9. kadencja, 77. posiedzenie, 2. dzień (14-06-2023)

11. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej o obywatelskim projekcie ustawy o zmianie ustawy - Kodeks karny (druki nr 2756 i 3168).

Poseł Rafał Grupiński:

    Dziękuję.

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Jako katolik nie życzę sobie, żeby pan Kałużny bronił mnie jako chrześcijanina przed kimkolwiek. Jeśli katolicy w Polsce potrzebują obrony, to potrzebują przed politykami z tej strony sali sejmowej.

    (Głos z sali: Jachira, Nitras.)

    Bo tego rodzaju inicjatywy po prostu Kościołowi tylko szkodzą. Podam proste statystyki. Porównamy dwa razy 8 lat, między 2008 r. a 2015 r., patrząc na ludzi wierzących, biorących udział w mszach świętych, czyli dominicantes. W 2008 r. lekko ponad 40,4% brało udział w mszach, a w 2015 r., kiedy oddawaliśmy władzę - 39,8%, czyli brało w nich udział prawie 40% osób.

    (Głos z sali: To może stan wojenny powinien wrócić.)

    Ile zostało dominicantes w 2021 r., po 7 latach waszych rządów? 28%. Ponad 10% ludzi przestało chodzić do kościołów. Dlaczego? Przez waszą politykę, przez wasze sklejenie się tronu z ołtarzem.

    (Głos z sali: Przez media.)

    I to jest podstawowy problem katolicyzmu w Polsce, który powinien być chroniony przed wami. To nie jest ustawa w obronie chrześcijan, to jest tak naprawdę ustawa w obronie narodowo-katolickiej wizji Kościoła. Powiedziałbym w ten sposób, że przepisy, które stworzyliście, tj. chociażby próba wprowadzenia lżenia i wyszydzania jako kategorii, która podlega penalizacji, w świecie, którym konstytucja zapewnia wszystkim wolność słowa, poglądów i wyznania, są po prostu karygodne.

    (Głos z sali: Wolność to nie obrażanie.)

    W pewnym sensie - także niestety z częścią Kościoła, księży, którzy się angażują w politykę po stronie Prawa i Sprawiedliwości, czyli waszej partyjki - stworzyliście sytuację, w której tak naprawdę tyle macie wspólnego z obroną chrześcijan, co księża patrioci w latach 50. mieli wspólnego z patriotyzmem. Tak mniej więcej można ocenić waszą aktywność.

    To jest kwestia, w przypadku której mówicie o jakiejś dyskryminacji katolików w Rzeczypospolitej, kiedy tak naprawdę, jeśli jakakolwiek dyskryminacja dotyka kogokolwiek, to są to mniejszości: wszelkiego rodzaju mniejszości, jeżeli chodzi o poglądy polityczne, orientacje seksualne, mniejszości etniczne. Przypomnę chociażby zabranie dzieciom z mniejszości niemieckiej finansowania nauki ich języka.

    Tak naprawdę mamy do czynienia z wyjątkowo fałszywą i stworzoną wyłącznie na potrzeby kampanii wyborczej inicjatywą, rzekomo obywatelską, w ramach której wierzący są w istocie oszukiwani przez polityków, że niby to w ich obronie się przeprowadza tę inicjatywę ustawodawczą. A tak naprawdę chodzi o to, żeby ograniczyć wolność słowa, żeby można było łatwiej i swobodniej atakować ludzi o odmiennych poglądach od rządzących, ażeby trudniej było wyrażać swoje poglądy w kwestiach religijnych. A przypomnę, że chociażby sytuacja, w której państwo do artykułu, w którym mowa jest o obrażaniu uczuć religijnych, wprowadzacie lżenie i wyszydzanie - tak? - a znosicie kategorię znieważenia, a w art. 195 znosicie określenie złośliwości, powoduje, że osoba, która poczuje się obrażona np. politycznym kazaniem czy wystąpieniem jakiegoś duchownego w którymkolwiek z kościołów i opuści kościół, co się ostatnio coraz częściej zdarza, będzie po prostu mogła podlegać karze więzienia. Nie złośliwie, po prostu, ale jednak ktoś uzna, że akurat znieważyła miejsce kultu religijnego.

    Tego rodzaju podniecenie, jakie obserwowaliśmy tutaj w wykonaniu pana posła Kałużnego, jakoby taka ogromna krzywda działa się katolikom w Rzeczypospolitej, to naprawdę jak się patrzy... Nie wiem, wystarczy... Dzisiaj rano słuchałem ˝Izraela w Egipcie˝ Händla - po prostu dawniej był inny Kościół, innych miał obrońców, innych miał wyznawców (Dzwonek), inne dzieła tworzył, a to, co w tej chwili Kościół dotyka ze strony polityków, z prawej, rzekomo prawej strony... Bo wy z konserwatyzmem nie macie nic wspólnego, bo konserwatyzm szanuje przepisy, szanuje konstytucję, a wy to wszystko zrujnowaliście, więc nie jesteście żadnymi konserwatystami, tylko po prostu bolszewikami, którzy przybrali narodowo-katolicki kostium.

    Należy odrzucić tę ustawę w całości i tak zrobimy. (Oklaski)

    (Głos z sali: Panie marszałku, pan słyszy czy na słuch panu...)


Przebieg posiedzenia