zakres uprawnień, bardziej świadczy o tym, w jakim stanie jest Prawo i Sprawiedliwość i jaki jest sposób działania tej formacji, niż o prawdziwej próbie rozwiązania czy przynajmniej naświetlenia problemu.
Za przykład niech posłuży sytuacja w gospodarce, chociażby w sektorze energetycznym. Mam nadzieję, że będzie to przedmiotem obrad tej komisji. Jak w uczciwy sposób zmierzyć się z takimi problemami, które przecież nie kto inny jak Prawo i Sprawiedliwość wygenerowało w ostatnich latach? Mam tu na myśli zapaść energetyki wiatrowej. Mam tu na myśli masowe sprowadzanie z Federacji Rosyjskiej węgla kamiennego. Mam tu na myśli ignorowanie rzeczywistych potrzeb energetycznych i pomijanie oczywistego i skądinąd znanego faktu, że dopiero rewers - ten faktyczny, nie wirtualny - na gazociągu jamalskim spowodował uniezależnienie Polski od importu gazu z Federacji Rosyjskiej. Czy komisja w takim składzie, z takim profilem działania, mająca przedstawić swój raport 17 września, czyli już za kilka miesięcy, jest w stanie zmierzyć się z tymi problemami? Oczywiście nie.
Wydaje się, że ta komisja będzie wyłącznie dodatkiem do raportu, który zapewne już gdzieś powstał, raportu, w którym oskarżeni i skazani są znani z imienia i nazwiska. To rzeczywiście haniebny epizod w dziejach polskiego parlamentaryzmu i myślę, że musimy się z tą prawdą zmierzyć.
Zresztą na sam koniec chciałem zwrócić uwagę na jeden szczegół. Wydawałoby się oczywisty okres działania tej komisji, tzn. lata 2007-2022, jest wysoce wątpliwy, bo dlaczego nie 2005 r. czy 2006 r., wtedy, kiedy rządziło Prawo i Sprawiedliwość? I dlaczego to ma kończyć się tylko na 2022 r., skoro ta komisja ma rokrocznie przedstawiać swoje sprawozdania? Sam prezes Kaczyński - pozwólcie państwo, że powołam się na ten autorytet - mówił, że kampania wyborcza będzie okresem, w którym może dochodzić do jakichś daleko idących ingerencji ze strony Rosji w proces wyborczy. Nie wiem, skąd on to wie, ale warto zapytać dlaczego... (Oklaski)
Przebieg posiedzenia