9. kadencja, 77. posiedzenie, 2. dzień (14-06-2023)
11. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej o obywatelskim projekcie ustawy o zmianie ustawy - Kodeks karny (druki nr 2756 i 3168).
Poseł Joanna Scheuring-Wielgus:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Trzeba mieć naprawdę bardzo bujną wyobraźnię, żeby postawić tezę, że chrześcijanie są w Polsce dyskryminowani i że trzeba chronić ich specjalną ustawą.
Bo czymże jest dyskryminacja? Według słownika języka polskiego dyskryminacja to: ograniczanie przywilejów, praw, a nawet prześladowanie części społeczności. I według tej definicji dyskryminowane są w Polsce np. kobiety, które zmusza się do noszenia nieuleczalnie chorych płodów i które później umierają. Dyskryminowane są osoby ze społeczności LGBTQ+, które nie mogą wziąć ślubu ani po sobie dziedziczyć, a według polskiego prezydenta nawet nie są ludźmi. Nikt chrześcijan w Polsce nie prześladuje ani nie poniża. Ostatnio to widzieliśmy - ulicami polskich miast i wsi przeszły procesje, nikt nie był atakowany, znieważony ani wyśmiany. W styczniu przechodzą orszaki Trzech Króli, jest dokładnie taka sama sytuacja. Nikt im nie przeszkadza. Chrześcijanie mają w Polsce pełnię praw...
(Głos z sali: To po co chodzić do kościoła?)
...a Kościół katolicki cieszy się, niestety, niebywałymi przywilejami, na czele których jest dotowanie z budżetu państwa. Więc o co tutaj chodzi? Jaki jest cel? Tu nie chodzi o obronę kogokolwiek, a już na pewno nie o ochronę chrześcijan. Pan Ziobro i cała ta szajka Ziobry...
(Głos z sali: Szajka.)
...chcą cynicznie wykorzystać obronę chrześcijan do politycznej rozgrywki i budowania swojej pozycji na prawo od PiS. Bo o tym, co się ostatnio stało, wspominałam niedawno. Panowie Ziobro, Warchoł i Kamiński sami ścigali chrześcijan, szanowni państwo. Kościół Ewangelicko-Reformowany, chrześcijański, był ścigany za to, że błogosławił parom jednopłciowym. Czyli co? Jednych chrześcijan bronimy, ale drugich chrześcijan ścigamy.
(Głos z sali: Ale co to znaczy: ścigany?)
Generalnie chodzi też tutaj o bardzo dużą hipokryzję, bo cała ta szajka Prawa i Sprawiedliwości z Ziobrą na czele...
(Głos z sali: Z ministrem.)
...bardzo często mówi o różnych chrześcijańskich zachowaniach. Ale czy chrześcijańskie jest mówienie o tym, że dzieci z in vitro to produkcja ludzi? Czy chrześcijańskie jest pokazywanie środkowego palca ludziom chorym na nowotwory? Czy chrześcijańskie jest darcie się z tej mównicy i wyzywanie ludzi od zdradzieckich mord i kanalii? Mogłabym naprawdę cytować, cytować i cytować.
O co tutaj chodzi? Pan Warchoł w jednym z programów właśnie o tym powiedział. Powiedział to jasno i wyraźnie, cytuję: Wielgusa nie skazali, to my zmienimy prawo i napiszemy ustawę. I to jest właśnie ta ustawa. O czym pan Warchoł mówił? Mówił o uniewinnieniu mojego męża, ale również mnie, ponieważ nie zostaliśmy skazani za to, że w pokojowy sposób przez 60 sekund protestowaliśmy w kościele po wyroku Trybunału Konstytucyjnego.
(Głos z sali: A po co?)
Z jednej strony pan Warchoł używa do politycznych celów chrześcijan i wykorzystuje wiarę ludzi, ale z drugiej strony cynicznie chce być architektem państwa wyznaniowego, w którym Kościoła i jego pracowników nie będzie można poddać jakiejkolwiek krytyce. Dlaczego? Pan Warchoł też w jednym z wywiadów powiedział, z kim konsultował ten projekt, z jakimi ekspertami. Powiedział, że ten projekt był konsultowany - wiecie państwo z kim? Nie z prawnikami, nie z ekspertami, tylko z Episkopatem. Minister polskiego rządu dyskutuje i konsultuje projekty z Episkopatem.
(Głos z sali: No i co takiego?)
Co się stanie, jeżeli ta ustawa wejdzie w życie? W państwie Ziobry o Kościele i księżach nie będzie można mówić źle, bo ta ustawa ma być kneblem i straszakiem na wszystkich tych, którzy mają odwagę mówić o wszystkich przestępstwach Kościoła. Gdyby to coś, nad czym tutaj teraz procedujemy, weszło w życie, nie będzie można mówić o wszystkich nadużyciach kleru, czego jest masa. Natomiast karze np. 3 lat więzienia będą podlegały chociażby memy z papieżem, co jest jakimś totalnym absurdem.
Powiem jeszcze jedną bardzo ważną rzecz. Pan Warchoł w tym swoim wywiadzie powiedział coś takiego, cytuję: Chrześcijanie mają prawo do tego, by figurka, pod którą się modlą, nie była porysowana i niszczona. Oczywiście, że mają do tego prawo. Nikt nikomu nie zabrania się w tym kraju modlić czy wierzyć. Ale w Polsce nie trzeba tworzyć nowego prawa, żeby chronić figurki czy budynki kościołów przed niszczeniem, bo to jest po prostu wandalizm. Mówi o tym art. 288 Kodeksu karnego. A jeżeli jest przemoc fizyczna wobec kogokolwiek, np. wobec księdza czy osoby wierzącej, to mówi o tym art. 158 Kodeksu karnego. Po co więc mnożyć byty? Tak jak już wcześniej powiedziałam, po to żeby wykorzystywać to politycznie.
Natomiast najgorsze w tym wszystkim jest to, że jak ta ustawa wejdzie w życie, to kler (Dzwonek) nadal będzie mógł wykorzystywać ambonę do tego, żeby dyskryminować kobiety, społeczności LGBT i wszystkich innych, z którymi Kościołowi nie jest po drodze.
Dlatego jako Lewica składamy wniosek o odrzucenie tego haniebnego projektu, który nigdy nie powinien się pojawić w polskim Sejmie. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia