9. kadencja, 77. posiedzenie, 3. dzień (15-06-2023)
26. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy - Karta Nauczyciela, ustawy o instytutach badawczych, ustawy - Prawo oświatowe oraz niektórych innych ustaw (druki nr 3302 i 3370).
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Edukacji i Nauki Dariusz Piontkowski:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Ten projekt ustawy rzeczywiście porusza wiele problemów związanych z edukacją na tym szczeblu niższym i jest odpowiedzią na sygnały, które płynęły ze środowiska nauczycielskiego.
Najwięcej mówiło się na temat przywrócenia prawa do specjalnej emerytury nauczycielskiej, która kiedyś funkcjonowała i pozwalała skorzystać z tego prawa po 30 latach pracy. Ten projekt poselski to prawo nauczycielom przyznaje. Przyznaje w nieco zmienionej formule, ale tym nauczycielom, którzy chcieliby skorzystać i spełnią te warunki, daje taką możliwość.
Otwarcie, wyraźnie mówi się w uzasadnieniu tej ustawy, że skorzystanie z tego prawa będzie oznaczało, że wysokość tej emerytury będzie mniejsza niż wysokość emerytury w przypadku powszechnego wieku emerytalnego. Wydaje się to oczywiste, bo przecież kapitał zgromadzony przez mniejszą liczbę lat pracy, a także dłuższa przewidywana liczba miesięcy życia powodują, że statystycznie ta emerytura musi być niższa niż emerytura z powszechnego wieku emerytalnego, ale znaleźć się może jednak jakaś grupa nauczycieli w szczególnej sytuacji, która z tego prawa będzie chciała skorzystać. Jest to więc spełnienie jednego z częściej pojawiających się postulatów nauczycieli. Natomiast nikt nauczycieli nie zmusza do tego, aby z tego prawa korzystać.
Jest tam również drugi element od dawna poruszany przez część środowiska nauczycielskiego. Zmierza to do tego, aby poszerzyć prawa do świadczenia kompensacyjnego, które obejmuje większość nauczycieli, ale niektóre środowiska, związane choćby z poradniami pedagogiczno-psychologicznymi, były dotąd w ustawie pomijane. Ten projekt poselski uzupełnia tę lukę, a nikt z państwa nawet nie zająknął się na ten temat. Zajęliście się państwo natomiast swoimi fobiami, które wygłaszacie już od wielu lat, nie oglądając się na rzeczywistość i na to, co rzeczywiście w projektach ustaw się pojawia.
Państwo pewnie z powodów czysto propagandowych posługują się nazwiskiem jednego z urzędników państwowych, tak jakby każda ustawa dotycząca systemu oświaty, prawa oświatowego czy karty nauczyciela zaczynała się od tego nazwiska.
(Poseł Krystyna Skowrońska: Pani Nowak tyle zrobiła dobrego, że hej.)
Rozumiem, że bardzo lubicie tego urzędnika i jeżeli przynajmniej raz dziennie tego nazwiska nie wymienicie, to nie możecie spokojnie spać, ale to oznacza, że też nie potraficie rzetelnie spojrzeć na to, co znajduje się w projektach ustaw, bo w żadnym projekcie ustawy, także w tym, nie pojawia się żadne nazwisko urzędnika państwowego...
(Głos z sali: Jeszcze tego by brakowało.)
...i żadna ustawa nie jest tworzona pod jakiegokolwiek urzędnika państwowego. Jedyne imię i nazwisko, jakie się pojawia w tej ustawie, o ile mnie pamięć nie myli, to jest Maksymilian Maria Kolbe, czyli patron...
(Głos z sali: Jeszcze Łukasiewicz.)
...instytutu mającego doprowadzić do tego, aby szerzej był znany język polski, aby pomóc Polakom utrzymać znajomość języka polskiego. Mam nadzieję, że akurat to nazwisko państwu nie przeszkadza.
(Poseł Krystyna Skowrońska: A nazwiska Łukasiewicza pan nie widział?)
Państwo mówili o wynagrodzeniach nauczycieli i o tym, ile one wynoszą, odnosząc to do wynagrodzenia minimalnego. Po pierwsze, wyraźnie trzeba zaznaczyć, że rząd Prawa i Sprawiedliwości w końcu doprowadził do tego, że ludzie najmniej zarabiający mają zdecydowanie szybciej podnoszone wynagrodzenia, niż wzrasta przeciętne wynagrodzenie w naszym kraju.
(Poseł Krystyna Skowrońska: Ale nie nauczyciele.)
Tego państwo nie chcą zauważyć, bo - jak rozumiem - w waszym interesie jest wspomaganie tylko tych, którzy mają już miliony, chcą zarobić kolejne miliony, niekoniecznie zgodnie z polskim prawem...
(Poseł Krystyna Szumilas: Wasza lista milionerów.)
...i wszystkie afery, które były w czasach rządów PO-PSL, wyraźnie pokazują, że to są właśnie interesy ludzi, których chcecie chronić.
(Poseł Krystyna Szumilas: Nie, nie zależy nam na tym, wy macie listę milionerów.)
Staramy się przede wszystkim zgodnie z zasadą pomocniczości pomagać tym, którzy z trudnością radzą sobie w życiu. Stąd tak duże wzrosty minimalnego wynagrodzenia. Jednocześnie trzeba wyraźnie powiedzieć, że w ciągu kilku lat rządów Prawa i Sprawiedliwości podnieśliśmy wynagrodzenia nauczycieli, w zależności od stopnia awansu zawodowego, od czterdziestu kilku do 76%.
(Poseł Krystyna Szumilas: Panie ministrze! Hello! Hello!)
Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:
Pani poseł, to jest sala sejmowa. ˝Hello˝ to może nie tutaj.
(Poseł Krystyna Szumilas: Inflacja!)
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Edukacji i Nauki Dariusz Piontkowski:
To oznacza, że przekazujemy o wiele więcej miliardów złotych z budżetu państwa.
(Poseł Artur Dziambor: Dostajecie też wiele.)
(Poseł Katarzyna Lubnauer: Subwencja jest 1,94% PKB...)
Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:
Pani poseł...
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Edukacji i Nauki Dariusz Piontkowski:
Platforma Obywatelska boi się przypominania tego, jak wysoka była subwencja oświatowa w czasach ich rządów. Gdy Polacy słusznie odebrali wam możliwość sprawowania władzy w Polsce, subwencja oświatowa wynosiła nieco ponad 40 mld zł.
(Poseł Katarzyna Lubnauer: 2,2% PKB.)
(Głos z sali: Nie przeszkadzać.)
Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:
Pani poseł...
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Edukacji i Nauki Dariusz Piontkowski:
Na rok 2023 zaplanowano ponad 64 mld zł, czyli prawie 60% więcej.
Pani poseł tutaj głośno mówi o PKB. Dziękuję, że pani o tym przypomina, bo znaczący wzrost PKB, pani poseł, oznacza, że...
(Poseł Katarzyna Lubnauer: Jest wysoka inflacja.)
(Poseł Janusz Korwin-Mikke: Jest duża inflacja.)
...polska gospodarka pod rządami Prawa i Sprawiedliwości rozwija się znacznie szybciej niż pod rządami Platformy Obywatelskiej. Jednocześnie minimalne wynagrodzenia wzrastają w stopniu znacznie większym niż w czasach rządów Platformy Obywatelskiej, co oznacza, że rząd potrafi zadbać o Polaków. Rozumiem, że was to boli i dlatego tak głośno krzyczycie.
(Poseł Krystyna Szumilas: Nauczyciele dla pana są milionerami, którzy nie zasługują na podwyżki.)
Jeśli chodzi o braki kadrowe, o których ktoś tutaj wspominał, co prawda ta ustawa nic na ten temat nie mówi, natomiast informacje, które kuratorzy oświaty zbierają od kilku lat... Wcześniej w ogóle tego nie sprawdzaliście. Widocznie baliście się o to zapytać albo nie wpadliście na taki pomysł, bo, nie daj Boże, coś by trzeba było z tym zrobić. Wtedy Donald Tusk poza mówieniem, że nic nie może, w zasadzie nic by z tą sprawą nie zrobił. Wiemy, że dyrektorzy zgłaszają zapotrzebowanie na nauczycieli rzędu kilku tysięcy osób, wobec 700 tys. nauczycieli, którzy pracują w polskich szkołach, przedszkolach i innych placówkach. To jest bardzo niewielki element ruchu kadrowego, który w tej chwili się odbywa, bo z państwa przyczyny, o czym nie chcecie pamiętać i z którego to powodu bardzo głośno protestujecie, doszło do chaosu w szkołach ponadpodstawowych. To wasze decyzje o przymusowym rozpoczęciu nauki w wieku 6 lat doprowadziły do powstania dwóch półtorakrotnych roczników. Ci uczniowie w tej chwili trafiają do szkoły średniej. To dlatego samorządy i szkoły średnie mają w tej chwili problem z tym, aby znaleźć miejsca do nauki dla uczniów, którzy rozpoczynają edukację w szkołach ponadpodstawowych. My, mówię o Prawie i Sprawiedliwości, w tej ustawie, idąc za sugestią samorządów, wprowadzamy dodatkowe ułatwienia, które mają pomóc im rozwiązać ten problem i uporać się w najbliższym roku, kiedy będzie nagromadzenie tych problemów... W przyszłym roku z kolei będzie rocznik znacznie, prawie dwukrotnie mniejszy w porównaniu do tego i wówczas przynajmniej część tych problemów powinna zniknąć.
Była tu mowa również o szkole niepublicznej, o jednym uprawnieniu kuratora dotyczącym kontrolowania tego, co dzieje się w szkole, a w zasadzie o możliwości interweniowania w sytuacji, kiedy szkoła niepubliczna nie udostępnia jakiejkolwiek dokumentacji. Państwo podnoszą alarmy, kiedy jakaś szkoła niepubliczna znika, przestaje funkcjonować, nie wiadomo, co zrobić z jej uczniami. Wówczas pytają państwo, co zrobił kurator, co zrobił minister. Jednocześnie żądacie, żeby odbierać im jakiekolwiek kompetencje. My chcemy doprowadzić do tego, aby kurator mógł interweniować w sytuacjach nadzwyczajnych, aby pomagał chronić dzieci i ich rodziców przed takimi sytuacjami, które będą im szkodziły.
(Poseł Janusz Korwin-Mikke: Ale to kurator może zamknąć szkołę.)
Ale tylko i wyłącznie w sytuacjach wyjątkowych, jeszcze raz powtarzam.
Pojawia się sprawa oceny nauczycieli. Nie wiem, co państwo akurat z tą ustawą wiążą, jeśli chodzi o ocenę, bo tutaj są raczej drobne zmiany techniczne. System oceny nauczycieli tak naprawdę nie zmienił się od co najmniej kilkunastu lat, czyli nie zmienił się także za rządów Platformy Obywatelskiej.
(Poseł Krystyna Szumilas: Nie, no zmieniacie co chwilę.)
Jak rozumiem, wtedy ten system również był polityczny. Chociaż nie, przepraszam, według państwa nie był polityczny, bo żaden urzędnik mianowany przez Donalda Tuska bądź panią Ewę Kopacz nie jest urzędnikiem politycznym, bo był mianowany przez Platformę Obywatelską. Polityczni urzędnicy są tylko wtedy, kiedy mianuje ich ktoś z innej opcji politycznej.
(Poseł Krystyna Szumilas: Kiedy są polityczni.)
Urzędnik, który słucha Donalda Tuska, nie jest urzędnikiem politycznym. On jest tylko i wyłącznie wcieleniem doskonałości Donalda Tuska.
Tak to, szanowni państwo, nie działa. We wszystkich państwach demokratycznych naturalne jest, że partie, które uzyskują władzę w danym kraju, także w Europie Zachodniej, także w Stanach Zjednoczonych, mianują nie tylko ministrów, ale i wielu urzędników, dzięki którym mogą sprawować rządy i podejmować decyzje. Chyba trudno byłoby wyobrazić sobie, że w okresie swoich rządów powoływalibyście na urzędy urzędników, którzy otwarcie mówią: Mamy zupełnie inne poglądy niż pan Donald Tusk, ale chcemy być urzędnikami apolitycznymi.
(Poseł Krystyna Szumilas: 8 lat, panie ministrze. Co zrobiliście? Zniszczyliście szkołę, zniszczyliście nauczycieli.)
Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:
Pani poseł...
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Edukacji i Nauki Dariusz Piontkowski:
Państwo doprowadziliście do czystek w urzędach państwowych, w urzędach publicznych. My mianujemy ludzi, do których mamy zaufanie, którzy są uczciwi i myślą podobnie jak my. Trudno prowadzić politykę oświatową czy jakąkolwiek inną politykę poprzez urzędników, którzy otwarcie twierdzą, że mają inne poglądy, i negują sposób prowadzenia polityki, w tym wypadku oświatowej.
Nie ma jakiegoś politycznego oceniania nauczycieli. A już to, co mówił jeden z posłów - że to kurator ocenia nauczycieli - oznacza, że po prostu zupełnie nie zna systemu.
(Poseł Krystyna Szumilas: Dyrektorów.)
Oceny nauczycieli dokonuje dyrektor szkoły.
(Poseł Katarzyna Lubnauer: A dyrektorów szkół, którzy są nauczycielami?)
Na koniec: ta ustawa rozwiązuje wiele spraw, które postulowały związki zawodowe, sami nauczyciele, ale także samorządy, i pozwala rozwiązać przynajmniej część problemów, które w polskiej oświacie pozostawały nierozwiązane od wielu lat. Warto tę ustawę uchwalić. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia