9. kadencja, 77. posiedzenie, 3. dzień (15-06-2023)

27. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych (druk nr 3129).

Poseł Janusz Korwin-Mikke:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Dziś jeden z kolegów Wolnościowców dał wykład z ekonomii, który nie spotkał się ze zrozumieniem ze strony wielce czcigodnych posłów na sali. Niestety znów muszę zrobić to samo. Bez większych nadziei, ale jednak do tego przystąpię.

    Otóż, Wysoki Sejmie, przedsiębiorca to jest człowiek, który działa dla zysku. Jeżeli ten człowiek działa dla zysku, to stara się podjąć optymalną decyzję. W związku z tym lokuje swoją firmę tam, gdzie daje ona największe zyski, czyli jest najbardziej potrzebna społecznie. Stara się lokować ją tam, gdzie jest najtańsza siła robocza, z kolei najbliższe... itd. Natomiast jeżeli my dajemy temu przedsiębiorcy jakąś ulgę za cokolwiek, za ulokowanie się w jakiejś gminie, gdzie jest duże bezrobocie, w gminie, w której on by tego nie zrobił, gdyby nie ta ulga, to znaczy, że podjęliśmy nieoptymalną gospodarczo decyzję. To znaczy, że tu nastąpiła strata gospodarcza. I my chcemy generować straty gospodarcze w imię czego?

    Otóż jedną z wartości również Unii Europejskiej jest różnorodność. Dlatego są np. w Anglii wrzosowiska, gdzie praktycznie nikt nie mieszka, i są miasta jak Londyn czy Manchester, bardzo zagęszczone. Nie ma najmniejszego powodu, żeby to wyrównywać. Wy natomiast chcecie to wyrównać. Otóż całkiem możliwe, że z jakichś powodów przy optymalnym działaniu wolnego rynku jakaś ulica się wyludni i będzie z niej wrzosowisko, tak jak w Anglii. No to będzie. Dlaczego nie ma być różnorodnie? Dlaczego wszystko musi być jednakowe? Wy chcecie, żeby wszystko było jednakowe. Jak jest jednakowo, to wtedy biurokracji łatwiej jest rządzić. Nie potraficie zrozumieć, że różnorodność jest też pięknem. Nikt nie broni ludziom z miejsca, gdzie jest bezrobocie, przenieść się do miasta, gdzie akurat brakuje rąk do pracy.

    A wszelka, powtarzam: wszelka, jakakolwiek ingerencja państwa w wolny rynek powoduje zawsze gospodarczą stratę. Powtarzam: to można zrobić w imię jakiegoś celu wojskowego, strategicznego. Owszem, można. Natomiast robienie tego w celu pseudogospodarczym jest oczywistym nonsensem. Nie ma najmniejszego powodu, żeby jakiekolwiek ulgi tutaj stosować. Dlatego ta cała ustawa (Dzwonek) jest niepotrzebna albo i szkodliwa. Dziękuję za uwagę. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia