9. kadencja, 77. posiedzenie, 3. dzień (15-06-2023)

29. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (druk nr 3171).

Poseł Wanda Nowicka:

    W imieniu Koalicyjnego Klubu Parlamentarnego Lewicy mam zaszczyt przedstawić stanowisko w sprawie obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, druk nr 3171.

    Istotą projektu ustawy jest wprowadzenie bezterminowo finansowania procedury in vitro z budżetu państwa w kwocie nie mniejszej niż 500 mln zł. Lewica zdecydowanie popiera obywatelski projekt ustawy, bowiem leczenie niepłodności, choroby cywilizacyjnej, która dotyka ok. 3 mln osób w Polsce, musi być dostępne dla wszystkich osób czekających na upragnione dziecko, zgodnie z konstytucyjną zasadą równości, bez dyskryminacji ekonomicznej. Przypominam art. 68 konstytucji, który mówi: Obywatelom niezależnie od ich sytuacji materialnej władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych.

    Lewica gorąco popiera projekt obywatelski również dlatego, że jest on praktycznie tożsamy z projektem, który złożyłam w imieniu Lewicy ponad rok temu. Projekt Lewicy do tej pory nie doczekał się nawet numeru druku, dlatego bardzo się cieszymy, że projekt obywatelski, który jest również projektem Lewicy, może być procedowany jako inicjatywa obywatelska. Mamy nadzieję, że Sejm tę ustawę tak bardzo potrzebną i oczekiwaną społecznie przyjmie, bo Polki i Polacy mogliby mieć realny dostęp do dostępnej finansowo nowoczesnej metody leczenia niepłodności metodą in vitro zgodnie z najlepszymi standardami opieki medycznej. Jest to szczególnie pożądane w świetle katastrofy demograficznej, z którą w Polsce mamy do czynienia. Przypominam, że liczba porodów dramatycznie maleje. W roku 2022 osiągnęła dno, urodziło się 305 tys. dzieci, najmniej od II wojny światowej, a zmarło aż 448 tys. ludzi, czyli liczba zgonów jest większa od liczby porodów o blisko 150 tys. Odpowiedzialnemu rządowi powinna się zaświecić dawno lampka alarmowa i powinien wprowadzić on finansowanie in vitro, by poprawić dzietność w Polsce.

    In vitro jest bardzo skuteczną metodą zajścia w ciążę i w Polsce dzięki niej w ciągu blisko 40 lat jej stosowania urodziło się co najmniej 100 tys. dzieci. Gdyby była bardziej dostępna finansowo, byłoby dzieci jeszcze więcej. Przy okazji dyskusji nad finansowaniem in vitro z budżetu państwa nie sposób powstrzymać się od refleksji, że w Polsce cała medycyna dotycząca zdrowia reprodukcyjnego doświadcza wielu problemów natury politycznej, ideologicznej i finansowej.

    Polacy i Polki od dawna doświadczają barier w dostępie nie tylko do in vitro, ale również do antykoncepcji, edukacji seksualnej czy aborcji. Ideologia i fanatyzm religijny, wpływ Kościoła katolickiego i organizacji fundamentalistycznych mają ogromny negatywny wpływ na politykę państwa w zakresie zdrowia reprodukcyjnego. Najnowsze osiągnięcia medycyny, zdobycze naukowe przegrywają z organizacjami typu Ordo Iuris, które de facto rządzą polityką zdrowotną, reprodukcyjną w Polsce, bo rząd jest posłuszny ich pomysłom rodem ze średniowiecza.

    Muszę przypomnieć, że dostępność antykoncepcji jest poważnie ograniczona, co w kraju, w którym obowiązuje najbardziej represyjne prawo antyaborcyjne, prawo, które zabija kobiety, jest niewybaczalne. Polityka PiS nie daje kobietom szansy uniknięcia nieplanowanej ciąży. Zwykłe tabletki są zbyt drogie, antykoncepcja awaryjna dostępna tylko na receptę, a sterylizacja, czyli podwiązanie jajowodów, karalne. Z kolei kiedy kobieta pragnie zajść w ciążę, państwo również umywa ręce i pozostawia miliony niepłodnych osób same sobie. Był wprawdzie program rządowy w latach 2013-2016, w wyniku którego urodziło się ponad 22 tys. dzieci, ale już kolejny program wprowadzony przez rząd PiS-u w latach 2016-2020 doprowadził do urodzin mniej niż 300 dzieci przy ogromnych kosztach. Opierał się bowiem na przesłankach ideologicznych, czyli na postawieniu na tzw. naprotechnologię, która zawiodła na całej linii jako metoda zachodzenia w ciążę, co oczywiście było do przewidzenia.

    Obowiązek leczenia niepłodności wzięły na siebie samorządy, z których wiele zaczęło wprowadzać programy in vitro dla swoich mieszkanek. Pierwszym samorządem, który wprowadził program, był samorząd Częstochowy pod rządami Lewicy, potem poszły za nią kolejne miasta. Ale nawet samorządy, które prowadzą te programy, chciałyby wreszcie, żeby państwo wzięło ten obowiązek, który jest tak naprawdę obowiązkiem państwa. Czas najwyższy rozwiązać kwestię in vitro w sposób systemowy i stabilny. Ustawa obywatelska pomoże ten problem ostatecznie załatwić. Klub Lewicy będzie głosował za tą ustawą. (Oklaski)

    (Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki)


Przebieg posiedzenia