9. kadencja, 77. posiedzenie, 4. dzień (16-06-2023)

36. i 37. punkt porządku dziennego:


   36. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy budżetowej na rok 2023 (druk nr 3322).
   37. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących realizacji ustawy budżetowej na rok 2023 oraz niektórych innych ustaw (druk nr 3323).

Poseł Tomasz Trela:

    Dziękuję.

    Panie Marszałku! Ja tylko dodam, że młodzież odwiedziła Sejm na zaproszenie posłanki Krystyny Skowrońskiej. (Oklaski) Bo tam pani posłanka jest i się dopominała. Przepraszam, tylko mówię...

    Wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty:

    Panie pośle, przecież to chodzi nie o panią posłankę, tylko o gości.

    Proszę.

    Poseł Tomasz Trela:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam przyjemność i zaszczyt w imieniu klubu parlamentarnego Lewicy zabrać głos w sprawie nowelizacji tak naprawdę nie budżetu, tylko nowelizacji wyborczej. Bo Jarosław Kaczyński wydał komendę i polecenie Mateuszowi Morawieckiemu, że trzeba coś zrobić bo za 4 miesiące są wybory. I to, co było niemożliwe, stało się możliwe i tak naprawdę mamy nowelizację, która jest skrojona pod wybory, które za 4 miesiące się odbędą.

    Jak można bowiem nazwać prawdziwym i faktycznym podejście do pracy nad budżetem, skoro wprowadza się w nim deficyt, który wynosi 92 mld zł - ja tylko dodam, że wprowadzenie deficytu w kwocie 92 mld zł to jest tak, jakby każdy obywatel naszego kraju, bez względu na to, czy ma 1 miesiąc czy 10, 15, 20, 40, czy 80 lat, dołożył do Skarbu Państwa 2450 zł i przelał do państwowej kiesy właśnie tyle pieniędzy - a po drugiej stronie mamy do wzięcia od ponad 770 dni aż 270 mld zł? Tyle przysługuje Polsce w ramach Krajowego Planu Odbudowy, chodzi o 120 mld dotacji i 150 mld niskooprocentowanych pożyczek. Przecież gdyby te pieniądze były dostępne, to pewnie deficyt byłby niższy, a i wskaźnik inwestycji, które macie zaplanowane, byłby wyższy i PKB byłoby wyższe, bo przecież chodzi tu o niecały 1 punkt procentowy. Tak więc jak patrzę na ucieszonego pana przewodniczącego komisji finansów, to jest mi po prostu bardzo wstyd i bardzo przykro, że w taki sposób podchodzi się do finansów publicznych. Z jednej strony 270 mld zł leży na wyciągnięcie ręki, ale wy wolicie robić politykę w obozie popękanej prawicy.

    Ale spójrzmy, co tam dalej jest w tym budżecie. Zapisaliście, że inflacja wynosi 12%, czyli tak naprawdę inflacja jest wyższa niż zakładana w budżecie o prawie 3 punkty procentowe, a dochody są niższe. I po raz kolejny udowadniamy wam, że ten budżet, te dochody to jest jedna wielka ściema, a żeby udowodnić wam, jaka jest naprawdę inflacja, to powiem, że jeśli weźmie się pod uwagę okres 2 lat, od maja 2021 r., to ta inflacja wyniosła w Polsce blisko 30%, dokładnie 28,7% - tyle wynosi inflacja za waszych rządów. Ale przecież inflacja nie odzwierciedla faktycznej drożyzny. Drożyzna w sklepach oznacza wzrost cen nie o 30%, tylko o 130%, a niekiedy - o 150%. Do tego doprowadziły rządy Prawa i Sprawiedliwości, m.in. dlatego że nie ma pieniędzy europejskich. Ale popatrzmy dalej na ten deficyt. Zobaczmy sobie, ile wynoszą wydatki pozabudżetowe. W tym roku wynoszą blisko 400 mld zł, bo to jest ten alternatywny budżet, o którym mówimy, więc wynika z tego, że zadłużacie Polskę, Polaków, tych najmłodszych, tych w średnim wieku i najstarszych, na 0,5 bln zł. Tylko w ciągu jednego roku zadłużycie Polskę na 0,5 bln zł.

    Idziemy dalej. Patrzymy, co jest w tej noweli wyborczej. I w tej noweli wyborczej jest dodatek dla nauczycieli. Nauczyciel ma dostać jednorazowo 1125 zł. Wiecie, ile to jest w przeliczeniu na 1 miesiąc? 93 zł brutto. Wyceniliście ciężką pracę nauczycieli na 93 zł brutto. Dlatego ja przyniosłem wam rozwiązanie. To projekt ustawy zgłoszony m.in. przez Lewicę, zgodnie z którym nauczyciel dostanie podwyżkę o 20% miesięcznie. Ten, który zarabia 4 tys. zł, dostanie 4800 zł. Jestem bardzo ciekawy, czy lepsze dla nauczyciela jest to rozwiązanie, które zaproponowaliście wy, czy to rozwiązanie, które proponuję ja. Naprawdę trzeba być totalnym, bezczelnym ignorantem, żeby w 2023 r. wycenić ciężką pracę nauczyciela na 93 zł miesięcznie.

    Żeby było weselej, bo pani posłanka mówiła o szefie Orlenu, to wasz guru ekonomiczny, wasz finansista, wasz jastrząb Glapiński zarabia 3650 zł dziennie. On zarabia tyle dziennie i dał sobie podwyżkę o 20%. Nauczyciel dostanie 93 zł, ale guru Glapiński zarabia 3600 zł. To jest właśnie obłuda i hipokryzja Prawa i Sprawiedliwości.

    Idziemy dalej. 16 mld zł na rezerwy - przecież to nie są rezerwy celowe, ale rezerwy wyborcze. Są po to, żeby Mateusz Morawiecki mógł odebrać telefon od Jarosława Kaczyńskiego o godz. 23, żeby mógł rozwiązywać te rezerwy i żeby z tej kwoty 16 mld zł mógł realizować kampanię wyborczą. Chcę was bardzo wyraźnie poinformować: wybory robi się w ramach partii politycznych i funduszu wyborczego, a nie budżetu państwa. To nie jest wasz budżet. To jest budżet wszystkich Polek i wszystkich Polaków.

    Chcecie pomagać samorządowcom, samorządom. Przeznaczyliście na ten cel 14 mld zł, ale z tych 14 mld zł pomoc systemowa to tak naprawdę 7,5 mld zł, a resztę dostaniecie wy, dostaniecie te miliardy. Was akurat nie ma na tej sali za dużo, bo pewnie robicie w tym czasie coś innego. Włożycie te czeki za marynarkę i będziecie biegać od wójta do wójta, od burmistrza do burmistrza i będziecie pokazywać, ile dobry rząd Prawa i Sprawiedliwości daje samorządowcom. Wiecie, ile straciły na waszych decyzjach samorządy przez te wasze 8 lat? Straciły 65 mld zł. Policzył to Związek Miast Polskich. To 65 mld zł. Będziecie dawać burmistrzowi, wójtowi po 2 mln zł czy 3 mln zł, ale tym dużym samorządom, metropoliom tak naprawdę zabieracie miliardy.

    To nie jest żadna nowelizacja żadnego budżetu - to jest fundusz wyborczy Prawa i Sprawiedliwości. Będziemy rewidować ten fundusz wyborczy i przetestujemy na posiedzeniach komisji finansów, czy rzeczywiście chcecie rozwiązywać chociażby problem nauczycieli i ich niskich płac, czy chcecie tylko i wyłącznie realizować kampanię wyborczą. To, co przynieśliście do Sejmu, to decyzje i wola polityczna Jarosława Kaczyńskiego, a my nie przyłożymy swoich rąk do realizacji woli politycznej i decyzji Jarosława Kaczyńskiego. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia