9. kadencja, 77. posiedzenie, 4. dzień (16-06-2023)

36. i 37. punkt porządku dziennego:


   36. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy budżetowej na rok 2023 (druk nr 3322).
   37. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących realizacji ustawy budżetowej na rok 2023 oraz niektórych innych ustaw (druk nr 3323).

Poseł Paulina Hennig-Kloska:

    Panie Marszałku! Panie Ministrze! Ta nowelizacja budżetu państwa obnaża waszą nieudolność, fuszerkę i indolencję. Sami sobie w zasadzie wystawiliście negatywną ocenę za wykonanie budżetu państwa w 2023 r., i to już w połowie roku. Udowodniliście tą nowelizacją, że nie panujecie ani nad inflacją, ani nad wydatkami - albo że po prostu kłamaliście.

    Źle zaplanowaliście wzrost gospodarczy. Nie przewidzieliście spowolnienia sprzedaży detalicznej, choć wielu niezależnych ekspertów zapowiadało to grubo przed 2023 r. To efekt podporządkowania budżetu państwa propagandzie sukcesu i zakłamywania rzeczywistości gospodarczej. Robicie to od wielu lat wspólnie z bankiem centralnym. I tak: inflacja będzie wyższa, niż zakładano na początku roku, realny wzrost gospodarczy będzie niższy od założonego przez panią minister finansów, niższy będzie też poziom konsumpcji. To oczywiste. Polacy, w przeciwieństwie do polityków Prawa i Sprawiedliwości, waszych nominatów, przyjaciół i znajomych prezesa, po prostu zacisnęli pasa. Zacisnęli pasa, bo musieli to zrobić, bo ich portfele topnieją, a siła nabywcza każdej kolejnej pensji spada. Dane GUS mówią wprost: wydajemy dużo więcej pieniędzy, a kupujemy za to dużo mniej towaru. Efektem takiej zakłamanej propagandy sukcesu, która nie ma żadnego uzasadnienia ekonomicznego, jest wzrost do gigantycznych rozmiarów deficytu państwa - 92 mld, choć faktycznie w zasadzie z tym, co wydajecie poza ustawą budżetową, to będzie już ponad 230 mld.

    A więc obywatele oszczędzają. Ale nie wy. Wy nie oszczędzacie i nie zamierzacie oszczędzać. Rada Ministrów licząca łącznie 27 osób jest największa w historii III RP i trzecia w Europie. Największą ma Rosja, potem jest Białoruś i Serbia, a zaraz po nich plasujecie się wy. To są wasze polityczne wzorce: nieprzyzwoitej ekstrawagancji i przepychu w naprawdę chudych latach. To jest kwintesencja wschodniej kultury bizantyjskiej. Inaczej to wygląda w przypadku obywateli. Siła nabywcza wynagrodzeń w 2022 r. w Polsce zmalała. W sposób szczególny oczywiście dotknęło to pracowników sfery budżetowej. Nie wiem, czy macie świadomość, ale zamożność konsumentów spadła w ubiegłym roku najmocniej od 30 lat, panie ministrze.

    Przez te wszystkie miesiące bagatelizowaliście ten problem, tuczyliście się kosztem obywateli, którzy pracują dla państwa, zaniżaliście waloryzację ich pensji. Aż nagle ktoś zauważył, że w szczycie prekampanii wam nie idzie, że propaganda przestała działać, że poparcie spada, że prekampania nie daje właściwych rezultatów. A więc sięgnęliście znowu po te same narzędzia. Ale te narzędzia już po prostu nie działają.

    W budżecie były, panie ministrze, pieniądze na podwyżki dla pracowników sfery budżetowej, bo wyższa inflacja dała wam wyższe wpływy do budżetu państwa, ale rząd zaniżył waloryzację pensji pracowników pracujących dla państwa, a pieniądze na te podwyżki roztrwonił. Teraz chcecie ludziom wypłacić jednorazowe dodatki o charakterze przekupstwa wyborczego - i to oczywiście z deficytu, bo pieniędzy nie macie.

    Wiecie, co o takim postępowaniu myślą pracownicy sfery budżetowej? Ja dostałam m.in. list od Rady Głównej Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP. Oni piszą o tym, że to haniebne porozumienie depczące godność pracowników sfery budżetowej. Chcecie ich kupić jakimiś jednorazowymi dodatkami, zamiast solidnie waloryzować im pensje. I to mówią o waszym porozumieniu z panem Dudą z NSZZ ˝Solidarność˝. Tak samo zresztą traktujecie nauczycieli. Polska szkoła potrzebuje faktycznie dofinansowania, ale nie w postaci jakichś jednorazowych dodatków, które mają być po prostu kiełbasą wyborczą. My znajdziemy pieniądze - i nie z deficytu - na to, by polską szkołę dofinansować.

    Prowadzicie od lat państwo na zeszyt. Już 300 mld długu wyprowadziliście poza budżet, w związku z czym NIK za zeszły rok wystawił wam negatywną, pierwszy raz w historii Polski negatywną ocenę za wykonanie budżetu państwa. Ale nawet (Dzwonek) w tym budżecie pieniądze przestały wam się zgadzać, wydatki zaczęły się rozjeżdżać. A te 17 mld, które nie wiadomo na co chcecie wydać, a które rezerwujecie sobie w rezerwie...

    Wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty:

    Dziękuję serdecznie, pani poseł.

    Poseł Paulina Hennig-Kloska:

    ...to jest po prostu ogólna hucpa. Nie będziemy takiego czegoś popierać. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia