9. kadencja, 77. posiedzenie, 4. dzień (16-06-2023)

34. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko oraz niektórych innych ustaw (druki nr 3304 i 3304-A).

Poseł Gabriela Lenartowicz:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Ustawa tzw. ocenowa, czyli o ocenach oddziaływania na środowisko i udziale społeczeństwa w 2008 r. wprowadziła Polskę do kręgu krajów, których w sposób cywilizowany szanuje się przyrodę i ludzi, ale nie tylko, bo generalnie pozwoliła na zrealizowanie art. 74 naszej konstytucji, który zobowiązuje władze publiczne do szanowania środowiska, do dbałości o nie, ale także wspierania obywateli, którzy chcą uczestniczyć w jego ochronie, bo przecież są jego częścią.

    Niestety ta nowelizacja, i to nie jest pierwsza tego typu ustawa - zresztą potwierdzają to słowa mojego przedmówcy, także pani minister - jest odwrotem od tego cywilizowanego i przyjaznego ludziom i naturze trendu. Co ta ustawa stanowi? Ona przede wszystkim depcze prawa obywateli, nie przyrody, prawa obywateli do decydowania o swoim najbliższym otoczeniu, prawa samorządu, idzie na skróty. Jak ja słyszę, że coś jest usprawnione albo przyspieszone, albo uproszczone, to wiem na pewno - i tu mój przedmówca o tym mówił - że chodzi o przykrycie nieudolności, niekompetencji i bezczelności. Widzimy to na co dzień w przypadku tzw. strategicznych inwestycji, m.in. Centralnego Portu Komunikacyjnego, kolei dużych prędkości, i w wielu, wielu innych miejscach. I temu służy ta ustawa - takiemu przejściu...

    Właśnie, niedawno wszystko było narodowe, od kiedy PiS objął władzę. A polegało to na tym, że narodowi wyciągało się z kieszeni i wykładało w swoim kierunku. Potem było rządowe, żeby obywatele wiedzieli, że ich pieniądze to nie są ich pieniądze, tylko rządowe, a teraz mamy wszystko strategiczne. Źródło tego słowa jest takie: straty, nie strategia, straty dla obywateli, ale i stratowanie ich praw. (Oklaski) I to jest istota tego projektu. Dowolną inwestycję można nazwać strategiczną - zresztą tak jest na dzisiejszym posiedzeniu, trzy ustawy, które w ten sposób traktują ludzi - wystarczy nazwać ją strategiczną i prawem kaduka można robić wszystko, lekceważąc zupełnie normy prawne, cywilizację i szacunek dla obywateli.

    Tryb wydawania pozwoleń został zupełnie uproszczony, takie bezhołowie, na bezczelnego. Oczywiście jak zwykle lekceważy się nasze wspólne, unijne przepisy w tym zakresie, otwierając kolejny konflikt. A więc tryb wydawania zezwoleń został uproszczony. Tak naprawdę nowe przepisy mogą obejmować wszystkie kategorie inwestycji. Jak sobie przyjdzie minister albo jakiś inny Horała i powie: tu jest moja strategia, bo ja chcę na tym zarobić albo dać komuś zarobić, to tak będzie, i to właśnie w tym krótkim czasie, może jeszcze przed wyborami.

    Zwraca uwagę przede wszystkim skandaliczny tryb przyjmowania, jeśli chodzi o te inwestycje. Tu pięknie pani minister, pan poseł mówili o jakichś konsultacjach. Tak, tylko w sprawie innej ustawy, bo tak naprawdę do Sejmu wpłynęła ustawa o kompletnie zmienionym kształcie. Ba, jeden jej utajniony fragment, który pojawił się dopiero w Sejmie, został udostępniony waszemu ministrowi do spraw europejskich, ale chyba w płonnej nadziei, że minister przypieczętuje to wasze bezprawie. Niestety wasz minister w opinii waszego rządu stwierdził, że to jest niezgodne z naszymi wspólnymi, unijnymi przepisami.

    Podnoszą głos także przedsiębiorcy, bo w tej ustawie jednocześnie zmienia się Kodeks cywilny i zaczyna się traktować inwestora, którym jest Skarb Państwa, inaczej niż innych inwestorów. Skarb Państwa np. nie musi udzielać gwarancji wykonawcy, jeśli chodzi o płatność za roboty budowlane, a reszta musi. Od razu widać, jakie to ewidentne zaburzenie powoduje na rynku, co jest z istoty niekonstytucyjne, tak jak w przypadku tego udziału, bezpieczeństwa.

    Szanowni Państwo! Czy wy nie widzicie, że te wasze przymiarki tużprzedwyborcze to jest emanacja pogardy dla ludzi? Nie chodzi o środowisko. Emanacja pogardy dla współobywateli, bo wy im powiecie, jak mają żyć, wy im zabierzecie domy, wy im splantujecie otoczenie. I jeszcze nie będziecie za to odpowiadać (Dzwonek), bo zagwarantujecie sobie...

    Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:

    Dziękuję.

    Poseł Gabriela Lenartowicz:

    ...bezkarność, ale ta bezkarność...

    Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:

    Dziękuję, pani poseł.

    Poseł Gabriela Lenartowicz:

    ...ma swój finał. Już niedługo.


Przebieg posiedzenia