9. kadencja, 77. posiedzenie, 1. dzień (13-06-2023)
6. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o rewitalizacji rzeki Odry (druk nr 3303).
Poseł Gabriela Lenartowicz:
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Pragnę przypomnieć, że mamy do czynienia z pierwszym czytaniem rządowego projektu ustawy o rewitalizacji rzeki Odry. Tymczasem - nic bardziej błędnego, PiS-owi wydaje się, że ma atrybuty boskie, że jak powie, że jak nazwie, to słowo stanie się ciałem. Napiszą w ustawie ˝rewitalizacja˝, znaczy, że będzie rewitalizacja. I praktycznie tę niczym niepopartą wiarę widać w treści tej ustawy, bo zamiast przeciwdziałać, być odpowiedzią na katastrofę ekologiczną, która już miała miejsce i którą zapowiada nawet pani minister Moskwa, ten projekt oddziałuje wręcz przeciwnie - sprzyja tej katastrofie i niemal ją jakby wywołuje.
Ilekroć mam wątpliwą przyjemność przedstawiania tu i komentowania rządowego projektu ustawy, zawszę muszę zaczynać od tego, że to jest bubel prawny. Muszę jednak powiedzieć, że wy nawet bubla prawnego do końca nie umiecie zrobić, bo sami po sobie po wielokroć poprawiacie albo wetujecie to, co przyjęliście chwilę wcześniej. Tym razem wystarczy spojrzeć. Ta ustawa nawet nie odnosi się do ustaleń waszego rządowego raportu wskazującego przyczyny katastrofy na Odrze, a przyczyny te są podstawowe. Po pierwsze, chodzi o nadmiarowe zasolenie, które sprzyjało namnażaniu się, zakwitowi złotych alg, po drugie - o wodę stojącą lub wolno płynącą, czyli o kwestię tych wszystkich inwestycji hydrotechnicznych, którą tu wrzucacie, inwestycji zresztą ze starego rozdania - nic nowego nie wymyśliliście, chcecie tylko zrobić to na rympał, oby szybciej - i które sprzyjają właśnie zakwitowi złotych alg. Ten projekt w ogóle nie reguluje kwestii nadmiarowego zasolenia wynikającego ze zrzutów wód kopalnianych, co wbrew temu, co pan minister mówi, jakby tego nie zaklinał, nie sprzyja takim instalacjom. Coś na ten temat wiem, wiem, jak to się robi, bo przez wiele lat staraliśmy się dofinansowywać właśnie takie instalacje. Do tego trzeba po prostu stworzyć odpowiednie, porządne mechanizmy. Te propozycje są przedstawiane też wbrew opiniom ekspertów i naukowców. A po trzecie, najważniejsze, prawdziwym powodem, prawdziwą przyczyną katastrofy hydrologicznej w Polsce, katastrofy gospodarki wodnej jest polskie bagno, czyli Prawo wodne, które wprowadziliście, i Wody Polskie, które są niestety nieudanym dzieckiem tego pomysłu.
Jedyną innowację w tym projekcie stanowi kwestia Inspekcji Wodnej, której przedstawiciele będą wyposażeni w broń, będą mogli stosować przymus bezpośredni, ale nie będą odpowiadać jak funkcjonariusze publiczni. Ta ustawa nawet się do komentowania nie nadaje.
W związku z tym w imieniu Koalicji Obywatelskiej składam wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia