9. kadencja, 77. posiedzenie, 1. dzień (13-06-2023)

6. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o rewitalizacji rzeki Odry (druk nr 3303).

Poseł Anita Kucharska-Dziedzic:

    Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ta ustawa to jest straszliwy gniot. Po 10 miesiącach od katastrofy na Odrze, największej katastrofy ekologicznej ostatnich lat, przedstawiacie państwo projekt specustawy, w której nie ma absolutnie nic, co skutki katastrofy likwidowałoby i zabezpieczało ekosystem Odry przed powtórką. Projekt nie był konsultowany z nikim kompetentnym. Nowe inwestycje, które planujecie, służą dalszej degradacji ekosystemu, a nie jego rewitalizacji. Zahamujecie rewitalizację dalszym zabetonowaniem i korytowieniem Odry.Zablokujecie możliwość samooczyszczania się rzeki.

    Kiedy podczas obrad Parlamentarnego Zespołu ds. Renaturyzacji Odry usłyszałam, że Kanał Gliwicki, jak sama nazwa wskazuje, nie jest rzeką, tylko jest kanałem i jako taki służy odprowadzaniu ścieków, myślałam, że się przesłyszałam. Ale dziś widzę, że to wasz pomysł na Odrę: zrobić z niej jeden wielki ściek, którym sobie od czasu do czasu przepłyną barki ze śmieciami i lodołamacze. Rząd nie przejmuje się czystością ani rzek, ani powietrza, ani gleby. I tego dowodzicie tym projektem. To wy jesteście ekoterrorystami, wy wspieracie terror niszczenia polskiego środowiska naturalnego.

    Co mamy w tym gniocie? Nie zrobiono przez tych 10 miesięcy żadnej weryfikacji pozwoleń wodnoprawnych i dziś dokładnie te same ścieki i solanka wpływają do Odry, jakie wpływały rok temu. A wy? Zamiast egzekucji obowiązku weryfikacji pozwoleń wodnoprawnych mamy tutaj przesunięcie tego obowiązku na za 2,5 roku. Czyli sankcjonujecie bezhołowie na kolejne lata. Zamiast nałożenia na kopalnie obowiązku dokonania inwestycji mających na celu ograniczenie zrzutów silnie zasolonych wód oraz ich odsalanie mamy de facto zmniejszanie kosztów zrzutów solanki do Odry, bo podwyżkę opłat planujecie za 7 lat.

    Zamiast wdrożyć wasze własne rekomendacje ze wstępnego raportu rządowego o przyczynach katastrofy na Odrze opublikowanego w październiku 2022 r., wy je albo ignorujecie, albo wręcz robicie na odwrót. Gdzie czasowy obowiązek wstrzymania bądź ograniczania zrzutów w sytuacji zagrożenia? Nie ma. Gdzie tryb postępowania, w przypadku gdy wystąpi ponowne zagrożenie katastrofą? Nie ma. Gdzie odpowiedni rozwój systemu monitorowania jakości wód oraz usprawniania przepływu informacji na ten temat? Nie ma. Gdzie jest plan na osiągnięcie celów środowiskowych ramowej dyrektywy wodnej, które to Polska musi osiągnąć do roku 2027? Nie ma.

    98,9% polskich jednolitych części wód rzecznych nadal nie osiągnęło co najmniej dobrego stanu lub potencjału ekologicznego, a wy macie plan na dobicie tego 0,1% czystych wód. Powołujecie Inspekcję Wodną w strukturze Wód Polskich. Inspektorzy nie muszą mieć wykształcenia kierunkowego, ale muszą mieć doświadczenie pracy w służbach. Wprowadzacie kolejną agenturę. To jakaś obsesja? Inspektorzy nie będą mieli statusu funkcjonariusza publicznego, więc jak kogoś pobiją, to trzeba ich będzie ścigać na drodze cywilnej. Co to ma być? Bojówki oligarchiczne? Wody Polskie będą same siebie kontrolować? Sensowne byłoby wzmocnienie państwowej Inspekcji Ochrony Środowiska w tym zakresie, ale na to pomysłu nie macie.

    Rewitalizacja Odry? Wy ją sabotujecie, bo czymże jest przewidziane w art. 4 ust 1 projektu ustawy nawet trzykrotne skrócenie terminu na wydanie decyzji o pozwoleniu na realizację inwestycji względem podstawowej w tym zakresie regulacji ustawy z dnia 8 lipca 2010 r. o szczególnych zasadach przygotowania do realizacji inwestycji w zakresie budowli przeciwpowodziowych? To stanowi poważne zagrożenie dla jakości i rzetelności procedury. Budujta, co chceta i jak chceta - to jest wasza definicja.

    Nie mamy o czym rozmawiać. Ta ustawa to albo sabotaż, albo głupota, ale bez względu na wasze intencje to się nadaje do kosza. Dlatego składam w imieniu klubu Lewicy wniosek o odrzucenie przedłożenia w pierwszym czytaniu. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia