9. kadencja, 77. posiedzenie, 4. dzień (16-06-2023)
Oświadczenia.
Poseł Klaudia Jachira:
Szeregowy Pośle Kaczyński! Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Dlaczego w swoich wystąpieniach z mównicy sejmowej zwracam się najpierw nie do marszałka Sejmu, nie do Wysokiej Izby, a do szeregowego posła? Otóż robię tak, by podkreślić, że konstytucyjne organy państwa oddały swoje kompetencje w ręce jednego człowieka. Robię tak również, by pokazać, że nie zgadzam się na niedemokratyczne rządy osoby, która z tylnych rzędów kieruje pracami Sejmu, rządu i prezydentem i nie ponosi za to żadnej odpowiedzialności. Robię to też, by wzbudzić sumienia w osobach sprawujących najwyższe funkcje w państwie, że ośmieszają siebie i swoje urzędy tym, iż podporządkowują się woli starszego człowieka, który traci kontakt z rzeczywistością i ciągnie cały kraj w otchłań chaosu, wojen religijnych, upadku gospodarki, biedy i izolacji międzynarodowej. Wasza słabość jest jego siłą. Od 4 lat za każdym razem zwracam się do szeregowego posła, bo jest on źródłem wszelkiego zła, a jego słabości urastają do narodowych nieszczęść.
Tylko dlatego, że wychował się w czasach komuny, sprawia, że chce nam się zbudować komunę bis z centralnie zarządzaną gospodarką i jedyną partią u władzy. Jego zaściankowy katolicyzm skutkuje wprowadzeniem reguł państwa kościelnego i prześladowaniem kobiet. Jego skrywana orientacja seksualna doprowadza do prześladowania osób LGBT i instytucjonalnej homofobii. Jego strach przed światem sprawia, że chce nas wyprowadzić z Unii Europejskiej. Jego lęk przed zwykłą rozmową powoduje wprowadzenie cenzury w mediach. Jego strach przed utratą władzy sprawia, że niszczy on demokratyczne instytucje i niezależne sądownictwo. Jego lęk przed obcymi powoduje budowę murów i prześladowanie emigrantów. Jego nieznajomość nauki sprawia, że nie rozumie on zagrożeń klimatycznych i zachęca rząd do dalszej dewastacji naturalnego środowiska.
Dlatego oświadczam, że dopóki będziemy zdani na łaskę i niełaskę szeregowego posła, dopóty nie przestanę tego podkreślać, bo uważam, że jego rządy stanowią największe zagrożenie dla Polski i dla życia Polek i Polaków.
(Poseł Teresa Glenc: Oj, biedna pani.)
Przebieg posiedzenia