9. kadencja, 77. posiedzenie, 3. dzień (15-06-2023)

28. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz niektórych innych ustaw (druk nr 3309).

Poseł Monika Rosa:

    Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Po każdej nagłośnionej przez media śmierci dziecka poniesionej w wyniku przemocy domowej przez Polskę przechodziła fala oburzenia i wszyscy pytali: Dlaczego tak się stało? Dlaczego nikt nic nie widział? Dlaczego nikt nie zareagował? Dlaczego musiało dojść do tragedii? Pytaliśmy: Ile jeszcze dzieci musi umrzeć, zanim coś się zmieni? Aż doszło do tragedii niewyobrażalnej, której już nie można było przemilczeć. Do śmierci Kamilka z Częstochowy. I ciężko to mówić, ale ta śmierć przyczyniła się do tego, że w końcu, po latach pojawił się projekt ustawy, który wychodzi naprzeciw oczekiwaniom organizacji pozarządowych, ekspertów, ale przede wszystkim dzieci krzywdzonych w ich własnych domach. I to jest dobry projekt ustawy, dlatego wnosimy o skierowanie go do dalszych prac w komisji. To dobry projekt, na który niestety musieliśmy czekać długie lata. To projekt, o który apelowały organizacje, apelowali eksperci, aktywiści z zakresu ochrony praw dziecka, którzy mówili o tym, że jak powietrza potrzebujemy analizy przypadków pobić dzieci ze skutkiem śmiertelnym. I przepisy dotyczące tej analizy na szczęście są w tym projekcie ustawy. To jest bardzo ważny, milowy krok w zakresie ochrony dzieci. Bo tu nie chodzi o to, żeby wyciągać konsekwencje, ale chodzi o to, żeby system się uczył, żeby umieć wskazywać białe plamy, które sprawiają, że te dzieci wymykają się systemowi i umierają w swoich domach.

    Bardzo ważne były i są działania Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, której chcę podziękować z tej mównicy. Kwestionariusz szacowania ryzyka zagrożenia życia lub zdrowia dziecka jest bardzo ważny, służy do tego, by móc ocenić ryzyko dotyczące dziecka i ocenić, czy warto wyjąć je z domu. Standardy ochrony małoletnich są szalenie istotne w placówkach, które zajmują się edukacją, które zajmują się opieką nad dziećmi albo mogą się nimi zajmować, np. w Kościołach. Mam nadzieję, że krajowe plany ochrony dzieci przed przemocą powstaną szybko, bo sama zapowiedź niewiele znaczy.

    Projekt przewiduje zmianę terminologii, np., zmianę nazwy ˝kurator˝ na ˝reprezentant dziecka˝, bardzo ważne, i zmiany w kwestii wysłuchania dziecka. To wszystko stanowi ważny, ale dopiero pierwszy krok, który wciąż nie wypełnia pełnej koncepcji podmiotowości dziecka, pełnej koncepcji adwokata dziecka, którą prezentował poprzedni rzecznik praw dziecka Marek Michalak. Kluczowe będzie rzetelne przygotowanie pełnomocników i szkolenie sędziów.

    To są bardzo ważne zmiany, ale na tej jednej łatce nie możemy poprzestać. Potrzebujemy zmian w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym, uwzględnienia podmiotowości dziecka, traktowania go nie jako przedmiotu władzy rodzicielskiej, ale podmiotu jej obowiązków, wzmocnienia pozycji dziecka w rodzinie, w szkole, w społeczeństwie. Potrzebujemy ustawy, która będzie mówiła o dziecku i o jego prawach. Potrzebujemy badań, statystyk i jasnego przekazu dla wszystkich: każda najmniejsza przemoc, nawet klaps, jest złem i nie możemy tego akceptować. (Oklaski) Potrzebujemy sieci centrów pomocy dzieciom z profesjonalną skoordynowaną pomocą, realnej współpracy międzyresortowej. Potrzebujemy wyjęcia dzieci z kampanii wyborczej (Oklaski), tak aby żadnemu z polityków po prawej stronie nie przyszło do głowy atakować dzieci ze społeczności LGBT. (Oklaski)

    Popieramy skierowanie tego projektu do komisji.

    (Poseł Katarzyna Maria Piekarska: Brawo!)


Przebieg posiedzenia