9. kadencja, 77. posiedzenie, 1. dzień (13-06-2023)
2. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o ochronie małoletnich przed dostępem do treści nieodpowiednich w internecie (druk nr 3282).
Poseł Krzysztof Paszyk:
Bardzo dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Debatujemy nad rzeczą niezwykle ważną, rzeczą, co do której dopominaliśmy się nie tylko w tej kadencji, ale i w poprzedniej, czyli nad ochroną małoletnich przed narażeniem na treści pornograficzne w szeroko rozumianym świecie, do którego mają dzisiaj młodzi ludzie od najmłodszych lat dostęp. Nie będę tu w ocenie Klubu Parlamentarnego Koalicja Polska - Polskie Stronnictwo Ludowe nad wyraz oryginalny z tymi zastrzeżeniami. One już dzisiaj tu bardzo mocno i wiele razy wybrzmiały.
Zwracamy uwagę na zupełną nieadekwatność tytułu do faktycznych zapisów i do bardzo wąskiego zakresu ochrony. Oddając się lekturze tego projektu, nie sposób nie odnieść takiego wrażenia, że autorzy tak jakby nie nadążają dzisiaj za tymi negatywnymi zjawiskami, które w ramach szeroko rozumianej pornografii się pojawiają w różnego rodzaju miejscach, także w przestrzeni wirtualnej. To by należało w toku prac zmienić - patrzę w stronę projektodawców - bo myślę, że spoczywa na nas obowiązek tworzenia prawa, które będzie właśnie adekwatne, które będzie nadążało, starało się nadążać za negatywnymi zjawiskami.
Niestety, trudno też o tym nie powiedzieć, że zderza się treść tej ustawy - o tym też była mowa wcześniej - z zupełnym brakiem jakiejkolwiek - nie chcę wyświechtanych słów używać czy swoistego rodzaju zaklęć o edukacji seksualnej - edukacji. W Polsce nie ma edukacji, która byłaby swoistego rodzaju prewencją przeciwko temu wszystkiemu, co złe, co wynika z pornografii, mimo wielu lat apeli różnych środowisk. I to nie tylko. Szkoda, że prawa część sali jest pusta. Nie wszystkie organizacje, które dbają o edukację o współczesnym świecie dla młodych ludzi, to są czyhające na nich i ziejące zagrożeniem lewicowe organizacje, które chcą uczynić zło każdemu dziecku. Nie, jest mnóstwo organizacji, które w niezwykle wyważony sposób do tego problemu podchodzą, natomiast niestety nie mają one ani racji bytu, ani ich działalność absolutnie nie ma w Polsce racji bytu. To jest drugi problem, który niestety jest równoległy, jest tożsamy, towarzyszy problemowi narażania - brak ochrony przed narażaniem, przed skutkami narażania na pornografię.
Jeszcze trzeci wniosek, który nasuwa się przy okazji debaty nad tym projektem, to jest zupełne oddanie pola wszelkiego rodzaju akcjom edukacyjnym, profilaktycznym. Mamy naprawdę spore pieniądze, które można by zamiast jednej czy dwóch willi kupionych przez pana ministra Czarnka np. przeznaczyć na sensowne kampanie uświadamiające, również w tych mediach, w których czyha wszelkie zło wynikające z pornografii. I tam można by prowadzić w uzgodnieniu z ministerstwem edukacji, organizacjami społecznymi, fachowcami w tym względzie dobrą, regularną robotę, jeśli chodzi o edukację. Tego nie ma.
Ja dzisiaj przy okazji tej debaty stawiam pytanie: Dlaczego państwo polskie w XXI w. nie idzie śladem wielu państw i jednak nie stawia na kampanie społeczne, często nie stawia na uświadamianie samych rodziców, którym też brak wyobraźni, jeśli chodzi o pewne rzeczy, które trzeba zrobić, żeby dziecka w wieku 3, 4 czy 5 lat nie narażać na takie treści i wynikające z nich, z użytkowania smartfona, który dzisiaj tak wcześnie i ochoczo trafia w ręce najmłodszych, niebezpieczeństwa?
Jako klub parlamentarny Koalicji Polskiej nie jesteśmy absolutnie przeciwko temu, żeby nie dać szansy tej ustawie na procedowanie. Zachęcamy do tego, żeby poszerzyć jej spektrum działania, ująć również w jej treści te zjawiska, których tu brakuje (Dzwonek), a które dzisiaj w debacie zostały wymienione. Dziękuję.
Przebieg posiedzenia