9. kadencja, 77. posiedzenie, 2. dzień (14-06-2023)

11. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej o obywatelskim projekcie ustawy o zmianie ustawy - Kodeks karny (druki nr 2756 i 3168).

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Marcin Warchoł:

    Dziękuję.

    Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Liczą się czyny nie słowa. Dziś jest wyjątkowy moment, aby opowiedzieć się czynem za obroną wolności. Dziś jest wyjątkowa okazja, aby czynnie postawić tamę złu, nienawiści, hejtowi i agresji. Dziś liczy się sumienie, a nie przynależność partyjna.

    (Głos z sali: A gdzie minister sprawiedliwości?)

    Z hejtem się walczy, a nie tylko o nim mówi. Taki właśnie antyhejterski wydźwięk ma ta ustawa. Ta ustawa jest odpowiedzią na rozlewającą się nienawiść i agresję wobec osób wierzących, a w szczególności chrześcijan. Jest ich wołaniem o pomoc, ich wołaniem o obronę. Ich obawy są uzasadnione, ponieważ za nienawistnymi słowami idą czyny. Zło się potęguje. Przyzwalanie na zło prowokuje do agresji fizycznej. Dochodzi do skandalicznych ataków na księży, kościoły, dewastowania kapliczek przydrożnych, ścinania krzyży.

    Dziś przystanek autobusowy jako mienie publiczne jest słabiej chroniony niż kościół, krzyż czy przydrożna kapliczka.

    (Głos z sali: Mocniej.)

    Przystanek jest mocniej chroniony, ponieważ w związku ze ściganiem osoby za zniszczenie przystanku autobusowego nie potrzeba dowodów, zeznań, że kogoś to uraziło, a w związku ze ściganiem osoby, która niszczy kościół, dewastuje kapliczkę, ścina krzyż, potrzeba zeznań osób, które wykażą, że je to uraziło. Dlatego właśnie przystanek czy ławka są dziś mocniej chronione niż kościół, krzyż czy kapliczka.

    Dziś przywiązanie do wiary może być powodem zwolnienia z pracy, co spotkało pracownika IKEA, ponieważ nie chciał brać udziału w promowaniu LGBT. Dziś obrona życia nienarodzonych może spotkać się z fizycznym atakiem, z napaścią, z pobiciem, jak miało to miejsce w Warszawie. Nie ma świętości, nie ma już dziś granic w obrażaniu wierzących, w kpieniu, wyszydzaniu, opluwaniu ludzi za największe dla nich wartości. Dziś nie ma już żadnych granic, skoro sąd uniewinnia osobę, która parodiuje podrzynanie gardła księdzu arcybiskupowi. Czy to nie jest nawoływanie do zabójstwa? Czy to nie jest zachęta dla kolejnych Cybów?

    W antyreligijnych ekscesach niestety biorą udział parlamentarzyści. Pani poseł Scheuring-Wielgus wraz z mężem przeszkodzili we mszy świętej w Toruniu. W Warszawie paradzie homoseksualistów, podczas której dochodzi do wyszydzania wartości religijnych, parodiowania mszy świętej, profanowania symboli religijnych, przewodniczy prezydent miasta. Jaki to przykład?

    W nietolerancji przodują szermierze tolerancji. Mówią o miłości, a szerzą nienawiść, mówią o prawach obywatelskich, a łamią sumienia tych, którzy myślą inaczej.

    (Głos z sali: Mówicie o sobie?)

    Mówią o wolności, a propagują totalitaryzm.

    W tej chwili mówimy o czymś więcej niż tylko o polityce. Mówimy o sumieniu, mówimy o wolności. Do podstawowych wolności wskazanych w konwencji europejskiej należy właśnie wolność religijna, do podstawowych praw człowieka należy brak dyskryminacji ze względu na wyznawane poglądy, wiarę, do powinności państwa należy zaś obrona tych praw. I tego oczekuje prawie 0,5 mln osób, które podpisały się pod tym obywatelskim projektem - pod tym projektem na rzecz obrony wolności chrześcijan, na rzecz wolności osób wierzących.

    Głosowanie nad tym projektem jest wyborem moralnym, a nie partyjnym. Głosowanie nad tym projektem jest wyborem między wolnością i godnością a przyzwalaniem na opresję, hejt, nienawiść i agresję, między szacunkiem a pogardą, między dobrem a złem. Jest wyborem sumienia i ten wybór pozostawiam państwu. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia