9. kadencja, 77. posiedzenie, 4. dzień (16-06-2023)

32. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Polityki Społecznej i Rodziny oraz Komisji Polityki Senioralnej o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o emeryturach pomostowych oraz niektórych innych ustaw (druki nr 3321 i 3332).

Poseł Maciej Konieczny:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Jolanta Żołnierczyk, kasjerka z Kauflandu, upomniała się o dyskryminowane kasjerki matki, kobiety, które w firmie Kaufland nie mogły liczyć na równe traktowanie. Nie mogły liczyć na to, że po powrocie z urlopów macierzyńskich będą mogły otrzymać równe płace, równe warunki pracy, takie jak ich koleżanki. Korzystała ze swojego konstytucyjnego prawa do zrzeszania się w związki zawodowe, do walczenia o swoje prawa. I co? Niemiecka firma wyrzuciła ją z pracy.

    Marcin Habera założył związek zawodowy pracowników korporacji. Chciał, żeby pracownicy międzynarodowych firm, międzynarodowych korporacji, pracownicy biurowi byli w Polsce traktowani na równi ze swoimi kolegami w Niemczech, we Francji, w Wielkiej Brytanii. Założył swój związek zawodowy m.in. w Netii. I co? Został bezprawnie wyrzucony z pracy. Po wielu latach sąd przyznał mu rację. Mariusz Ławnik z mBanku - to samo. Związkowcy z ˝Solidarności˝ z Genpactu - to samo.

    Międzynarodowe korporacje w Polsce przez lata bezprawnie zwalniały związkowców. Pytanie, dlaczego. Dlaczego te same firmy w Polsce bezprawnie zwalniały związkowców, a w Niemczech, we Francji tego nie robiły? Z tego powodu, z którego korporacje robią takie rzeczy: bo to się opłacało. Bo w Polsce przez lata zwalnianie związkowców się opłacało. Zyski były większe niż koszty. Prawo było takie, że chociaż teoretycznie zwalnianie związkowców było nielegalne, to procesy trwały tak długo, że po prostu opłacało się związkowca pozbyć z zakładu i tyle. I mieć problem z głowy. Ta ochrona była czysto fikcyjna.

    Dlatego z tymi związkowcami, o których tutaj mówiłem, ale także z wieloma innymi przez lata walczyliśmy o te rozwiązania. Wypracowaliśmy bardzo konkretny pomysł, który dzisiaj jest częścią tej ustawy, nad którą pracujemy. Z tym pomysłem pojawiliśmy się na posiedzeniu komisji polityki społecznej. Wtedy poseł Śniadek mówił, że ustawą to tak nie wypada, że trzeba usiąść spokojnie z pracodawcami herbatki się napić. Przewodnicząca Rusecka bardzo długo nie mogła się zabrać za procedowanie nad tą ustawą na poważnie.

    Ministerstwo Sprawiedliwości mówiło, że w ogóle nie ma potrzeby wprowadzenia tej ustawy, bo obecny stan prawny wystarczająco zabezpiecza związkowców. I co? Nagle się da. Jesteśmy szczęśliwi, że dobre rozwiązania - nasze rozwiązania, które wprowadzają realną ochronę związkowców społecznych, inspektorów pracy i wszystkich tych, którzy na tę szczególną ochronę zasługują - niebawem, mamy nadzieję, wejdą w życie. (Dzwonek) To są dobre rozwiązania, to są nasze rozwiązania, wypracowane ze związkowcami. Mamy nadzieję, że niebawem będą obowiązywały w Polsce. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia